Jesteś tu: Tibia.pl / Forum

Wróć   Forum Tibia.pl > Pokaż profil

Notki

Fred_Flintston Fred_Flintston jest offline

Zbanowany

O mnie

  • O użytkowniku Fred_Flintston
    Skąd
    Bedrock
    Zainteresowania
    Historia, literatura.
    Imię postaci
    Fred Flintston
    Świat
    Prehistoryczny

Statystyki

Wszystkich postów
Informacje Ogólne
  • Ostatnia aktywność: 21-03-2009 23:24
  • Data dołączenia: 01-07-2008

Znajomi

Pokazywanie Znajomych 1 do 2 z 2

Blog

Ostatni Wpis

Napisano 10-12-2008 18:42 Komentarze 7
Napisane w Moje rzycie
Ostatnio trafiła do mnie pewna "pro-eko" książeczka, jest zdaje się rozdawana w szkołach (a na pewno w liceach). Tematem tej kilkunastostronicowej broszurki jest modne ostatnio ocieplenie klimatu. Jako, że tytuł tego wpisu jest taki a nie inny, pomińmy setki opracowań na temat (chociaż koniec końców będę musiał użyć paru, aby ukazać manipulacje) efektu cieplarnianego.
Przejdźmy do cytatów:

[QUOTE]Rewolucja przemysłowa od przełomu XVIII i XIX wieku doprowadziło do wzrostu stężenia gazów cieplarnianych w atmosferze. Dotyczy to zarówno gazów pochodzenia naturalnego, tj. pary wodnej, dwutlenku węgla, ozonu, metanu i podtlenku azotu, ale także pochodzących tylko ze źródeł antropogenicznych, na przykład chlorowcopochodnymi węglowodorów (freony i halny). [B]Jednak najważniejszym gazem cieplarnianym jest dwutlenek węgla (CO2)[/B].[/QUOTE]

Bzdura. Spójrzmy niżej (źródło - Państwowy Instytut Geologiczny).

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img154.imageshack.us/img154/2909/84329357yk8.gif[/IMG][/URL]
[URL=http://g.imageshack.us/img154/84329357yk8.gif/1/][/URL]

Widać wyraźnie, że za tzw. efekt cieplarniany odpowiada prawie w całości para wodna (źródło naturalne). Tak demonizowany ostatnio CO2 ma w tym procesie znikomą wartość. Jeszcze mniejszą ma dwutlenek węgla produkowany przez ludzi - tylko 0,117% (wg innych wyliczeń nawet 0,003%)!
Potem mamy na kilka zdań nic nieznaczącego bełkotu i oto natrafiamy na wykres. Niestety nie mogę go pokazać, gdyż nie działa strona ze źródłem, na której podstawie robiony był ów wykres (co już powinno budzić podejrzenia; pewnie nie sądzili, że ktokolwiek będzie chciał zweryfikować te informacje). Spróbuję jednak go opisać: dotyczy on rzekomej (tzn. pewnie jakaś tam korelacja występuje, ale...) korelacji pomiędzy temperaturą a stężeniem CO2 w atmosferze. Oczywiście na wykresie wszystko zgadza się z "jedyną słuszną prawdą". Gdy poziom CO2 spadał, spadała również temperatura.
Jednak pogmerałem, pogmerałem i wygmerałem.
Gdy krzywą zatytułowaną "stężenie CO2" wywalimy, a zamiast niej wstawimy poniższą ("aktywność słoneczna")...

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img370.imageshack.us/img370/6815/soceaktywnexh4gc8.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://g.imageshack.us/img370/soceaktywnexh4gc8.jpg/1/][/URL]

...to wykres wygląda właściwie tak samo. Jedyna różnica to taka, że za wzrost temperatury odpowiada aktywność Słońca, czyli źródło naturalne, niezależne od człowieka :)Z tegoż wykresu dowiadujemy się również, co tak naprawdę powoduje ocieplenie klimatu :)
Dalej nie chciało mi się już tych bzdur obalać, może dlatego, że nie rzucały się tak bardzo w oczy. Chociaż były, oj były!

Na przykład postawiono taką tezę:

emisja gazów cieplarnianych (nie, nie ocieplenie klimatu, ale sama emisja CO2, jako że to on jest najważniejszym gazem szklarniowym emitowanym przez ludzkość) powoduje kataklizmy naturalne. Żeby to "udowodnić" pokazano tabelkę z katastrofami naturalnymi od 1950r. Nie wiadomo w sumie po co, liczba ekstremów pogodowych z ostatnich 15 lat nie wzrosła znacząco, a nawet zmalała (rok 1993 - 2002 w porównaniu z 1990 - 1999). A właściwie z czym może wiązać się zwiększenie liczy katastrof naturalnych? Na przykład z nieustannym przyrostem naturalnym i zagęszczaniem się ludności, zwiększa się rola mediów (więcej kataklizmów przedostaje się do opinii publicznej), również same państwa częściej i gęściej używają furtki o nazwie "stan alarmowy" (jego ogłoszenie jest bodajże jednym z wymogów, by uznać coś za "katastrofę naturalną", oczywiście w rozumieniu źródła tych danych!), przez to częściej zwracają się do ubezpieczycieli/pomocy międzynarodowej.

Teraz może zastanówmy się, dlaczego takie "uświadamiające" akcje są przeprowadzane. W takim liceum na przykład, 90% uczniów po prostu oleje to, co pisze na tych broszurkach. Ale to jednak z nich za 15 lat, wyrośnie następne pokolenie GreenPiSowców, zielonych i innych eko-oszołomów, wspinających się bez zabezpieczeń na wieżę Dworca Głównego w Poznaniu, tylko po to, aby wywiesić transparent "Climate changes are deadly", podczas gdy 50 metrów dalej, na MTP, odbywa się Konferencja Klimatyczna, która to powinna w zupełności zadowolić tych pseudo-ekologów.
Dlaczego jednak dzisiejsze szesnastolatki staną się w przyszłości "ekologami"? Ponieważ [B]nie znają innej alternatywy[/B]. Nie ma jej. Nigdzie. Właściwie to gro społeczeństwa opiera się na przekonaniu "wszyscy wiedzą, że". Głosu drugiej strony nie ma w ogóle, a jeśli już, to ma minimalną siłę przebicia. Bo kto lubi słuchać bajdurzenia nudnych profesorków o tym, że ludzie nie mają wpływu na zmiany klimatu? Większym posłuchem cieszą się krzykliwe opinie "ekologów": "trzeba uchronić społeczeństwo przed zagładą, zmniejszyć poziom CO2, kupujcie samochody hybrydowe (mistrzem w tym jest Al Gore)!"

Ostatnio, właśnie z okazji konferencji w Poznaniu, zaczęło się dziać coś w kierunki uświadamiania mas. Jakichś czas temu w TVN24 przeprowadzono wywiad z pewnym profesorem z jakiejś organizacji pozarządowej (żaden rząd oficjalnie się oczywiście na niego nie powoła). Przez parę minut gawędzono o tym, o czym ja tutaj piszę: o nikłej roli człowieka w ociepleniu klimatu. Potem - cicho sza. Żaden podobny punkt widzenia nie pojawił się na antenie tej, a co dopiero innych stacji.
Czas zając się prawdziwymi ekologicznymi problemami - składowaniem odpadów, recyklingiem, zanieczyszczonymi rzekami. Skończę jednak optymistycznie - każde kłamstwo ma krótkie nogi.

PS No dobra, znalazłem jedną pozytywną rzecz tej nagonki klimatycznej. Urząd miasta Poznania rozdał 100 tys. energooszczędnych świetlówek w szkołach. Jedna już gości w moim domu :)

Napisano 05-11-2008 20:23 Komentarze 35
Napisane w Moje rzycie
Nie, nie będzie tu elaboratów JKM-a (notabene słusznych) na temat szkodliwej roli d***kracji ani żadnych propagandowych hasełek, chciałbym jedynie Wam przedstawić pewnie zdarzenie, które może dotknąć także i Was.

Otóż dzisiaj w szkole, na lekcji matematyki, nauczycielka kazała klasie na drodze głosowania wybrać termin napisania kartkówki. Pierwszym terminem był jutrzejszy dzień, drugim - środa za tydzień. Jako, że od kilku lekcji omawialiśmy materiał mający być kartkówce (a i na kartkówce dział miał się skończyć) logiczne było, że najlepszym terminem byłby czwartek. Kto się nie nauczył by na czwartek, nie nauczył by się równie dobrze na środę, ale nawet dla takich osobników ten termin był po prostu lepszy, gdyż po pierwsze nie zapomnieli by materiału (przypominam, że zaczynaliśmy omawiać nowy temat, ten na kartkówce odchodził w zapomnienie), po drugie ten tydzień nie był tak zawalony sprawdzianami i innymi testami jak przyszły.
Niestety, wynik głosowania był następujący - 10 osób na tak, 12 osób na nie, a to oznaczało, że kierując się głosem większości, wybrano opcję gorszą i dla tej (głupszej) większości, i dla tych którzy nie byli za przesunięciem terminu.
Oczywiście, jakby to nauczyciel wybrał taką opcję, nie było by całego tego wpisu; jego cyrk, jego małpy. Skoro już, że tak powiem, dorwał się do władzy, pozostaje albo uszanowanie jego decyzji, albo wypad ze szkoły, nikt tu mnie do niczego nie zmusza (powiedzmy, że nie). W takim wypadku narzekać można wyłącznie na siebie samego, jeśli się dobrowolnie uczęszcza do szkoły z takim nauczycielem. Ale ku**a, dawanie głosu niedouczonym tumanom (nie mam tu już na myśl przykładów moich, mówię ogólnie), którzy sami nie wiedzą co jest dla nich samych dobre to jakaś farsa. Jeśli nie zmieni się sama mentalność, psychika społeczeństwa (a na to się nie zanosi) to demokracja nie ma racji bytu.
Prawa wyborcze dla wszystkich lub prawa wyborcze dla nikogo. Sorry, wybieram bramkę numer dwa.

Przemyślcie to.
Ostatnie komentarze
Zgadzam się w 100%....
Napisane 20-12-2008 14:35 przez irwin546x2 irwin546x2 jest offline
Ja to rozpatruję tak,...
Napisane 10-12-2008 21:11 przez sphinx123 sphinx123 jest offline
Dzięki za te informacje....
Napisane 10-12-2008 19:34 przez zoliax zoliax jest offline
Czemu mi się wydaje,...
Napisane 10-12-2008 19:00 przez Michoss Michoss jest offline
Machloja .
Napisane 10-12-2008 18:57 przez Dragon-Fly Dragon-Fly jest offline

Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 23:01.


Powered by vBulletin 3