Jesteś tu: Tibia.pl / Forum

stary 26-02-2009, 19:17   #1
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny Kompendium Tibijskich Mitów i Sekretów.

Ten sam artykuł znajduje się na konkurencyjnych forach o tematyce tibijskiej, gdzie jestem zarejestrowany i gdzie uważałem, że mógłby być przydatny. Piombon? Wszędzie ten sam i ta sama osoba.


KOMPENDIUM TIBIJSKICH MITÓW I SEKRETÓW


ALEISTER CROWLEY I ALUZJE

Edward Alexander Crowley



Aleister Crowley – postać, która z pewnością jest biernym autorem większości Sekretów Tibijskich. Mniej czy więcej ma wpływ na każdy zakątek fabuły, która była modulowana przez znanego nam wszystkich głównego mappera i pomysłodawcę – Knightmare’a. Zaczynając od filozofii Daraman’a, po cały ród Croppwelów kończąc.


"Każdą upragnioną zmianę można osiągnąć poprzez zastosowanie odpowiedniego rodzaju i stopnia siły we właściwy sposób za pomocą odpowiednich środków do właściwego przedmiotu."

- Aleister Crowley, Magija w teorii i praktyce –


Aleister Crowley tak naprawdę pierwej nazywał się Edward Alexander Crowley. Urodził się 12.10.1875r. w brytyjskiej miejscowości Leamington Spa, w hrabstwie Warwick. Członkowie jego rodziny byli bardzo religijni, lecz nie byli chrześcijaninami, zaś żarliwymi wyznawcami fundamentalistycznej sekty chrześcijańskiej – Braci Plymouth. Dom młodego Crowley’a był miejscem częstych nabożeństw wspomnianej wyżej sekty. On sam poświęcał bardzo dużo czasu na lekturę Biblii, głównie Apokalipsy św. Jana – często pod bacznym okiem ojca. Gdy ten zaś wyjeżdżał, (a robił to często) zostawał pod opieką nienawidzącej go matki, która dodatkowo nazywała go Bestią 666. To spowodowało duże skutki w jego życiu – przyszłości.

Crowley miał bardzo trudne dzieciństwo. Już nawet od początku zgłębiał różnorakie tajniki, księgi, zdobywał wiedzę. To był jego największy skarb w świecie cierpienia, bólu i braku akceptacji. Książki nie potrafiły go wyśmiać, a z drugiej nawet strony – strasznie go ciekawiły. Młoda „Bestia” pisała w swojej autobiografii o dzieciństwie w ten sposób:,, Pamiętam jak lano mnie po nogach, by nie rozbudzić we mnie rozkoszy zmysłowych wywoływanych biciem po tyłku. Przez piętnaście minut musiałem się modlić, po czym otrzymywałem piętnaście razów chłosty. Następnie, znów przez kwadrans się modliłem, po czym łojono mi skórę. I tak w kółko.” Długa była ucieczka od tych wszystkich potworności.

Przed ukończeniem pełnoletności, jego ojciec zmarł. Ten ostatni zaś przepisał na syna aż czterdzieści tysięcy funtów, co na tamte czasy było niemałą sumką i dzięki niej można było przysłowiowo mówiąc ustawić się do końca życia.

Ścieżkę okultystyczną rozpoczął w okolicach roku 1898, kiedy to w piwiarni przysiadł się do stolika, gdzie siedział Julian Baker - chemik, metalurg, a zarazem alchemik. Dobrze się stało, że obaj panowie się spotkali. Nowy w dziedzinie Crowley dużo wyniósł z tego spotkania. Okazało się, że Baker to nie byle, jaki alchemik i posiada wielką wiedzę na ten temat, dlatego nasz rozmówca nie omieszkał go spytać o arkana wiedzy tajemnej. Ten zaś skontaktował go z Georgem Cecilem Jonesem, jednym z przywódców Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, który okazał się osobą "wielkiego ducha i temperamentu", a przy tym żywą skarbnicą wiedzy okultystycznej. W ten sposób wieczorem 18 listopada 1898 roku, dwudziestotrzyletni Crowley, otrzymał w świątyni masońskiej przy Great Queen Street w Londynie, stopień Neofity w systemie Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku. O wydarzeniu tym pisał: Z niezwykłą powagą traktowałem ceremonię inicjacji. Mojego skupienia nie naruszył nawet fakt, że odbywała się ona w świątyni masońskiej. Zapytałem nawet Bakera, czy ludzie umierają podczas ceremonii? Nie zdawałem sobie z tego sprawy, że jest to zwykła formalność, a członkowie Zakonu są w przeważającej mierze drobnomieszczańskimi bufonami. Wydawało mi się, że wstępuję do Ukrytego Kościoła Świętego Graala i dobrze się z tym czułem. Dzięki temu uczuciu moja inicjacja była prawdziwym sakramentem.

Po niekrótkim czasie Crowley przystąpił niezwykle trudnej sztuki, jak i rytuału na podstawie Księgi Świętej Magii Abramelina Maga. Średniowieczne Dzieło te nakazuje magowi przez sześć miesięcy, dzień w dzień odprawiać różnorakie sztuki i praktyki magiczne zmierzające ostatecznie do osiągnięcia Wiedzy i Konwersacji Świętego Anioła Stróża, czyli do poznania swej prawdziwej natury, swej prawdziwej Woli. Jak widać pojęcie Thelemy, inaczej Woli było znane już wcześniej – w Średniowieczu.

Crowley podczas rytuału


Po zdobyciu wielu osiągnięć okultystycznych zmęczony, pełny scyptyzmu naukowego i nowych doświadczeń wziął za żonę Rose Kelly w roku 1904. Oddał się życiu rodzinnemu, lecz nawet to nie pozwoliło mu zapomnieć o jego historii. W marcu tego samego roku pan młody postanowił pokazać małżonce sylfy, duchy żywiołu powietrza. i w tym celu przystąpił do "Wstępnej Inwokacji" z Goetii. Uczynił to, jak wspomina, z nudów, ponieważ małżonkowie nie mieli nic innego do roboty. Rose nie przejawiała jakiegokolwiek zainteresowania magią i nie ujrzała sylfów. Miast tego jednak zapadła w dziwny trans, podczas którego sennym, choć wyrazistym głosem powtarzała słowa: Oni czekają na ciebie.

Przez następne dni para małżeńska wciąż odprawiała rytuały, aż Ra-Hoor-Khuit (dzisiejsza forma Horusa, liczba = 666) przekazał poprzez żonę okultysty, by ten zasiadał na godzinę w samo południe od ósmego do dziesiątego kwietnia. Ten zaś wysłuchał nakazu i stworzył Księgę wspaniałą, o wielkiej złożoności, przekazie – Liber al vel Legis (wg. Thelemitów – Liber Legis), czyli inaczej Księgę Prawa.

”Księga Prawa składa się z trzech rozdziałów, których narratorami są trzy bóstwa pochodzące z panteonu egipskiego: Nuit, Hadit i Ra-Hoor-Khuit. Bóstwa te tworzą nie tylko triadyczną strukturę książki, lecz i troistość, na której zasadza się egzystencja świata. Crowley określa boginię Nuit jako "panią przestrzeni", jako przestrzeń wszelkich dostępnych możliwości matrycę, z której wyłania się świat i w której wszystko jest możliwe. Z kolei męski bóg Hadit jest to wszędobylski punkt symbolizujący świadomość, której manifestacje rozproszone są we wszechświecie, czyli przestrzeni Nuit. Niektórzy interpretatorzy Księgi Prawa porównują Nuit i Hadita do koła i punktu, czy też do materii i energii. Z ich zjednoczenia powstaje Ra-Hoor-Khuit, bóstwo symbolizujące manifestację działania, czyli ruch.
Eon Horusa miał być epoką indywidualizmu i wolicjonalizmu, twórczości i niezależności. Człowiek przyszłości łączył w sobie cechy dziecka i nietzscheańskiego Übermenscha, swawolność z wolą czynu, gwałt z rozkoszą. Daimonion crowleyowski, istota przedstawiająca się jako Aiwass, głosił: Zniesione są wszelkie rytuały, wszelkie próby, wszelkie słowa i znaki. [..] Słowem Grzechu jest Ograniczenie. [...] Czyń swoją wolę niechaj będzie całym prawem. [...] Miłość jest prawem, miłość poddana woli.

Ostatnią pieczęcią Crowley’a nt troistej złożoności Świata był zakon O.T.O. - Ordo Templi Orientis, którego sama nazwa wskazywała na tę teorię i wielką wiedzę. Wskazywał także na jakże prosty związek z Chrześcijaństwem – Trójcą Świętą.


Na podstawie "Magivangi"
-----------------------------------

Poza Thelemą - Crowley opracował także Magiczną Sieć, na której jest zbudowany Świat – nazwał ją „Meridiana”. Opisywał ją jak siatkę kartograficzną, która istnieje we Wszechświecie. Jest podobna budową do równoleżników i południków. Gdy linia nie była zakłócona oznaczał ją, jako linie przepływającej po niej Dobrej Energii. Miejscem plag, przekleństw, oraz niepowodzeń były ich skrzyżowania. Można to porównać do fal, lecz z drugiej strony fale mają superpozycje – tutaj linie próbują przejść i tworzą chaos w danym punkcie.


Opisywany wyżej okultysta opracował także Symbol wszystkich Żywiołów, a także tego, którego najbardziej szanował, a była to Miłość nie zważając uwagę na to czy duchowa, emocjonalna czy końcu seksualna. Chciałbym przypomnieć, że Aleister niestety był biseksualistą a nawet zoofilem.
Oto Unikursalistyczny Hexagram Crowley’a:


Unikursalistyczny Hexagram Crowley’a


Łatwo się domyślić, że Żywiołami kolejno są.
Północ – Dobro/Światłość
Południe – Zło/Mrok, czy Ciemność
Tworzące niższe Dobro, południowy zachód i wschód kolejno – Woda; Ziemia
Tworzące wyższe Zła, północny zachód i wschód kolejno – Wiatr; Ogień
[Tak, by przekątne tworzyły walkę Żywiołów np. Ogień/Woda]
Najpotężniejszy, pośród innych – Miłość.

Ostatnio edytowany przez Piombon - 26-02-2009 o 22:18.
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem

PAMIĘTAJ! Źródłem utrzymania forum są reklamy. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
stary 26-02-2009, 19:26   #2
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny

HELLGATE&469

Skarbiec Piekielnych Bram


HellGate (ang. Piekielna Brama, potocznie zwana Piekielnymi Bramami) znajduje się w podziemiach pomiędzy terytorium Czarnoksiężników a Lasami Elfów. Jest to jedno z najstarszych miejsc w Tibii, co zadziwia nawet samych ich mieszkańców. W HellGate mieszkały niegdyś różnorakie rasy, od Elfów po Nekromantów kończąc. Elfy, zaś (jak to wspomina Beholder o pseudonimie „Wrinkly”) niedawno wyprowadziły się na powierzchnię i aktualnie zamieszkują i rozbudowują swe tereny. Piekielne Bramy służą im jako permanentne więzienie, biorąc pod uwagę fakt, że Ab’Dendriel (stolica Elficka) łączy jeden teleport, zabezpieczony wrotami pod klucz. Za naprawdę złe sprawowanie, zdradę narodu, tudzież inne winy – Elfy wrzucają tam swych wrogów, by ci już nigdy nie powrócili. W międzyczasie większość Obserwatorów (ang. behold – obserwować; beholder – Obserwator), która zamieszkiwała powierzchnię została wtrącona do lochów, którymi były właśnie Piekielne Bramy. Z chęcią Wam opowiem, jak to było naprawdę…


Obserwatorzy

Wciąż pamiętam czasy, kiedy to Beholdery miały pięć macko-oczu i Oko. Symbolizowały one główny kontynent, czyli pięć miast i wyspę.

Wraz z roszczeniem kultury Obserwatorów, jedną mackę z okiem im usunięto, by ci mogli się posługiwać 469. Część z nich rozproszyła się po Świecie, by obserwować, pilnować, budować – zaś największa część została wprowadzona do Piekielnych Bram. Nikt nie wie, z jakiej przyczyny… Tam obserwowały śmierć swych przyszłych, potencjalnych poddanych; zwiedzały lokalizację – próbowały nawet uciec! Na próżno. Zadecydowały o spisaniu swej Wiedzy i genezy bytu, jako pół-bogowie w legendarnym 469. Z czasem ich przyjaciele bogowie – zdawałoby się, że o nich zapomnieli, dlatego po latach Obserwatorowie przestali wierzyć w ich istnienie, a za władców oddawali najlepszych ze swej Rasy.

W Kryptach Obserwatorów znajduje się pewna macierz, która liczbowo prezentuje się w ten sposób:


3161
1211
1131
4611


Po zastosowaniu pewnych obliczeń matematycznych z zakresu liceum, dowiadujemy się, że czynnikiem macierzy jest -7, a oto sposób, by go otrzymać:


|3161| -> |000| - |000| + 3 x |000| - |000| =
|1211| -> |161| - |361| + 3 x |311| - |316| =
|1131| -> |211| - |111| + 3 x |121| - |121| =
|4611| -> |611| - |411| + 3 x |461| - |461| =

________________

|161|
|211|
|611|
|161|
|211|
=1+2+36-6-1-12=20

|361|
|111|
|411|
|361|
|111|
=3+1+24-4-3-6=15

3x
|311|
|121|
|461|
|311|
|121|
=3x(6+6+4-8-18-1)= -33

|316|
|121|
|461|
|316|
|121|
=6+36+4-48-18-1= -21
________________

= 20-15-33+21 = -7

Biorąc na świadectwo treść „Ewangelia Jezusa”, (która opowiada w większości wędrówki Jezusa, jak i jego historię) autorstwa Paola Crivellaro twierdzi, iż:

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Ewangelia Jezusa
Przed nastaniem ery chrześcijańskiej lata były na ogół liczone od założenia Rzymu albo od wyboru Imperatora.

Z chwilą gdy utrwaliło się chrześcijaństwo, zaczęto je obliczać od narodzenia Jezusa.

Błąd w rachunkach Dionizego Małego (który w VI wieku wprowadził aktualny system liczenia lat) przyczynił się do zbieżności daty narodzin Jezusa z 754 rokiem od założenia Rzymu. Tymczasem bardziej pogłębione badania pozwoliły stwierdzić, że Jezus urodził się w 747-748 roku od założenia Rzymu, czyli 6-7 lat wcześniej, niż to utrzymywał Dionizy.
Stąd ten przedziwny fakt, że kalendarz chrześcijański, jakim się aktualnie posługujemy, zamiast mieć faktycznie początek wraz z narodzinami Chrystusa, został zapoczątkowany 6-7 lat po Jego narodzeniu.
(Mała uwaga dotycząca religii i społeczeństwa ludzkiego: błąd został zachowany, by nie zmieniać dat na stosach papierów, a także ze względów religijnych dotyczących na przykład wieku nauczania Chrystusa, jak i wyruszenie na owe wyżej wspomniane nauczanie, by te fakty były zgodne.)

Analizując:
Otrzymując wynik -7 i łącząc go ze źródłem to jest „Piekielnymi Bramami” – łatwo się domyślić, że chodzi tu o dziecko, które Jezus Chrystus biernie spłodził związana z Bestią, czyli Apokalipsą św. Jana, co ma wielką aluzję do Aleistera Crowley’a. Czynnik -7 możemy okazać jako symbol Biblii, symbol tego, kto ją doprawdy stworzył.


Obserwatorowie także mają swoje własne społeczeństwo. Oto krótki ich opis.

Beholdery to rasa pradawna, która zrodziła się tuż po bogach, można i rzec, że dla bogów. Zawsze przedstawiana, jako stwory nierozwinięte getetatywnie, zaś mające wiele oczu i przerażającego wyglądu (co oczywiście zmieniało się na przestrzeni wieków i rang w ich społeczeństwie). Zamieszkują podziemne kompleksy komnat wśród grobów, co zmusza je do nawiązywania kontaktu ze zwłokami.

Czyni ich to także po części nekromantami, gdyż magia Śmierci, by tego dokonać musi być użyta. Ale do rzeczy. Obserwatorzy obserwują, by żyć i żyją, by obserwować (można te pradawne osobniki porównać do dzisiejszych kamer elektronicznych). Jeśli odnajdziemy osobnika w dość nietypowym dla niego miejscu (inne niż np. Piramida-Biblioteka, Stolica, Miejsca towarzyszące wielkim przeszłym mordom) np. nasłoneczniona pustynia, czy przebywanie obok Ras uznawanych szeroko za praworządne, dobre – oznacza to, że wyczekuje jakiegoś ważnego wydarzenia, o którym wiedzą tylko on i Siły Wyższe. Jego celem jest zaobserwowanie tego a następnie spisanie, by nie zostało to zapomniane.

Antyczny i nieznany, prócz im nikomu język liczbowy – to jest 469 jest zawarty w księgach w Bibliotece Głównej w Piekielnych Bramach.


Biblioteka z Księgami w 469

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Księga xx
18018944522953452747709096734709201285719727830404 2158576594344215
95604218302031180657191894343464651800996734057928 2758576519727889
43887215128895219618003114572785726118576421970968 0579636612527570
58452176521972783046487651595646114145198899751121 6151800595372434
8562510
Jest to aż czterdzieści regałów, a w każdym z nich jest, chociaż jedna księga. Regał nr. 40 zawiera ich cztery. Dokonywano wiele prób deszyfrowania tegoż języka. Stanowiły to programy deszyfracyjne, różnorakie obliczenia matematyczne, nawet kabała Aleistera Crowley’a zdała się na nic! Wszystko to wzbudziło wątpliwości w poszukiwaczach Sekretów, powstawały różnorakie plotki. Niektórzy wątpili w istnienie tłumaczenia tych ksiąg, bo przecież „Wszystko już zostało wypróbowane!”

Znaleźli się i tacy osobnicy, którzy język Obserwatorów nie nazwali 469, lecz zamienili to, na 4 6 9, czyli Czwórkę, Szóstkę i Dziewiątkę. Kolejno oznaczały to różne dziedziny życia, świata, mocy niemocy.
4 = Technika =/= Magia; Wiara =/= Niewiara
6 = Żywioły/Elementy
9 = ?
Właśnie, co do Wielkiej Dziewiątki niektórzy upierają się, że znają odwieczną tajemnicę tej odwiecznej zagadki zaglądając od tej strony, można by powiedzieć skróconej.

Szesnastego sierpnia bieżącego roku (to jest 16.08.2008r.) usłyszałem plotkę, że podobno tajnej organizacji o skrócie „MAT” udało się ugasić płomienie w Komnacie Skarbca, które nie są możliwe do ugaszenia za pomocą „Destroy Fieldów”. Nie potrafię potwierdzić, ani zaprzeczyć temu zdarzeniu, gdyż jedynie o tym słyszałem. Moim zdaniem nie było to prawdą, gdyż jeszcze tego samego wieczoru, dowiedziałem się, że nadzwyczajnie odnaleźli Różdżki Światła we wszystkich kolorach. Z tego, co mi wiadomo, wszystkie różdżki tego typu zostały zamienione na magiczne o możliwości ataku.
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Sytuacja prosto z życia Tibijskiego
Przebywałem właśnie wtedy w Stolicy Krasnoludzkiej. Było to przed zimą, tuż przed zmianami generalnymi całej Tibii. Widziałem, jak kolekcjoner za potężną, za przeproszeniem – kupę kasy kupuje Zieloną Różdżkę Światła, a nazajutrz okazuje się, że jest to marna Różdżka Magiczna Plagi. Co dziwota, jeszcze niedawno był Test dla Wspomagaczy bogów, lecz najwidoczniej, przysłowiowo mówiąc „urwał się z choinki”.
Mówi się, że w Skarbcu są wysłannicy Króla, niestety widać jak skończyli.


Ostatnią rzeczą godną uwagi na terenie Piekielnych Bram jest potencjalna Skrytka wielkiego Mistrza Nekromancji – Goshnara.
Podobno Goshnar został tam zamknięty, gdy Koszmarni Rycerze go pokonali. Nie zmienia to faktu, że dzięki swym adeptom miał na tyle wielką moc, by wydostać się z kleszczy pułapki, w którą się wpakował i zdołał uciec. Wieżę obstawił murem, podwójnymi wrotami a za strażnika oddał Olbrzymiego Pająka. Gdzie się podziewa aktualnie – niewiadomo.

Ostatnio edytowany przez Piombon - 26-02-2009 o 19:29.
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 26-02-2009, 19:34   #3
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny

PIACHY JAKUNDAFU

Pustynia Jakundaf jest pełna Sekretów i zagadek, a samo położenie piasków zmusza podróżnych, oczywiście tych którym udało się przeżyć, do refleksji - "Czemu Jakundaf jest pustynią?!". Jej położenie geograficzne przeczy wszelkim prawom fizyki. Jest położona pomiędzy dwoma rzekami. Legendy głoszą, że dzisiejsze jezioro Amroos zostało stworzone przez rzekę o tej samej nazwie, lecz woda zaczęła się powoli cofać zmieniając bieg rzeki, tworząc okrężne jezioro i wyspę. Ale do rzeczy. Skoro jest otoczona rzekami, występują niedaleko jak i na jej terenie jeziora, – czemu nie jest dżunglą? Przecież woda z okolicznych ekosystemów wodnych paruje a przy ciepłu – sprzyja to powstawaniu dżungli.


Pustynia Jakundaf[/center]

Zaczęły powstawać plotki, że wszystkim tym kierują specjalne mechanizmy, które zmieniają biegi rzek i utrzymują klimat na wspomnianym wyżej pustynnym odludziu.
Z innej zaś strony – na terenie Jakundafu występuje podziemna świątynia (na wzór celtyckich wrót z realnego świata) Słońca, więc łatwo się domyślić, że jego wierni powinny oddać się typowi Świata, jaki ich czeka prawdopodobnie po śmierci – pustynia.

Co jak co – wszystko to nie zmienia faktu, że dziwne rzeczy dzieją się na owej Pustyni, tudzież konkretniej pod nią.

Godnym uwagi miejscem jest Starożytna Biblioteka, w której znajdują się różnorakie księgi.


Biblioteka pod Pustynią[/center]

Odnaleźć w niej możemy cztery części heksologii nekromanty Netliosa opowiadającej o podróżnikach rodem z Jakundaf, które są niezbędne do wykonania zadania dla czterech profesji znajdującego się nieopodal.

Na bibliotecznych półkach znajdują się także przepisy na mikstury z serii „Jak tworzyć magiczne napoje”, z których niektóre ewidentnie można w prosty sposób przyrządzić. (Ślepy człowiek o imieniu Nemal potrzebuje jednej.):

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Mikstura przywrócenia wzroku
Pijąc to otrzymasz możliwość ponownego widzenia na pewien czas. Okres działania nie jest długi...

Wszystkiego, czego potrzebujesz:
bułka,
mąka,
ciasto,
czerwona róża,
wiśnia.

Włóż wszystko do kubka i ogrzewaj przez 31 minut. Wypowiedz słowa „nalus murtu”, by ukończyć miksturę.

Teraz wypij to. Ujrzysz ponownie – i będziesz w stanie przeczytać tę książkę.
Niech Świat stanie się bardziej przejrzysty!
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Mikstura przypomnienia
Kiedy zapomnisz przepis na tę miksturę, ciężko go sobie już przypomnisz. Aby go zapamiętać powinieneś wypić tę miksturę, co oczywiście może sprawić problem, jeżeli nic ci już nie zostało lub zapomniałeś, że to jest ta mikstura.

Wszystko, czego potrzebujesz do przygotowania tej mikstury to:
martwy szczur,
23 sztuki złota,
róża,
ość,
zegarek,
skórka banana
oraz oczywiście rapier do mieszania i
garnek, aby w nim to ugotować.

Wrzuć wszystkie składniki do garnka i gotuj przez 28 minut. Następnie rzuć magiczne słowa "murana nur" na płyn. Wypij a ponownie odzyskasz całkowitą pamięć. UWAGA: ta mikstura nie pomaga nieumarłym. Aby działać, zaklęcie potrzebuje mózgu w tym właśnie ciele. Bez mózgu jest nieużyteczne. Również wymaga wspomnieć, że ta mikstura przywołuje tylko jedne wspomnienia na krótki okres czasu. NIE trwa to zbyt długo. Powodzenia i miłego gotowania!
W tej samej zaś bibliotece występują cztery przełączniki, a tylko jeden z nich jest aktywny. Znajduje się w południowo-wschodniej części biblioteki, niedaleko stolika z księgą. Po nadepnięciu na niego otwieramy inną komnatę, która znajduje się z dala od biblioteki. (Eksploratorów zachęci również fakt, że nie tylko widoczne kamienne przełączniki znajdują się w tym jakże pradawnym miejscu. Jest ich bodajże trzy, a główną uwagę przykuwa miejsce rozlania oleju w komnacie przedstawionej poniżej.)


Ukryta Komnata

-----------------------------------


Rysunek Banshee[/center]

Banshee, w wielu mitologiach i opowiadaniach nazywana Bean Si. Kobieta-duch, która odeszła w cierpieniach i wciąż przeżywa wydarzenie, które głównie ją zabiło. Śpiewa melancholijne treny i krzyczy z bólu. Każdy, kto ją spotka z pewnością uczuje ból, który ta postać trzyma w sercu. W większości Banshee powstają z powodu odejścia ukochanego czy też dziecka. Owy duch znajduje się pod pustynią Jakundaf w drodze do biblioteki, schowany w oddzielnym kamiennym pokoju. W tym samym pokoju znajduje się teleport i dźwignia. Za ścianą, obok korytarza czekają dwaj Obserwatorowie.


Pokój Banshee[/center]

Legendy głoszą, że to nie poprzez teleport dostajemy się do komnaty tego potwornego ducha, następnie dźwignią zamieniając jego parametry i przedostając się w inne miejsce, lecz to właśnie ten mały kawałek ściany, który aktualnie jest przeszkodą jest kluczem! Ci sami ludzie twierdzą, że ma to głęboki związek z siatką Nekromantów i nieznaną parą grobów, lecz ile w tym prawdy – niewiadomo. Wierzmy i próbujmy.

Sądzi się także, że duży związek ma ten pokój z wyspą na jeziorze Amroos na powierzchni. Dzięki przejściu intern-powierzchniowemu dostajemy się na ląd i wspomnianą wyżej wyspę. Ciało należy do byłego posłańca Tibianusa, który nie dotarł do króla na czas.

-----------------------------------


Hol Zagubionych Drzwi

Samotnia, kompania z tyłu
Jedynie cztery drzwi,
jedna płytka, na której jesteś
jedynie Ty, któż więcej?

Prawo nie pozwala, magia
jest tu sądem, lecz czyja?
Widzisz jej ślady, czujesz
śmierć i potwory dookoła.

Boję się - mruczysz do siebie
Które drzwi wybrać?
Nie mów, że... nie wiesz!

Kto tak doprawdy nie kłamie?
Każdy to zrobi, lecz Ty wobec
siebie bądź czystym oportunistą...


-----------------------------------

Tibijski Crowley pod postacią Alistera Croppwela był także tutaj. Z pewnością była to aluzja do wyjazdu Aleistera do Egiptu. Ambitni poszukiwacze z pewnością znajdą jego zapiski, a także twierdzenie całego rodu, iż:
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Croppwelowie
Mam wiedzę, a ona jest potęgą.
Tylko prawdziwy wojownik
jest gotów oddać życie, by
sprawdzić, czy za tablicą z
wieścią o skarbie jest on...

Pokonać każdy żywioł:
Ogień, Truciznę (ziemię),
wiatr i nawet wodę,
by obaczyć swą nagrodę.

Lecz nie zdziwi się z...
Croppwelów pozostały,
że skarbem nie są pieniądze
lecz ciągły niedosyt - na wiedzę.

Zrówna z ziemią wszystko,
On to dostanie!
Nie boi się niczego!
Ni smoków, ni żywiołów.

Wkońcu sam upadnie.

W cieniu własnej pychy...

Poszedłeś szukać skarbu?
Nie odnalazłeś go,
zgubiłeś ważny trop?
To... to była ciekawość!

Wreszcie byłeś w stanie
życie swe poświęcić, jak ten
nieszczęśnik za wiedzę!
Lecz kim on był? Ja nie wiem...

Pomimo prób - odszedł...

Dla pasji.
__________________
† 24.04.2008 - Wielki Człowiek zmarł z powodu przeciwności Losu; śpij spokojnie, Łukaszu...
Kompendium Tibijskich Mitów i Sekretów (w tym Wyspa Nowych!)
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 26-02-2009, 19:39   #4
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny

DEMONA



Demona[/center]

Obszar podziemny, którego nazwa przypomina wysłannika Otchłani, lecz niech Was ona nie zmyli. To pradawna kryjówka Czarnoksiężników, którzy dzięki niej mogli oddać się eksperymentom, nie tracąc czasu na walkę z nieprzyjaciółmi. Wyręcza ich mały półk najemników różnych Ras, którzy pilnują ostatniego wejścia do Demony. Wcześniej jeszcze po wyciągnięciu wniosków zmusili szeroko znane w Tibii, jako Trolle do stworzenia labiryntu, który uniemożliwi ludziom niegodnym i nierównym dojście do tego jakże magicznego miejsca.

Czarnoksiężników się określa złymi, neutralnymi a w niektórych przypadkach są uznawane za rasowo dobre (w moim mniemaniu tylko w przypadku "Mniejsze zło"). Aktualnie to chyba nam nie stwarza problemu, gdyż są spokojni do czasu, gdy nie naruszymy ich spokoju i nie będziem próbować dobijać się do ich bram.

Główna Komnata Demony jest w kształcie Pentagramu.

[IMG] [/IMG]
Główna Komnata

Ten zaś jest symbolem czterech elementów, oraz najważniejszej cząstki ogólnej wiary w Świecie Realnym - Duszy.

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Artykuł naukowo-religijny
Pentagram do wieku XX stanowił symbol Chrześcijański. Był to inaczej Biały Pentagram, odwrócony szczytem do góry. W ten sposób oznaczał, iż Dusza jest potężniejsza od życia doczesnego, który jest głównie stworzone z 4 Żywiołów. Wskazywał co jest na prawdę ważne w życiu. Następnie kulty i sekty odwróciły pentagram i nazwały go "Czarnym Pentagramem". 4 Żywioły panowały nad Światem, oddalając ducha daleko. W ten sposób chcieli ukazać, iż życie doczesne istnieje, a Dusza jest zbędna. (...) Wracając jeszcze do pentagramu, wcześniej był symbolem kobiety, miłości, dziewictwa. Jego historia jest bardzo rozległa...
Dusza to rzecz, której nie ujrzymy, tak samo jest z rozumem, potencjałem, inteligencją danego osobnika. Nietrudno zauważyć, iż budując tę komnatę pradawni czarnoksiężnicy chcieli nadać Demonie dodatkowej mocy magicznej. Ukazać, iż to właśnie magia, moc, wiedza i dusza jest najważniejsza. Tym sposobem zyskali dodatkowy potencjał i pomoc, aniżeli w innych miejscach, gdzie rasa ta prawdopodobnie pracowała.

Czarnoksiężnicy opracowali wiele ksiąg i doświadczeń. Co dziwne większość jest zapisana wyrażeniami algebraicznymi tak jak różnorakie Formuły matematyczne autorstwa geniuszy tej społeczności. Na największe laury zasłużył właśnie Honeminas, który stworzył tę oto Formułę Algebraiczno-Matematyczną:

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Formuła Honeminasa
Napisane przez Mathemicus.

Formuła honeminasa jest jedną z podstawowych formuł, które opisują jak bogowie stworzyli Magiczną Sieć. Jeszcze nie jest kompletna, ponieważ honeminas został zabity przez 2 intruzów, którzy znaleźli drogę do naszego miasta. Ale próbujemy dokończyć jego prace. Jestem pewien, że jednego dnia uda nam się ją dokończyć, a wtedy będziemy dużo bliżej naszego celu. Jak na razie rozwiązaliśmy poniższe formuły: (Wskazówka: g oznacza bramę, g [a_,x_] koordynacje bramy w 2-wymiarowej-powierzchni i e siłę magicznej energii płynie w bramie. Wszystkie inne formuły znajdziesz w swojej kolekcji formuł)

g[a_,x_] := a g[3,2] + (4,3,1,5,3).(3,4,7,8,4)
e=3m*2g+3p
Przeszukując regały w Demonie możemy natknąć się na dowód, iż owa społeczność, pomimo swego położenia, utrzymują wciąż kontakty z osobnikami z zewnątrz. Nie zmienia to jednak faktu, że są to nie byle jakie persony! Czytając list od samego Ferumbrasa, możemy się domyślić, że wspólnie współpracują.

Zresztą - kim naprawdę jest Ferumbras? To pół-demon, który będąc synem demona jest nieśmiertelny i sam podpisał pakt z Demonami. Społeczność Nekromantów dosłownie ślini się na jego widok, gdyż także i oni pragną tak wielkiej mocy jaką posiadł owy magik. Tym sposobem próbują zapanować nad Demonami, pierwej trenując to na innych stworzeniach.
Chciałbym także przypomnieć i podkreślić pewną bardzo ważną rzecz, o której sami Nekromanci zapomnieli - jest to fakt, że ci, którzy zapanowali nad śmiercią to odgałęzienie Czarnoksiężników, a aktualnie ich zachowanie i wszystkie poszlaki zaprzeczają temu - ot, dowód, jak dobrze potrafią zamaskować swoją przeszłość. Nie wierzycie? Sami sprawdźcie!

Kompletnie bym zapomniał o sprawie tytułowej - to jest Alchemii. Wkrótce dowiecie się, że kształt Głównej Komnaty był strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o przyszłość Magii (bądź przeszłość - czas potencjalny po wybudowaniu Demony). Skoro pentagram jest symbolem żywiołów, możemy uznać piąty punkt jako możliwość bytu (w tym przypadku) tak zwanego Żywiołu Pośredniego. Żywioł Pośredni to inaczej surowiec, bądź siła danego surowca czy efekt przypominający Żywioł Główny w jakimś stopniu, lub w ostateczność element przejściowy pomiędzy Żywiołami.

Przykładami są:
Woda -> Lód
Woda - Para Wodna - Wiatr
Ogień -> Magma
Ogień - Magma - Stal - Ziemia
Wiatr -> Ciśnienie (w efekcie Tornado)
Ziemia -> Magnetyzm (w efekcie Trzęsienie Ziemi)

Pewnie zastanawiacie się, jaki to ma sens z Czarnoksiężnikami, magią, eksperymentami, magią i rzeczami niemożliwymi do uwierzenia. Prawdą jest, że w Średniowieczu uważano, iż metodą na zdobycie Kamienia Filozoficznego jest połączenie Żywiołów Głównych i jednego pośredniego, lecz zakres jest ten ogromny i bardzo szczegółowy (w dodatku np: ) parowanie, skraplanie - i inne podobne zawiłe zamiany pomiędzy danymi Żywiołami.

Dochodząc do sedna.

Czarnoksiężnicy zdołali już opracować lekką Złotą Zbroję i noszą je publicznie i codziennie. Nie dość, że waży niedużo to ma także takie zastosowanie, iż potrafi uchronić nawet przed strzałą Polującego. Ale do rzeczy. Jak widać ich magia jest zbyt słaba, by samotnie stworzyć inne przedmioty właśnie ze złotego surowca. Zdaje mi się, że poza opracowywaniem Talonów i ich efektach po wrzuceniu do lavy, pracują nad wieloma innymi rzeczami.

Legenda głosi, że wraz ze Społecznością Nekromantów stworzyli Złotą Buławę. Odpowiedzią właścicieli Dobrej Magii - Elfów było stworzenie Koronacyjnej Srebrnej Buławy. Podobno Elfy nie przeżyły starcia i częściowo trafiły do niewoli, lecz ile w tym prawdy? Niewiadomo...
__________________
† 24.04.2008 - Wielki Człowiek zmarł z powodu przeciwności Losu; śpij spokojnie, Łukaszu...
Kompendium Tibijskich Mitów i Sekretów (w tym Wyspa Nowych!)
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 26-02-2009, 19:43   #5
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny

ROOKGAARD

Miejsce, jakże przepełnione historiami i legendami. To tu spoczywają Księgi opisujące Genezę Tibii. Portal Dusz został umiejscowiony właśnie tu, więc łatwo się domyślić, że Rookgaard jest źródłem Wielkiej Wojny. To tutaj Banor miał swe wojska, a pradawne rasy i nowostworzone byty ścierały się i pozostawiły tego ślady. Zresztą, co ja będę Wam opowiadał, sami przeczytajcie wspomniane wyżej Księgi, a może otrzymacie wiedzę, która jest dana niewielu.

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Tibia Genesis
Rysunek 1. - Bogowie podczas prób Tworzenia[/center]

Na początku była wielka, bez powierzchniowa próżnia. To było wszędzie i nigdzie. (...)

Fardos był pierwszym, który spróbował. Zjednoczył się z żywiołem ognia, a ten dał im dwoje dzieci: córkę Fafnar i syna Suona. Całkiem prędko, dwójka nowych Bogów przejęła swoje prawowite miejsca w Kreacji. Zadecydowali żyć na niebie. (...)

Teraz Uman sprawdził swe szczęście. Zjednoczył się z Ziemią, które jak wiemy nazywana jest Tibią. I Ziemia urodziła mu Crunora - Lorda Drzew. Ten Bóg był pełen ciepła i witalności. Tak jak Fafnar, jego kapryśna kuzynka, Crunor kochał jego własny wygląd, ale był mądrzejszy od niej i o wiele bardziej skromny. (...)

(Cyklopy, gobliny, trolle, orki) Niedługo rozeszli się po całej Tibii i zaczęli nękać to co żyło. (...)

Los sam wie jaką przyszłość ma dla Tibii. Wierzmy i módlmy się, że unia ludzi nie zawiedzie, kiedy będzie to najbardziej potrzebne.

Rookgaard - kiedyś[/center]

Wiele razy wyspa ta i miasto się zmieniały: od miejsca wyboru profesji i zamiany jej w Wyrocznię, dodaniu funkcyjnych aspektów, aż po zmianę fabuły i adaptacji skrótu tutoriala, jakim jest to miejsce - wysepką wspomagającą i uczącą podstaw. Mam na myśli nowość dodaną w roku 2008, która zaburzyła fakt, iż Portal Dusz wyłapuje wolne dusze i to właśnie dzięki niemu pojawiamy się w Tibii, zaś od tamtego czasu - przypływamy łodzią...

Na wyspie jest wiele wątków historycznych, jak i tych powiązanych z Głównym Kontynentem - Tibią. Zabity Smok leżący w jaskinii niedźwiedzi, mężowie, którzy zginęli przy boku Banora, czy Dallheim, który nosi szlachetny ubiór Koszmarnych Rycerzy (zapomniał wół, jak cielęciem był?*).

Są także Legendy, które powstały z niewiadomych przyczyn, a ich fakty i zalążki istnieją do dziś.

Ghoul
---------------

Istnieje taki stwór na Wyspie Nowych, którego nazwa brzmi "Ghoul". Te obrzydliwe, pokryte zgnielizną stworzenie zamieszkuje kamienną pułapkę obok Zadania na Katanę. Poprzerz plotki, iż podobno Sunrise ma "life ring", czy "scale armor" - legendy o nim (ghoulu) zaczęły narastać. Twierdzono, iż dzięki dziurze w ścianie dało się dojść do niego i zabić. Niektórzy twierdzili, że owy Rookstayer otrzymał pierścień, bądź zbroję od bogów. To wszystko nie zmienia faktu, że stworzenie te jest jedynie fabularną wtyczką dla całego klimatu tejże wyspy. Nie twierdzę, iż nie da się do niego dostać - kto to wie? Wiem, że ma wiele powiązań z Genezą Tibii.

Minotaur latarnik - czego wypatruje ze skały?[/center]

Zwykły minotaur stojący na skale, stał na niej tak długo, że wkońcu i on sam obrósł w legendy. Może i słusznie - sami się zaraz dowiecie. Do dzisiejszych czasów ludzie próbują zabić minotaura gołymi pięśćmi i za każdym razem są zawiedzeni faktem, iż wspomniany Złoty Klucz do magicznej komnaty magika w podziemiach nie pojawia się w jego ciele. Jak powiedzieli to, ci którzy dokonali tego wyczynu - to bzdura! Twierdzenie te nie dość, że było błędne, ale i głupie. Istota ta ma znaczenie fabularne - wyczekuje na posiłki od rodaków z Tibii, a rozpalił ogień, by mogli go dojrzeć i bezpiecznie zacumować tratwę, która znajduje się na południe od stolicy Tibii.

Nie zmienia to faktu, że podobno istniał w tamtejszych okolicach pewien "pickhole" (jest to inaczej dziura, którą znajdujemy kopiąc kilofem). Trudno aktualnie określić, czy znajdował się na samym szczycie wzniesienia, czy też obok wzniesienia na niższym poziomie. Dowody na potencjalne jego istnienie szybko poszły w niepamięć, a legenda ta zmieniła swą treść na wspomnianą wyżej - dzisiejszą dotyczącą zabicia minotaura pięśćmi, czy też bez uzbrojenia.


A mag przy pomocy magii zamknął drzwi![/center]

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Księga z Piekła Minotaurów
Mistyczny portal pozostaje niestabilny, więc wsparcie z Mintwallin rzadko przybywa tutaj. Królewski mag zdołał zaimponować prymitywnym lokalnym orkom, dzięki czemu możemy ich użyć jako naszych niewolników i użyć jako mięso armatnie. Trolle poddały się od razu i mogą zostać użyte do niższych potrzeb. Ludzka baza musi zostać zniszczona, gdyż napływa ich tam coraz więcej. Ci wrogowie nie są silni, ale ich liczba może sprawić problemy. Tak długo jak będą przywracani do zdrowia przy tym mistycznym wirze, to nawet oni mogą zrujnować nasze plany. Musimy wymyślić sposób, w jaki najpierw zniszczymy wir. Mag zamknął się w swoich kwaterach i nie chce by mu przeszkadzano nigdy więcej. Powierzył mi obowiązek koordynowania wszystkimi naszymi ruchami tutaj.
Trudno jest zrozumieć eksploratorom tej Wyspy, iż Mag na prawdę nie ma ochoty na odwiedziny. Nie potrafią także zrozumieć, że zamknął się magią od wewnątrz, której oni nie potrafią pojąć. Piekło Minotaurów jest to kolejne miejsce, które ma pochodzenie fabularne a zniszczony teleport rzadko kiedy przysyła już większe oddziały tejże rasy ze stolicy na Tibii - Mintwallin.

Jest jednak pewien mit, zaprzeczający tej historii o teleporcie. Z drugiej zaś strony nawiązuje do innych, które znajdują się na Wyspie Nowych. Wspomina o teleportach, które istnieją niewidocznie, a ujawnią się po wykonaniu szeregu czynności. Kto wie - gdzie na prawdę są te teleporty i czy wogóle istnieją...



Miecz furii... Czy jesteś wystarczająco pokorny aby go dotknąć?

Kolczasty Miecz, inaczej zwany Mieczem Furii. Owiany wieczną legendą i cieniem niepewności. Wiele osób i organizacji starało się zatrzeć jego przeznaczenie, czy przedstawić jego prawdziwą historię, która okazywała się blefem. Najlepszym przykładem jest Historia o Cylindrze, która w całości została przysłowiowo mówiąc wyssana z palca, by przybliżyć sytuację tego miecza, eksploratorom tej Wyspy.


Dallheim, jako Koszmarny Rycerz

*Wątpliwościom nie ulega jednak fakt, iż najpoczciwszy człowiek Rookgaardu – Dallheim, strażnik Północnego Mostu sam był w jego posiadaniu. Do pewnego czasu uważał, że z pewnością ktoś mu go ukradł i często obwiniał różnorakie osoby z Wyspy. Na każdą myśl o Miecz wzbudzała się w nim nieogarnięta Furia. Codzienny fokus doprowadzał go do wykończenia psychicznego, ciągłe zarzuty, kłótnie. Rzucił Miecz w niepamięć, przebaczył potencjalnym złodziejom Artefaktu i w nagrodę za naprawę błędu przywdziano go w strój Najszlachetniejszego Bractwa Głównego Kontynentu – Koszmarnych Rycerzy.

Mały błąd występujący na głównej stronie (Tibia.com) to jest napisanie rzeczownika z dużej litery z przyzwyczajenia wynikającego z języka niemieckiego Bogów – wytworzył kolejne legendy. Plotki i wyżej wspomniane nieporozumienia wspominały o prawdziwym złodzieju Miecza Furii – Vendorze. Twierdzono, że jest to nekromanta. Częstymi hipotezami były: Cipfried Vendorem, Vendor ukrywa się w mieście i ostatecznie ucieczka nekromanty z miasta. Co do ostatniej teorii – zdarzały się zdjęcia uwidniające miejsce pobytu złodzieja. Była to ukryta komnata na południe od tak zwanego Pokoju Misia, gdzie potencjalnie pierwszy raz używamy kilofa. Teoria ta także sugerowała, że ukryty pokój pod komnatą minotaura prowadził dalej, jeśli wykonamy szereg czynności. Legenda o miejscu pobytu Vendora zamarła, a błąd został wytłumaczony – lecz czy aby na pewno?

Zanik Miecza wywołany stanięciem na wyspecjalizowanych miejscach. Może przypadek? Czy może to nie ten czas, by zdobyć Miecz Zagłady? Wiele osób uważa, że odnalezienie kratek do tego potrzebnych było tylko szczęśliwym trafem. Z jednej strony mają rację, ale z drugiej dziwno byłoby to, aby coś schować bez podpowiedzi – nie sądzicie?
Wspomniane wyżej kratki znajdują się w tak zwanych dwóch piekłach: Zgniłoczerwi (Rotworm) i pająków. O dziwo tworząc anagram z tabliczki widniejącej obok czytamy:

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Tablica Pokornych
Only the humble may touch the Sword of Fury.
[Tylko pokorny może dotknąć Miecza Furii.]

Rotworm’s the death, on my hubhell.
[Zgniłoczerw to śmierć, w centrum mego piekła.]
Bawiąc się dalej możemy zapoznać się z trochę niepoprawnie złożonym gramatycznie zdaniem Knightmare’a na temat naszych zmagań z tym sekretem:

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Tablica Pokornych
Only the humble may touch the Sword of Fury.
[Tylko pokorny może dotknąć Miecza Furii.]

Too hard secret to you, my humble.
[To zbyt trudny sekret dla ciebie, mój pokorny (graczu?).]
Największym mitem wywołanym przez znanego wszystkim oszusta – Smoczka Leona (postać: Shadow Rex) jest ułożenie ciał w starych katakumbach na zachód od wzniesienia, niedaleko okręgu kultu orków. Według różnorakich filmów, osobnik ten ułożył ciała na grobach, następnie zalał je krwią i zdobył upragniony Złoty Klucz. Następnie wybrał się z nim do Piekła Minotaurów – otwierając nim drzwi Maga, końcu wchodząc w upragniony portal. Dalej podobno zdobył Miecz Furii i inne przedmioty, następnie wyszedł. Mit, jak mit – okazał się blefem.
__________________
† 24.04.2008 - Wielki Człowiek zmarł z powodu przeciwności Losu; śpij spokojnie, Łukaszu...
Kompendium Tibijskich Mitów i Sekretów (w tym Wyspa Nowych!)
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 26-02-2009, 19:45   #6
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny

EXCALIBUG


Excalibug… Podaje się, że Miecz nie tylko potężny statystykami, ale i ma Moc, której każdy by z chęcią zagarnął. Zwany jest Mieczem Miłości. Łatwo wnioskując, że dzięki niemu można byłoby wskrzeszać nie tylko i siebie, ale i inne osoby. Niestety – patrząc na to funkcjonalnie działałoby tylko na właściciela i z pewnością wraz z utratą życia, Bogowie nie odbieraliby mu doświadczenia i umiejętności, jako zapłaty. Tu pojawia się pytanie – czemu? Mówi się, że jest on Boskiej Mocy, więc ten, który zdoła nad nim zapanować sam stałby się Bogiem.

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Odpowiedzi NPC (cz. 1 wersja angielska)
* A Wrinkled Beholder: Only inferior species need weapons.
* Abran Ironeye: If someone would bring me that weapon I could reshape the realm... and reward this hero beyond his dreams.
* Adrenius: What's that? You start annoying me.
* Albert: It's only another instrument of pain and destruction.
* Aldo: I have other stuff to worry about, like paying my bills.
* Asrak: If it's truly a weapon to slay gods it might be worth to be sought for.
* Avar Tar:I am sure it's hidden in a vault of the Nightmare Knights beneath the Plains of Havoc. I plan an expedition to go there and rout out the Ruthless Seven, but I have to save the world first.
* Baxter: Gorn and I searched for this weapon in the darkest corners of each dungeon, but found nothing.
* Benjamin: I can't remember that someone named like that lives here.
* Bertha: I toyed with the idea to spread the rumour that excalibug might be hidden in the mines. I think if enough adventurers were lured into the mines, they might drive out the ones that occupy them now ... So do me a favour, when somebody asks about excalibug, tell them it's down there in those mines.
* Bozo: I am not foolish enough to believe in the existence of this weapon.
* Boozer: Heard about it now and then. Then again I also hear there abogeyman somewhere in the swamps.
* Bradford: The legends about this weapon are by far older than our settlement. So I doubt that anyone will find a clue about its whereabouts here.
* Buddel: Teeheehee, I don't know but you two are funny!
* Captain Waverider: Rumour has it that old Captain Blackbeard found it in a dead sea serpent once and hid it on Treasure Island. Oh my, why can't I keep my mouth shut about Treasure Island.
* Captain Breezelda: Better ask in a tavern about such tales.
* Chatterbone: ... we hid it... so long ago... so long...
* Chemar: I have been almost everywhere in the world and think it's only a myth.
* Chephan: Just an oversized kitchenknife. Better buy the real thing.
* Chrystal: Better ask knights about that.
* Clark: I heard the knights of Edron hid it somewhere instead of using it for the good of the country.
* Daniel Steelsoul: With this weapon in my hand, I would teach the servants of darkness the true meaning of the word fear. That is some mighty weapon that got lost in a war or so.
* Digger: Just a knights' legend.
* Ebenizer: This weapon, if real, might be worth a lot.
* Edowir: The ancient dwarven kings forged it.
* Eirik: I would love to have that legendary weapon. If you find it, bring it to me!
* Elane: A weapon of myth. I don't believe that this weapon exists.
* Elathriel: I still doubt it exists.
* Emperor Kruzak: Well, well, well, the godblade. A myth? Perhaps. Even in my youth, it was only a legend.
* Frans: We FRANSes don't liiiike any bugssss.
* Frederik: Yeah, if I should ever find it, I'll keep it for you.
* Frodo: Nothing more than a tale for warriors.
* Fynn: I would love to have that legendary weapon. If you find it,bring it to me!
* Gorn: I would pay thousands of gold coins for this weapon.
* Gregor: Many brave warriors died on the quest to find that fabled weapon.
* Hagor: I heared rumours that there is a sword called so. I don't know if it exists.
* Halvar: I have no time to talk and you should FIGHT instead of wasting your time here!
* Hawkyr: A weapon hardly useful for a hunter.
* Iskan: Yeah, where could it be. That's the question.
* Iyad: I would t...trade it for some firewood.
* Janz: A weapon that would make woodcutting easy.
* Jessica: If that weapon existed, some greedy Venorean would have dug it up and sold it to the highest bidder.
* Harkath Bloodblade: In the legends it is told, that this weapon made its wielder able to fight the mightiest demons hand to hand.
* Herbert: Why should you seek mere metal when the pen is mightier than the blade, and so is love? Fool! Be a lover, be a poet if you must, but never raise a blade unless your cause is just.
* Hjaern: That's something I only heard about in curious questions of people like you.
* Hofech: I think if that sword really existed, it would make a splendid decoration for any wall.
* Hugo: I don't care for such fairytales.
* Humgolf: Silly fairy tale.
* Isimov: Ahhh! Whan I was a little dwarf I was on a quest to find it. I was almost literally digging up the ghostlands for it and now only one thing is sure: It must be elsewere, jawoll.
* Iskan: Yeah, where could it be. That's the question.
* Jessica: If that weapon existed, some greedy Venorean would havedug it up and sold it to the highest bidder.
* Jimbin: Actually I believe it's more than a taverntale.
* Kasmir: Your greed for such items can easily corrupt your soul.
* Kawill: Ah, a weapon to be feared by man, beast and god alike, jawoll. He who wields it will be both blessed and cursed at the same time.
* Kazzan: Once a djinn claimed to have seen it in a dream. I guess it's just that, some dream of a supernatural creature.
* King Tibianus: It's the sword of the kings. If you could return this weapon to me I would reward you beyond your dreams.
* King Tibianus: Well, if you want a reward, go on a quest to bring me Excalibug! (keyword: reward)
* Lugri: It's existence is just a lie to inspire hope and bravery in the hearts of the followers of good.
* Lurik: On the campfire, there are numerous tales about this weapon. It's told that it has been missing since ages ... In my opinion, the power and fame of a weapon shouldn't exceed the power and fame of it's wielder. And I have not heard of any hero whose fame would surpass that of excalibug.
* Lyonel: I met someone whose cousin be friended a mermaid who told him that friends of her once met an outcast quara who claimed that his people hide some powerful weapon in one of their undersea lairs. Maybe that weapon is excalibug.
* Lynda: This fabled weapon was lost in ancient times. If someone found it, this person would be nearly invincible.
* Maria: I'd rather have a stainless steel cooking pan than such a knife.
* Marcus: I swear I have seen it in the bay just outside of Liberty Bay, deep in the ocean. I was ... uhm catching some fresh air after a night of rum and card games. I looked over the railing into the sea and suddenly I saw that sword in a heap of gold and jewels.
* Marvik: Even in my visions, I couldn't get any enlightenment about the whereabouts of this weapon of legend.
* Maryza: Would slice a dragon or two for steaks if i'd get it.
* Miraia: Some foolish adventurers seek for it in the haunted ruins of Drefia.
* Muriel: The enchantements on this weapon must be awesome.
* Nelly: A myth the locals probably enjoy.
* Nemal: I heard the name, but I don't trust rumours.
* Nilsor: I have no idea.
* Norbert: I fear such a weapon will ruin a silk shirt with one blow.
* Oldrak: A weapon of myth and legend. It was lost in ancient times ... perhaps lost forever.
* Olrik: Pardon?
* Oswald: It's beyond all doubt that certain sinister elements in our city have certain knowledge about this myth.
* Phillip: This weapon is said to be very powerful and unique. It was hidden in ancient times and now is thought to be lost.
* Pydar: A weapon too powerful to be wielded by mortals. It has to be returned to the fire which gave birth to it.
* Quentin: Legends tell us that that Excalibug is a gift of the gods. Banor used in his battles. They say it was passed on to one of his followers.
* Razan: The skill should make a fighter strong, not the weapon.
* Robert: Sorry, I think we are out of stock.
* Robin: I don't like swords in general.
* Roderick: A nice myth but nothing more.
* Rodney: What is that? Is it tasty?
* Romella: I heard the amazons are after it.
* Sam: It is rumoured to be a weapon beyond mortal craftsmanship.
* Shauna: Would certainly make a good butterknife. HO, HO, HO!
* Siflind: It's not here I guess.
__________________
† 24.04.2008 - Wielki Człowiek zmarł z powodu przeciwności Losu; śpij spokojnie, Łukaszu...
Kompendium Tibijskich Mitów i Sekretów (w tym Wyspa Nowych!)
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 26-02-2009, 19:46   #7
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Odpowiedzi NPC (cz. 2 wersja angielska)
* Sirik: I would love to have that legendary weapon. If you find it, bring it to me!
* Smiley: ... only sell spells...
* Sven: On the campfire, there are numerous tales about this weapon. It's told that it has been missing since ages ... In my opinion, the power and fame of a weapon shouldn't exceed the power and fame of it's wielder. And I have not heard of any hero whose fame would surpass that of excalibug.
* Talesia: I am contend with my family sword meloncutter.
* Talphion: OLD FASHIONED BUTTERKNIFE! IF THEY LET ME, I WOULD CREATE WEAPONS THAT LEVEL ENTIRE CITIES!
* Thorwulf: A true warrior will kill his opponents with a rusty knife. There is no need for a mighty weapon. Where is the honour if the weapon is more powerful than its wielder?
* Tibra: The mythical blade was hidden in ancient times. Its said that powerful wards protect it.
* Topsy: If you want to find out about excalibug you should ask the more sinister characters in Thais not a respectable woman like myself!
* Trimegis: The only weapon I need is my magic. (Nie rozumiem kontekstu zdania)
* Ulrik: Every now and then an adventurer like you comes here looking for it.
* Urkalio: I would love to see that weapon in a fight.
* Uzgod: You want sell me excalibug for 1000 platinum coins and an enchanted armor?
Player: yes
Uzgod:Stop make fun of old dwarf, you not having it!
* Uzon: Some people claim it is hidden somewhere under the endless sands of the devourer desert in Darama.
* Vladruc: A terrifying weapon if it does exist at all.
* Wyat: If you have any news about the whereabouts of that blade, report it to me.
* Xed: I think that was the sword they were talking about. Said something about a man in Edron that could get it for him.
* Yanni: I don't believe in the excalibug myth.
* Yberius: This blasphemous weapon has to be destroyed.
* Zebron: I would not bet that anyone will ever find it.
Niestety – często jest on mylony i nie mam tu na myśli jedynie Magicznego Długiego Miecza! (Potem napomnę o odmienności tego drugiego.) Co dziwota nie tylko codzienni gracze przemieniają te nazwy bez konsekwencji, ale i Rasy i gracze NPC! To naprawdę haniebne, ale z drugiej strony bardzo pozytywne zjawisko. Tak naprawdę cały Świat Tibii jest zamieszany w sprawę Excalibuga od Tajemnych Bractw Snu po Beholderach i Sekrecie 469 kończąc. Miecz i jego potęga została owiana taką legendą, że do dziś niewiadomo za bardzo, w jakiej postaci jest owy Artefakt. Słowa, język, materia, myśl, prosty miecz – wszystko to być może Excalibugiem. A jednak Artefakt spoczywa w Otchłaniach Piekieł, ukryty przez Bractwo Koszmarnych Rycerzy.


Excalibug w Otchłaniach

Dochodząc do Bractw z pod Pól Zniszczenia. Muszę Wam wyjawić największą tajemnicę, którą ukrywa, jak najlepiej pokolenie Teshial. Jest to haniebny fakt, iż przez całkiem spory okres czasu Excalibug był tak naprawdę w rękach Nekromantów, następnie owe rozgałęzienie nazwane Bractwem Kości. Sam Goschnar je założył, by kształcić swych rodaków w duchu nowej idei.

Magiczny Długi Miecz był użyty w Wielkiej Wojnie na Polach Spustoszenia, chociaż sądzę, że Excalibug tak samo, lecz nie zmienia to faktu, że o tego drugiego bardziej dbano. Legenda głosi, że Bagna Venoriańskie powstały z deszczu, który spadł na Pola. Ten wymieszał się z krwią i szczątkami poległych. Cała mieszanina wraz z Magicznym Długim Mieczem zalała depresję i szczyty, które znajdują się aktualnie pod Venore i jego okolicami. Twierdzi się, że Miecz wspomniany wyżej wciąż tam czeka…

Niegdyś został on zdobyty przez autora konwentu, a następnie zdobył w swe ręce Artefakt ten, podobnie dziś legendarnie – Alex, złodziej. W czasach, gdy nie był jeszcze rozwinięty system zamiany, czy sprzedaży należało się wymieniać, dokonywać sprzedaży kładąc zapłatę na ziemi, czy wyspecjalizowanych miejscach. Alex zażyczył sobie pierwej zapłaty, a według mitu następnie oddać Miecz. Niestety tak nie zrobił i po zabraniu pieniędzy, podziękował i najzwyczajniej w świecie się wylogował. Historia ta, jak wiele wiele innych z przeszłości i początków Tibii zasłużyła na pamięć i możemy o niej przeczytać w niektórych książkach.

Wracając do Excalibuga – występuje szereg legend wspominających, jak zdobyć ten Artefakt. Jedną z nich jest rzekomy lot na wyspę Miotłą Wiedźmy zamieszkałą przez Demony. Tam zaś jest on ukryty. To był kolejny blef.

Faktem jest, że wiele informacji na jego temat możemy przeczytać w Sferze Snów:

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Książki ze Sfery Snów
Broń została ukryta. Upewniliśmy się, że tylko odważny bohater o nieskalanej duszy może ją odnaleźć. Piekielne miejsce będzie strzeżone przez nasz Zakon. Jeśli zajdzie taka potrzeba, będziemy je strzec w nieskończoność. Żadna magia nie będzie w stanie odkryć nasze sekrety.

Użyliśmy najpoteżniejszych zaklęć i najsprytniejszych sztuczek jakie nasze umysły mogły stworzyć. Nie będzie możliwości by oszukać nasze straże, albo rzucić na nie urok. Jestem pewny, dołączając do tego nasze zagadki i pułapki, że nasze siły będą w stanie walczyć przeciw każdemu złu które rzuci nam wyzwanie. Nawet przeciw samej Bezlitosnej Siódemce, jeśli będzie trzeba.
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Książki ze Sfery Snów
Kroniki Koszmaru, Tom VII

...a kiedy umarli rozpoczną ucztę o północy
starożytny wróg nie będzie więcej strzegł
miejsca jego plugawego dziedzica, a
żyjący przejdą ścieżkę starożytnych.
Śmierć czeka na chciwych i odważnych
wielu będzie opłakiwanych dopóki
dawno stracony skarb zostanie odnaleziony...
A oto księga, która najbardziej zasłużyła na pamięć (tak zwana) – Apokalipsa Excalibuga, która jak łatwo zauważyć, zaczęła się dopełniać w większym stopniu z dnia na dzień:

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Apokalipsa Excalibuga
Kiedy wieża upadnie
Kiedy zimno straci swe żądło
Kiedy mali przemaszerują salami wielkich
Kiedy władca morderców straci swą godność
Kiedy lód pocałuje ogień
Kiedy strzała nie pofrunie dwa razy
Kiedy piorun uciszy ciszę
Kiedy czerwień spotka zieleń na złotym gruncie
Kiedy kość słoniowa pęknie w krwią splamionych rękach
Kiedy umarli przejdą po ziemi naśmiewając się z bogów
Kiedy imiona zostaną wymazane i tak stracone, powrócą
Kiedy zakazane bliźnięta nie będą już istnieć
Kiedy jednooki król umrze w ogniu
Kiedy zdrajca spotka swój los
Excalibug odrodzi się w płomieniach sprawiedliwości.
__________________
† 24.04.2008 - Wielki Człowiek zmarł z powodu przeciwności Losu; śpij spokojnie, Łukaszu...
Kompendium Tibijskich Mitów i Sekretów (w tym Wyspa Nowych!)
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 26-02-2009, 19:47   #8
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny

<Post zarezerwowany na krótkie artykuły dotyczące historii i Sekretów jeszcze nieopisanych. (Mam cichą nadzieję, że wkrótce to opiszę.) Jak narazie proszę o nie ukrywanie posta, by nie robić następnie zamieszania przy odkrywaniu go - postaram się, jak najszybciej uzupełnić lukę.>
__________________
† 24.04.2008 - Wielki Człowiek zmarł z powodu przeciwności Losu; śpij spokojnie, Łukaszu...
Kompendium Tibijskich Mitów i Sekretów (w tym Wyspa Nowych!)
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 26-02-2009, 19:49   #9
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny

GLORIA VICTIS


Tymi, jakże wspaniałymi słowami pragnę zakończyć wspomniane wyżej Kompendium. Większość ukrytych mitów i sekretów są trudne, czasem i za trudne dla niektórych ludzi, lecz z drugiej strony bardzo szybko zauważyć, iż do łatwiejszych czyhają już rozwiązania na niektórych publicznych witrynach. CipSoft czując się bezsilnie zezwolił na ich rozpowszechnianie z powodu kompletnej bezradności. Wszystko to spowodowało, iż Tibia w dzisiejszych czasach jest postrzegana, jako gra maniaków, czy też ludzi, którzy naprawdę nie potrafią spędzić wolnego czasu lepiej. Coraz częściej zwroty dotyczące jedynie technicznej strony gry są jej wizytówką, a pogoń szczurów za doświadczeniem niszczy całokształt, który z początku chcieli nie tylko stworzyć autorzy, ale i gracze. Przykładem była sama gildia Koszmarnych Rycerzy, którzy utworzyli część mapy do swoich potrzeb, by jak najlepiej dobrać nowych członków. Niestety musimy stwierdzić, iż poza kilkoma wyjątkami – ten nagrobek jest słuszny i możemy jedynie życzyć spoczywania w pokoju.


Here lies the RPG part of this game…


_______________________________________________
1. Kompendium ma za zadanie ukazanie podstawowych wiadomości na temat gry Tibia i zachęcić ludzi do odkrywania jej sekretów, a nie do kompletnego zapoznania się z rozwiązaniami mitów i sekretów, co spowodowałoby, iż pisanie Kompendium straciłoby z czasem sens.
2. CREDITS:
Treść: Piombon
Obróbka graficzna: Masaker
Pomoc: DDI; Espirydion
Źródła: zdjęcia - usunięte, by nie było podejrzeń o hakerstwo
Dedykacja: Paweł „Avarion”; Łukasz - były Lord DDI
__________________
† 24.04.2008 - Wielki Człowiek zmarł z powodu przeciwności Losu; śpij spokojnie, Łukaszu...
Kompendium Tibijskich Mitów i Sekretów (w tym Wyspa Nowych!)
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 26-02-2009, 20:36   #10
FlisApola
Użytkownik Forum
 
FlisApola's Avatar
 
Data dołączenia: 14 12 2008
Lokacja: Nowy Sącz
Wiek: 23

Posty: 112
Stan: Na Emeryturze
Imię: Flis Apola
Profesja: Sorcerer
Świat: Candia
Poziom: 15
Poziom mag.: 9
Król This Rox!

Cytuj:
* Trimegis: The only weapon I need is my magic. (Nie rozumiem kontekstu zdania)
Jedyną bronią jakiej potrzebuję jest moja magia.
Tekst świetny, ale szkoda, ze nie ma obrazków
Cytuj:
zdjęcia - usunięte, by nie było podejrzeń o hakerstwo
__________________
Autor tego posta otrzymał warna.



Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Erverse Pokaż post
Ja tam tez nigdy nie dochodze po napisaniu smsa, imo to normalne.
Rozwaliłeś mnie, ziom.


FlisApola jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 26-02-2009, 21:28   #11
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny

Niestety - rozszerzenia nie dość, że nie są poprawne z Regulaminem Tibia.pl, to jeszcze nie chcą się władować. Mam nadzieję, że po opisach sami odnajdziecie dane obrazki ; ).

Pozdrawiam, Piombon.
__________________
† 24.04.2008 - Wielki Człowiek zmarł z powodu przeciwności Losu; śpij spokojnie, Łukaszu...
Kompendium Tibijskich Mitów i Sekretów (w tym Wyspa Nowych!)
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 26-02-2009, 22:08   #12
Kurczakos
Użytkownik Forum
 
Kurczakos's Avatar
 
Data dołączenia: 14 07 2006
Wiek: 13

Posty: 703
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez FlisApola Pokaż post
Tekst świetny, ale szkoda
ano zacnie jaj słitaśny

Ostatnio edytowany przez Kurczakos - 26-02-2009 o 22:18. Powód: oh me nob sry
Kurczakos jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 26-02-2009, 22:14   #13
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny

Cytuj:
Szkoda, że:
1. Nie zobaczyłeś nicku autorów
2. Podpisu
3. Avataru
4. I innych.

Pozdrawiam, Piombon.
Tekst ten dotyczył pierwotnego wyglądu posta Kurczakosa. Jakoże zmienił treść i ja ją zmienię:

Dziękuję ; ).

Pozdrawiam, Piombon.

P.S.
Wdzięczny byłbym za komentarze ; )

Ostatnio edytowany przez Piombon - 27-02-2009 o 20:49.
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 01-03-2009, 10:04   #14
Brecht
Użytkownik Forum
 
Brecht's Avatar
 
Data dołączenia: 03 01 2009
Lokacja: Gdańsk

Posty: 60
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Brecht
Profesja: Rookstayer
Świat: Antica
Poziom: 75
Brecht ma numer GG 3700633
Domyślny

Chylę czoło przed wiedzą i trafnymi spostrzeżeniami autora. Dzięki za cenne wskazówki! Rookgaard wcale nie jest taki płytki jak sądzi większość graczy
Brecht jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 17-03-2009, 20:36   #15
Biohazardd
Użytkownik Forum
 
Biohazardd's Avatar
 
Data dołączenia: 01 10 2008
Wiek: 31

Posty: 276
Domyślny

To jest temat !
Co prawda czytałem to na torgu, ale lubie czytać to kilka razy, bo tekst bardzo ciekawy
Biohazardd jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 18-03-2009, 08:32   #16
KrEmAs KAc
Użytkownik Forum
 
KrEmAs KAc's Avatar
 
Data dołączenia: 29 05 2005
Lokacja: Nowe Miasto Lubawskie 53° 25' N 19° 35' E
Wiek: 39

Posty: 1,215
Stan: Niegrający
Świat: ¶♪&#
Poziom: 666
Skille: ↕
Poziom mag.: §§
KrEmAs KAc ma numer GG 8372892
Domyślny

Jeśli zam to pisałeś i nie jest to plagiat to jestem za przeniesieniem.
KrEmAs KAc jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 24-03-2009, 17:38   #17
Grilu
Użytkownik Forum
 
Grilu's Avatar
 
Data dołączenia: 23 12 2008
Lokacja: Gryfino

Posty: 197
Stan: Aktywny Gracz
Profesja: Elder Druid
Gildia: Insantus
Świat: Antica
Domyślny

To samo napisałeś na tibia.org...

Mi to się podoba ale wolałbym żeby to było coś nowego od innego autora a nie kopiuj wklej.
__________________

Ostatnio edytowany przez Grilu - 24-03-2009 o 17:42. Powód: ortografia
Grilu jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 24-03-2009, 17:52   #18
Lasooch
Użytkownik Forum
 
Lasooch's Avatar
 
Data dołączenia: 08 02 2006

Posty: 3,852
Profesja: Master Sorcerer
Świat: Inferna
Poziom: 5x
Skille: nvm/nvm
Poziom mag.: 4x
Domyślny

Za długie, czytałem tylko początek - i dowiedziałem się paru rzeczy o jednej z moim zdaniem ciekawszych postaci, jakie chodziły po tym świecie ; ) I nie ukrywam, że bardziej mnie interesowało to, niż sam przedmiot artykułu, czyli tibijskie mity ; )

Zatem dziękuję i... 93! ; )
__________________
If you come here... you'll find me. I promise.

Ostatnio edytowany przez Lasooch - 24-03-2009 o 17:54.
Lasooch jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 24-03-2009, 21:06   #19
Piombon
Użytkownik Forum
 
Piombon's Avatar
 
Data dołączenia: 25 02 2009
Lokacja: Wielkopolska

Posty: 46
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Elite Knight
Świat: Astera
Domyślny

@Kremas Kac
Ja jestem autorem.

@Grilu
Bezsensu pisać to samo, ubierając w inne słowa. Wiedza to wiedza. Zresztą - niedługo prawdopodobnie moja praca (kompletne spoilery) zostanie tutaj przekopiowana... Deszyfrator 469 głównie.

@Lasooch
Też tak sądzę, niemniej jednak jest to forum o Tibii ; )

Pozdrawiam, Piombon.
__________________
† 24.04.2008 - Wielki Człowiek zmarł z powodu przeciwności Losu; śpij spokojnie, Łukaszu...
Kompendium Tibijskich Mitów i Sekretów (w tym Wyspa Nowych!)
Piombon jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 24-04-2009, 17:14   #20
Skullcracker
Użytkownik Forum
 
Skullcracker's Avatar
 
Data dołączenia: 21 03 2009

Posty: 28
Domyślny

Cóż mogę powiedzieć...twoja wiedza wywarła na mnie ogromne wrażenie, dzięki temu czuje, że "Here lies the RPG-part of this game. We will miss you!" jest tylko iluzją, złudzeniem i prawdziwe "piękno" tibii, wcale nie zginęło, ale śpi w oczekiwaniu na lepsze czasy.
__________________
"You're pro or you're a noob. That's Life."
Skullcracker jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Odpowiedz


Użytkowników czytających ten temat: 1 (zarejestrowanych: 0, gości: 1)
 
Opcje tematu

Zasady postowania
Nie możesz dodawać tematów
Nie możesz odpowiadać
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Kod jest Włączone
UśmieszkiWłączone
[IMG]Włączone
Kody HTML są Wyłączone
Przejdź do forum


Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 00:42.


Powered by vBulletin 3