Forum Tibia.pl

Forum Tibia.pl (http://forum.tibia.pl//index.php)
-   O wszystkim i o niczym (http://forum.tibia.pl//forumdisplay.php?f=20)
-   -   Siłownia & sporty walki (http://forum.tibia.pl//showthread.php?t=226865)

Edwardo 17-01-2011 00:33

Albertus zapomniałem dodać brzuch na plażę :D

Co do treningu to ja polecił bym robić 2gi raz nogi i plecy gdyż dostajesz wtedy największy zastrzyk teścia.

Rotfllol 17-01-2011 00:33

Mam jeszcze takie pytanie:
Jakie ćwiczenia domowe pomogą rozwinąć przedramię, łydki i dolną część pleców (jakoś tak mocno mi kręgosłup wystaje)
Czy dużo bym musiał ćwiczyć, żeby w wakacje wyglądać już w miarę fajnie? Jestem trochę chudy...

Edwardo 17-01-2011 00:38

Przedramię robię specjalną rączką do tego przeznaczoną. Ty możesz wykorzystać hantelkę. Możesz to robić z równym obciążeniem po obu stronach lub nie. Kucasz do kąta ok 100stopni i pochylając się kładziesz koniec nadgarstka poza kolanami, reszta leży na nogach. I uginając nadgarstek przyciągasz do siebie hantlę.
Łydki możesz robić wspinając się na palce.
A co do pleców to polecam martwy ciąg i dzień dobry.

A co do fajnego wyglądania... Czyżby zaczynała się pora sezonowców?8o

Po pierwsze zwiększ masę!

Rotfllol 17-01-2011 01:31

Coś podobnego posiadam:
http://static1.menstream.pl/i/produk...6/3312_1_1.jpg
To jest do ćwiczenia przedramienia, zgadza się? Ile dziennie na to poświęcić?

Nie chodzi mi o fajne wyglądanie, tylko o normalną sylwetkę, a nie jakiegoś chudzielca. Głównie zależy mi na tym, żebym był sprawny, szybki i w miarę silny, no i potrafił przywalić w miarę zagrożenia. Jedyny plus wyglądania jak koks to odstraszanie potencjalnych wrogów.
I nie "sezonowiec", tylko zwyczajnie nie mam co robić w zimę, na dwór nie bardzo, więc czemu by sobie nie poćwiczyć?
A jak tak sobie powiedzmy robię pompki, to mam robić aż już nie dam rady kolejnej choćby od tego zależało moje życie, czy raczej tak, że jak już lekka zadyszka to przerwa i następna seria za kilka minut? No i ile w ogóle robić tych pompek, brzuszków, podciągnięć na drążku, przysiadów, stanięć na palcach? Mi się tak jakoś dziwnie wydaję, że musiałbym to robić z 3h dziennie, żeby to cokolwiek pomogło. Ale mówię, kompletnie się nie znam, sprostujcie mnie, jeśli się mylę.

Edwardo 17-01-2011 01:37

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Rotfllol (Post 2797655)
Coś podobnego posiadam:
To jest do ćwiczenia przedramienia, zgadza się? Ile dziennie na to poświęcić?

http://www.fitarea.eu/images/sprzet/...lera_gruba.jpg
Ja robię tylko tym i hantlami przedramię. Twojego urządzenia nie używam bo... nie używam.

Cytuj:

Nie chodzi mi o fajne wyglądanie, tylko o normalną sylwetkę, a nie jakiegoś chudzielca. Głównie zależy mi na tym, żebym był sprawny, szybki i w miarę silny, no i potrafił przywalić w miarę zagrożenia. Jedyny plus wyglądania jak koks to odstraszanie potencjalnych wrogów.
I nie "sezonowiec", tylko zwyczajnie nie mam co robić w zimę, na dwór nie bardzo, więc czemu by sobie nie poćwiczyć?
A jak tak sobie powiedzmy robię pompki, to mam robić aż już nie dam rady kolejnej choćby od tego zależało moje życie, czy raczej tak, że jak już lekka zadyszka to przerwa i następna seria za kilka minut? No i ile w ogóle robić tych pompek, brzuszków, podciągnięć na drążku, przysiadów, stanięć na palcach? Mi się tak jakoś dziwnie wydaję, że musiałbym to robić z 3h dziennie, żeby to cokolwiek pomogło. Ale mówię, kompletnie się nie znam, sprostujcie mnie, jeśli się mylę.
Jeżeli chcesz przybrać na masie czyli zwiększyć objętość swoich mięśni to jest inny trening od tego w którym robisz siłę oraz wytrzymałość. Musisz bardziej sprecyzować.

Rotfllol 17-01-2011 01:50

Nie no bez przesady, nie jestem aż taki chudy. Głównie chodzi mi o siłę i wytrzymałość, ale gdybym się trochę powiększył to by nie zaszkodziło.

Edwardo 17-01-2011 01:56

Poszukaj na necie planów fbw 5x5.

Radix 17-01-2011 12:29

@Ashlon
Wyciąg itp dodałem już dla reszty ludzi, którzy chcą sobie coś zrobić w domowych warunkach. Trening domatora dorzuciłem dla jakiegoś tam użytkownika, który chciał bez sprzętu.
Oczywistym jest, że masz wolniejsze efekty w domu (gdy nie masz sztangi itp), ale uwierz mi, że da się coś osiągnąć. Nawet ten lepszy start na siłowni, gdzie możesz zacząć już od trochę większych ciężarów itp.
Co do kolegi tam trochę wyżej - nie można rozwijać tylko trzech partii mięśni, czy tam dwóch, bo to nie ma sensu. Możesz później śmiesznie wyglądać, albo dane partie już nie będą Ci rosły po jakimś czasie. Co do treningu na przedramię, to oprócz ćwiczenia ze sztangielką polecam bardzo mocno zawijanie ciężarka na kijek za pomocą linki. Daje strasznie popalić. Łydki - wznosy na palce, najlepiej na schodku, żeby głęboko schodzić w dół. Co do pleców - Tobie bardziej przydałyby się typowe ćwiczenia aerobowe na plecy, bo masz zwykłe skrzywienie. Np. leżenie na brzuchu i unoszenie głowy, rąk i nóg do góry (było opisane parę postów wcześniej przez kogoś)

Albertus 14-02-2011 21:30

No chłopaki bylem strasznie chory (ledwo z łózka wstawałem) jadłem antybiotyk. Powiedzieli mi ze będą duże spadki. Dziś po chorobie zachodzę na siłkę i owszem spadki siłowo są lecz nie takie duże. (5 kg na płaskiej np.) Dlatego jestem bardzo szczęśliwy i muszę się tym pochwalić ;D bo cały tydzień się tam zamartwiałem! :D :wasabi:

sphinx123 10-04-2011 12:13

Pracował ktoś z metodą Oliviera Lafaye (książka "Trening siłowy bez sprzętu")? W zeszłe wakacje się w to bawiłem, efekty siły i rzeźby były dość szybko osiągalne, może dlatego, że zawsze byłem chudy i słaby xD Generalnie tam przed każdą sesją treningową zaleca się rozciąganie, które nomen omen trwa... ponad godzinę. Jak myślicie, przeskoczyć rozciąganie, może jakoś okroić? Ono mnie demotowuje do dalszych ćwiczeń xd

Matheavyk 12-04-2011 21:34

W samej książce masz napisane jak "okroić" rozciąganie ;)

Pamiętam, że Olivier mówi o robieniu połowy ćwiczeń rozciągających jednego dnia, a drugiej połowy drugiego(chociaż pewien nie jestem). Poza tym on chyba zaleca rozciąganie przed i po treningu, ale to przed można ewentualnie sobie poskracać.

Sry, że tak niedokładnie napisałem, ale nie pamiętam, bo dawno książkę czytałem. Jestem natomiast pewien, że jest w niej nieco na temat "okrojenia" rozciągania, przeczytaj jeszcze raz ;p

Myślę też, że rozciągając się na przykład co drugi dzień, albo nawet wykonując 1/4 tych zalecanych ćwiczeń (oczywiście z rotacją co do zestawienia) nie wpłynie na Ciebie jakoś strasznie, bo przecież te ćwiczenia to tylko wykorzystywanie ciężaru własnego ciała, więc jakichś hiperprzeciążeń tam nie ma. To tylko moje zdanie.

Thero 13-04-2011 12:10

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez sphinx123 (Post 2806341)
Pracował ktoś z metodą Oliviera Lafaye (książka "Trening siłowy bez sprzętu")? W zeszłe wakacje się w to bawiłem, efekty siły i rzeźby były dość szybko osiągalne, może dlatego, że zawsze byłem chudy i słaby xD Generalnie tam przed każdą sesją treningową zaleca się rozciąganie, które nomen omen trwa... ponad godzinę. Jak myślicie, przeskoczyć rozciąganie, może jakoś okroić? Ono mnie demotowuje do dalszych ćwiczeń xd

Przed treningiem robisz np. to http://www.youtube.com/watch?v=N7187Yqpq6I , kilka przysiadów, jakieś pompeczki i w 10 minut jesteś gotowy do wymiatania. Nie rozumiem tego ogromnego parcia na rozgrzewki, rozciągania i tym podobne bzdury. Ręki Ci nie urwie.

Matheavyk 13-04-2011 13:22

Dokładnie. Niektórzy nawet nie zalecają rozciągania przed treningiem. Wyłącznie rozgrzewka, a rozciąganie po treningu. To, że ma się książkę Lafaya nie znaczy, że trzeba mu ślepo i bezgranicznie ufać ;)

Duch Niespokojny 31-08-2011 14:26

Zamierzam zapisać się na jakąś sztukę walki, tylko nie mogę się zdecydować. Przede wszystkim chcę się trochę poruszać, ale oczywiście dobrze, żeby przydało się to do samoobrony. A do tego bardziej przydatna wydaje mi się walka w stójce, więc to mnie najbardziej interesuje.
Zastanawiałem się nad Krav Magą, ale brat mi odradza - twierdzi, że to kiepska opcja, bo kravmagowych chwytów (czyli głównie atakowanie najczulszych miejsc - oczu, krtani, krocza etc.) nie da się przećwiczyć w praktyce. Z drugiej strony, on ćwiczy Kyokushin, więc przyganiał kocioł garnkowi (tam chyba nie ma w ogóle ciosów w głowę).
Co byście doradzili?

A tymczasem, zacząłem regularnie chodzić na basen, co wydaje się najlepszą opcją dla takiego leniwca jak ja - ćwiczenie mięśni i kondycji w jednym, do tego delfinek (jeśli kiedykolwiek się go nauczę - w co zaczynam coraz mocniej wątpić) pomaga mi na bóle pleców; no i jest to w zasadzie przyjemne z pożytecznym.

ruszek 31-08-2011 22:28

Zależy co cię kręci, ja chodze na kung-fu i aikido, i jestem zadowolony. Z kung-fu problemem jest to, że trzeba długo i dziennie trenować żeby osiągnąć dobry efekt, za to aikido - dość szybkie do ogarnięcia.

Maldoryz 31-08-2011 23:18

przy okazji odswiezenia tematu...
na poczatku przyszlego roku jade na otwarte mistrzowska Polski Viet Vo Dao. Strasznie sie stresuje, zwazywszy na moj "niski poziom umiejetnosci". Trenuje jakos od roku. Jezeli mam byc szczery, to nie odbywaja sie one jakos profesjonalnie (jezeli wiecie, o co mi chodzi - strasznie malo osob na treningach, takie troszku olewanie cwiczacyc etc). W kazdym razie syn mistrza stwierdzil, ze tak nie moze byc, i ze od wrzesnia ostro lecimy z przygotowaniami. Nie moge sie doczekac :D

GargoinX 03-09-2011 09:44

Ja osobiście trenuję Karate Goju Ryu, mało znany styl. W moim stylu "efekty" (czyli, że tak to ujmę, będziesz umiał się obronić czy komuś przywalić) qidać po około 4-5 latach dobrych treningów. Ja osobiście trenuję 5 lat i jestem bardzo zadowolony.

n0_name 03-09-2011 10:37

Gargulec ty żyjesz? :o:o:o

GargoinX 03-09-2011 11:19

Nie, po prostu lubię czasami napisać coś z zaświatów. :)

Odnośnie tematu mam pytanie. Zna ktoś jakieś dobre ćwiczenia na kondycję, które mogę robić w domu bez użycia sprzętu?

n0_name 03-09-2011 11:31

Jedzenie na czas, bieganie wokół stołu, tibia.

Duch Niespokojny 03-09-2011 12:43

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez ruszek (Post 2817611)
Zależy co cię kręci, ja chodze na kung-fu i aikido, i jestem zadowolony. Z kung-fu problemem jest to, że trzeba długo i dziennie trenować żeby osiągnąć dobry efekt, za to aikido - dość szybkie do ogarnięcia.

Aikido to nie sztuka walki :p
A kung-fu? Kiedyś mnie kręcił cały ten mistycyzm wokół niego (podobnie jak karate itp.), teraz wydaje mi się, że to po prostu overkill. Do tego, mogę się mylić, ale wydaje mi się, że te tradycyjne sztuki walki są mocno konserwatywne, oparte na swoich sztywnych technikach o nie do końca udowodnionej skuteczności i nie sprawdzają się szczególnie dobrze w praktyce.
Wolałbym coś bardziej pragmatycznego, najlepiej same treningi bez tych wszystkich rytuałów i tym podobnej otoczki.
Myślałem nad MMA (chociaż nie wiem, czy da się to w Lublinie trenować) - czy to dobre dla początkującego, czy też trzeba wcześniej trenować jakiś styl walki?

ruszek 03-09-2011 15:34

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Duch Niespokojny (Post 2817797)
Aikido to nie sztuka walki :p
A kung-fu? Kiedyś mnie kręcił cały ten mistycyzm wokół niego (podobnie jak karate itp.), teraz wydaje mi się, że to po prostu overkill. Do tego, mogę się mylić, ale wydaje mi się, że te tradycyjne sztuki walki są mocno konserwatywne, oparte na swoich sztywnych technikach o nie do końca udowodnionej skuteczności i nie sprawdzają się szczególnie dobrze w praktyce.
Wolałbym coś bardziej pragmatycznego, najlepiej same treningi bez tych wszystkich rytuałów i tym podobnej otoczki.
Myślałem nad MMA (chociaż nie wiem, czy da się to w Lublinie trenować) - czy to dobre dla początkującego, czy też trzeba wcześniej trenować jakiś styl walki?

1.Sprawdzają się - w 0.5 sec można wyeliminować przeciwnika z walki (jednym uderzeniem!), tylko trzeba wiedzieć gdzie uderzyć i jak.
2. Nie musisz się ograniczać do samego Kung-fu, w większości szkół nie uczą samej tej sztuki, lecz kilka innych, aby wiedzieć jak się ustawić, co robić jako newbie w walce, itp. Prawdziwa nauka kung-fu zaczyna się po około 1.5-2 latach - i masz moje słowo, że po tych 2-3 latach położysz grubego/silnego lub 80 cm w łapie dresa. Oczywiście nie twierdzę że każdego, ale większość takich typów nie doceniają przeciwnika - i to jest ich błąd.

Radix 04-09-2011 16:04

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Duch Niespokojny (Post 2817797)
Aikido to nie sztuka walki :p
A kung-fu? Kiedyś mnie kręcił cały ten mistycyzm wokół niego (podobnie jak karate itp.), teraz wydaje mi się, że to po prostu overkill. Do tego, mogę się mylić, ale wydaje mi się, że te tradycyjne sztuki walki są mocno konserwatywne, oparte na swoich sztywnych technikach o nie do końca udowodnionej skuteczności i nie sprawdzają się szczególnie dobrze w praktyce.
Wolałbym coś bardziej pragmatycznego, najlepiej same treningi bez tych wszystkich rytuałów i tym podobnej otoczki.
Myślałem nad MMA (chociaż nie wiem, czy da się to w Lublinie trenować) - czy to dobre dla początkującego, czy też trzeba wcześniej trenować jakiś styl walki?

Zależy od klubu i trenera. Na dobrej sekcji powinni pokazać Ci podstawy w MMA. W końcu, po to się idzie do klubu, żeby Cię nauczono. Możesz też spróbować jakiś boks, kb, mt. Musisz tylko odwiedzić sekcje, sprawdzić, gdzie odpowiada Ci klimat i który klub ma osiągi wśród zawodników.

GargoinX 04-09-2011 23:59

No name, kocham Cię po prostu. <3

@Duch Niespokojny
Nie orientuję się do końca jak gdzie uczą (od 5 lat trenuję tylko w jednym klubie), ale po 5 latach treningu karate sądzę, że przy odrobinie szczęścia położyłbym jednym ciosem (mówię tu o walce ulicznej, nie sportowej) faceta dwukrotnie większego (cięższego) ode mnie. W tradycyjnych sztukach owszem, ćwiczy się dużo techniki, jest ta cała otoczka, te ceremonie itp., ale po kilku latach uczą cię naprawdę przydatnych rzeczy. W końcu ci Chińczycy/Japończycy co nieco potrafią. ;)

Argen 05-09-2011 04:53

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Duch Niespokojny (Post 2817797)
Aikido to nie sztuka walki :p
A kung-fu? Kiedyś mnie kręcił cały ten mistycyzm wokół niego (podobnie jak karate itp.), teraz wydaje mi się, że to po prostu overkill. Do tego, mogę się mylić, ale wydaje mi się, że te tradycyjne sztuki walki są mocno konserwatywne, oparte na swoich sztywnych technikach o nie do końca udowodnionej skuteczności i nie sprawdzają się szczególnie dobrze w praktyce.
Wolałbym coś bardziej pragmatycznego, najlepiej same treningi bez tych wszystkich rytuałów i tym podobnej otoczki.
Myślałem nad MMA (chociaż nie wiem, czy da się to w Lublinie trenować) - czy to dobre dla początkującego, czy też trzeba wcześniej trenować jakiś styl walki?

Nie wiedziałem Duchu, że mieszkasz w lbn. Miło wejść tak na forum raz na jakiś czas i zobaczyć taki post ; D W Lublinie z porządnych szkól masz tylko boksersie paco. Reszta to plus-minus amatorka, chociaż od ponad roku siedze na dupie (nienawidzę siebie, brzuch rośnie) a to wszystko powstaje tak szybko. Na umcs jest fajna sekcja kickboksingu, bardzo tanio czy nawet darmowo, nie jestem pewien. Po drugiej stronie ulicy za Staszicem masz szkółke MT połączoną z siłownią. Fajny, surowy klimat (stare, ciemne deski robią wrażenie :D) ale ludzi mnóstwo, a sala ma może z 15 na 15 : /

Duch Niespokojny 07-09-2011 03:38

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez GargoinX (Post 2817785)
Zna ktoś jakieś dobre ćwiczenia na kondycję, które mogę robić w domu bez użycia sprzętu?

A masz dziewczynę? ;)
Jeśli nie, to: taniec, skakanka, hula-hoop (niby też sprzęt, ale chyba z tym trudności nie będzie?).

ruszek 07-09-2011 11:28

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Duch Niespokojny (Post 2818041)
A masz dziewczynę? ;)
Jeśli nie, to: taniec, skakanka, hula-hoop (niby też sprzęt, ale chyba z tym trudności nie będzie?).

Mwahahahahahah, podpis! :D

Argen 08-09-2011 05:00

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Duch Niespokojny (Post 2818041)
A masz dziewczynę? ;)
Jeśli nie, to: taniec, skakanka, hula-hoop (niby też sprzęt, ale chyba z tym trudności nie będzie?).

Hula-hoop? :D mi zawsze spadało z bioder po 3 ruchach, szybciej idzie się pociąć z tym niż zmęczyć :p Wiem, że napisał w domu, ale kondycja - biegi interwałowe. Tyle. Ktoś z was biega? Ja od jakiegoś czasu nie (w wakacje zbyt leniwy jestem : /), ale mam zamiar zacząć. Nie jest łatwo znaleźć motywację, ale po jakimś czasie jest to wspaniałe uczucie gdy kolejnego dnia zakładasz buty i wychodzisz w trasę, wiesz, po prostu czujesz, że bez tego nie dożyjesz jutra. I to uczucie wolności, samotnej kontemplacji samego siebie podczas biegu... Jeszcze z dobrą, motywującą muzyką w słuchawkach. Tak, definitywnie muszę wrócić do biegania. Może od jutra, bo po weekendzie zaczynam siłkę.

Tompior 08-09-2011 08:59

Biegam :P
http://nikerunning.nike.com/nikeos/p...ry/1437523169/

Matheavyk 10-09-2011 02:56

Jako jeden z tych co opanowali mistyczną sztukę kręcenia hula-hoopem mogę z pewnością stwierdzić, że kondycji na tym nie zrobisz ;)

Skakanka to rzeczywiście świetne domowe rozwiązanie.
A może to ćwiczenie znane z wf-ów: przysiad->wyrzut nóg w tył->powrót do pozycji->podskok->znowu przysiad-> itd.

GargoinX 10-09-2011 12:15

Haha, no akurat dziewczyny nie mam. :p
Na skakance skaczę, biegam od czasu do czasu, liczyłem na jakieś 'innowacyjne' ćwiczenia, ale i tak dzięki. Może z hula-hop spróbuję. ;>

Tompior 10-09-2011 13:24

A może tabata? :)

GargoinX 10-09-2011 17:50

Powiem szczerze, że tabata mnie zaciekawiła. Pierwszy raz o tym słyszę, ale już mi się podoba. Wypróbuję w przyszłym tygodniu. Wielkie dzięki. ;)

Argen 14-09-2011 01:15

Nigdy o tym nie słyszałem, ale wychodzi na to, że cała ta tabata to poprostu bieg interwałowy -.^? Btw, juz po drugiej wizycie na siłce, dawno tak mnie wszystko nie bolało <3

Sirandil 14-09-2011 12:47

Witam;)
Ja osobiście trenuje ju-jitsu (1.5 roku) + 2 lata stażu na siłownii:p

Tompior 14-09-2011 15:35

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Argen (Post 2818542)
Nigdy o tym nie słyszałem, ale wychodzi na to, że cała ta tabata to poprostu bieg interwałowy -.^? Btw, juz po drugiej wizycie na siłce, dawno tak mnie wszystko nie bolało <3

Tabata to każdy rodzaj treningu angażującego jak największą ilośći mięśni, oraz wykonywanego interwałowo przez jakiś okres czasu (poniżej 4 minut).
Mogą to być przysiady ze sztangą, pływanie, bieganie i inne ćwiczenia, angażujące jak najwięcej partii mięśni.

Luker's 14-09-2011 17:57

Siemka
Ja trenuję Kickboxing 3lata i wiem jedno.
Pójście z panną na zakupy to jest dopiero trening kondycyjny :D

Sirandil 19-09-2011 14:03

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Luker's (Post 2818586)
Siemka
Ja trenuję Kickboxing 3lata i wiem jedno.
Pójście z panną na zakupy to jest dopiero trening kondycyjny :D

Haha w 100% się z Tobą zgodzę :D
Poprawia kondycję fizyczną ale osłabia psychiczną hehe:evul:

Thero 21-09-2011 16:06

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Duch Niespokojny (Post 2817797)
Myślałem nad MMA (chociaż nie wiem, czy da się to w Lublinie trenować) - czy to dobre dla początkującego, czy też trzeba wcześniej trenować jakiś styl walki?

I jak, trenujesz?
Wiele sekcji MMA ma wspólny problem - stójka leży. Zadbaj o nią, może 1/2 treningi boksu/kb tygodniowo (polecam boks) i będziesz wymiataczem.

Duch Niespokojny 22-09-2011 01:22

Nie, zdecydowałem się jednak na Krav Magę


Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 23:21.

Powered by vBulletin 3