Forum Tibia.pl

Forum Tibia.pl (http://forum.tibia.pl//index.php)
-   O wszystkim i o niczym (http://forum.tibia.pl//forumdisplay.php?f=20)
-   -   Rok szkolny (http://forum.tibia.pl//showthread.php?t=220523)

Albertus 08-09-2009 15:07

dzis , pierwsza lekcje informy i koles robi taka prezentacje czego bedziemy sie uczyc... i mowi

-Bedziecie sie uczyc pisac CV na kompie i list motywacyjny. U nas moze to nie potrzebne bo zachodzicie do kumpla prosicie o robote i pracujecie , ale jak wyjedziecie do innego miasta taka umiejetnosc wam sie przyda.



Wybaczcie , ale jak oficialnie na lekcjach tak sie mowi , to tylko umocnilo mnie w przekonaniu ze przedewszystkim liczy sie znajomosc.

CytrynowySorbet 08-09-2009 15:15

@Albertus: Chyba nie raz już nam udowodniłeś, że twoja... wioska? nie jest normalna i nie należy w żaden sposób porównywać jej do normalnych miast. Oczywiście nie miałem zamiaru cię urazić, ale dobrze wiesz o co mi chodzi.

Btw. prace za znajomości dobre nie są, bo jak jakaś osoba nie nadaje się do tego zawodu to prędzej czy później i tak wyleci, a tylko strat narobi.

Albertus 08-09-2009 16:09

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez CytrynowySorbet (Post 2643654)
@Albertus: Chyba nie raz już nam udowodniłeś, że twoja... wioska? nie jest normalna i nie należy w żaden sposób porównywać jej do normalnych miast. Oczywiście nie miałem zamiaru cię urazić, ale dobrze wiesz o co mi chodzi.

Btw. prace za znajomości dobre nie są, bo jak jakaś osoba nie nadaje się do tego zawodu to prędzej czy później i tak wyleci, a tylko strat narobi.

a myślisz ze tylko u nas jest praca po znajomości? pewnie jest tak w większości małych miast ( bo tu się ludzie znają itp.)

CytrynowySorbet 08-09-2009 16:20

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Albertus (Post 2643687)
a myślisz ze tylko u nas jest praca po znajomości? pewnie jest tak w większości małych miast ( bo tu się ludzie znają itp.)

A w ogóle mówimy o firmach prywatnych czy państwowych? Bo jeśli:

o 1. to czemu tu się dziwić, pracodawca może cię nie przyjąć bo nie podoba mu się kolor twoich oczu, ma takie prawo. Chce sobie po znajomościach - proszę bardzo, ale w większości przypadków pożałuje.

o 2. za bardzo nie potrafię sobie tego wyobrazić, więc farmazonów pieprzyć nie będę.

Wykształcenie w życiu JEST ważne. Czy jest ono znaczące, czy nie, to zależy od samego człowieka, ale faktem jest, że większość ocenia cię na podstawie twojego wykształcenia.
Oczywiście kończąc zawodówkę można załapać się na naprawdę świetną pracę, nie przeczę, ale prawda jest taka, że dużo z po-zawodówkowych stanowisk zostało / zostanie zastąpione przez maszyny, i wtedy twoja specjalizacja dajmy na to spawacza na wiele się nie zda. Oczywiście jeśli ktoś uważa, że jest bardziej zdolny fizycznie niż umysłowo, to oczywiście bardzo dobrze robi. Ja czuję się sprawniejszy o wiele bardziej umysłowo, a także chcę sobie zapewnić wykształcenie na zawód w którym posiedzę trochę dłużej, a nie dla papierka czy dlatego bo to jest teraz modne (btw. myślałem że modne to są właśnie zawodówki [szybka praca i luz], przynajmniej tak było kiedy ja kończyłem 3 kl gim.).

Necromantor 08-09-2009 17:02

Gówno prawda Sorbet, to czego się teraz ucze i to czego uczyłem się w gimie przyda mi się może w 5% w przyszłym życiu. Rozbiór zdania, twierdzenia achilesa ,archimdesa i w chuj innych, po co mi to? Na co mi to? Ludzie którzy twierdzą ,że na coś im się to przyda są kretynami, no CHYBA ,że idą uczyć w szkolach..

Hakuje_plate_sety 08-09-2009 17:06

Państwowa szkoła nie nauczy Cię niczego. Co innego np. nieobowiązkowe studia.

Nari 08-09-2009 17:06

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Necromantor (Post 2643741)
Gówno prawda Sorbet, to czego się teraz ucze i to czego uczyłem się w gimie przyda mi się może w 5% w przyszłym życiu. Rozbiór zdania, twierdzenia achilesa ,archimdesa i w chuj innych, po co mi to? Na co mi to? Ludzie którzy twierdzą ,że na coś im się to przyda są kretynami, no CHYBA ,że idą uczyć w szkolach..

Ja akurat czuję jakąś tam dumę, że mój poziom wiedzy już od kilku jest większy od przeciętnego Brytyjczyka. O ile ich rzekoma tępota nie jest mitem, a z tego co wiem, to nie jest =).

Hakuje_plate_sety 08-09-2009 17:15

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Nari (Post 2643745)
Ja akurat czuję jakąś tam dumę, że mój poziom wiedzy już od kilku jest większy od przeciętnego Brytyjczyka. O ile ich rzekoma tępota nie jest mitem, a z tego co wiem, to nie jest =).

O jeju, jeju. Muszę w końcu zaprzeć się i wyjść na miasto w celu przeprowadzenia paru "wywiadów" z przypadkowymi indywiduami. Dam im zestaw paru pytań. Gwarantuję, że przegonimy Amerykanów w kategorii "Najlepsza odpowiedź na pytanie, w jakiej części Europy leży Polska".

Tak trudno przyznać, że ludzie z reguły są debilami? Poza tym, Amerykanie/Brytyjczycy mają lepszy system edukacji.

CytrynowySorbet 08-09-2009 17:17

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Necromantor (Post 2643741)
Gówno prawda Sorbet, to czego się teraz ucze i to czego uczyłem się w gimie przyda mi się może w 5% w przyszłym życiu. Rozbiór zdania, twierdzenia achilesa ,archimdesa i w chuj innych, po co mi to? Na co mi to? Ludzie którzy twierdzą ,że na coś im się to przyda są kretynami, no CHYBA ,że idą uczyć w szkolach..

Za to logiczne myślenie bardzo ci się przyda. Mógłbyś się za to wziąć, bo nie wychwyciłeś że chodzi mi o studia.
Oczywiście ktoś kto ukończył zawodówkę też może pójść na studia, ale:
1. będzie ciężko z powodu braku odpowiedniej wiedzy
2. do zawodówki idzie się chyba właśnie dlatego, żeby mieć zawód bez studiów?

Necromantor 08-09-2009 17:34

Logiczne myślenie , napewno. Co do reszty, szczerze wątpie.

Albertus 08-09-2009 17:38

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Nari (Post 2643745)
Ja akurat czuję jakąś tam dumę, że mój poziom wiedzy już od kilku jest większy od przeciętnego Brytyjczyka. O ile ich rzekoma tępota nie jest mitem, a z tego co wiem, to nie jest =).

nie tylko Brytyjczycy , wybraz se ze na 2 tygodniowym stażu w belgijskiej szkole wyróżniałem sie bardzo mocno ponad klase (niektorych matematycznych zadan nawet nauczyciel nie umial.) wiec mozesz se wyobrazic , jaki jest poziom zachodu...


Cytuj:

Oryginalnie napisane przez CytrynowySorbet (Post 2643757)
Za to logiczne myślenie bardzo ci się przyda. Mógłbyś się za to wziąć, bo nie wychwyciłeś że chodzi mi o studia.
Oczywiście ktoś kto ukończył zawodówkę też może pójść na studia, ale:
1. będzie ciężko z powodu braku odpowiedniej wiedzy
2. do zawodówki idzie się chyba właśnie dlatego, żeby mieć zawód bez studiów?

albo po zawodowce uczyc sie dalej i zawsze miec asa w rekawie
"nie znajde pracy umyslowej to zawsze moge isc tu i tu'" nam nauczyciel mowil zeby sie zalapywac na wszystkie kursy , szkolenia itp. Bo lepiej miec 7 malo płatnych zawodow niz 1 taki po studniach, bo swiat sie zmienia i jak jakis zawod wyjdzie z uzycia to zawsze bedzie pare kolejnych , a osoba po studniach nie ma nic , bo umieli tylko robic cos co ich uczono.

Ashlon 08-09-2009 17:46

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Necromantor (Post 2643764)
Rozbiór zdania, twierdzenia achilesa ,archimdesa i w chuj innych, po co mi to? Na co mi to? Ludzie którzy twierdzą ,że na coś im się to przyda są kretynami, no CHYBA ,że idą uczyć w szkolach..

Jesli uwazasz, ze powinno sie ksztalcic mlodziez na durniow, to owszem - masz racje. Uwazam, ze im wieksza wiedza, tym lepiej. Pomimo tego, ze w liceum nie lubilem biologii, fizyki, matmy, chemii, to jednak ich sie uczylem - raz, ze dzieki temu zdalem, dwa, ze jednak pewne podstawy bede mial opanowane i podczas jakiejkolwiek powaznej rozmowy mam szanse na zrozumienie, czego ona dotyczy.

Ps. Z najnowszej Angory - "Polowa absolwentow podstawowek nie potrafi odpowiedziec na pytanie typu: "Czego dotyczy przeczytany przed chwila tekst?" (...) Nie chce sie w to wierzyc, ale co czwarty nie wie, ze godzina trwa 60 minut, a co trzeci nie zna stron swiata". Jeszcze troche czasu i doscigniemy Zachod - zamiast inteligentnej mlodziezy, bedziemy mieli bande debili.

Albertus 08-09-2009 17:50

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Ashlon (Post 2643777)
Jesli uwazasz, ze powinno sie ksztalcic mlodziez na durniow, to owszem - masz racje. Uwazam, ze im wieksza wiedza, tym lepiej. Pomimo tego, ze w liceum nie lubilem biologii, fizyki, matmy, chemii, to jednak ich sie uczylem - raz, ze dzieki temu zdalem, dwa, ze jednak pewne podstawy bede mial opanowane i podczas jakiejkolwiek powaznej rozmowy mam szanse na zrozumienie, czego ona dotyczy.

Ps. Z najnowszej Angory - "Polowa absolwentow podstawowek nie potrafi odpowiedziec na pytanie typu: "Czego dotyczy przeczytany przed chwila tekst?" (...) Nie chce sie w to wierzyc, ale co czwarty nie wie, ze godzina trwa 60 minut, a co trzeci nie zna stron swiata". Jeszcze troche czasu i doscigniemy Zachod - zamiast inteligentnej mlodziezy, bedziemy mieli bande debili.


nie śmiej się , kumpel mówił ze na poprawce z gegry w gimnazjum musieli pokazać na mapie gdzie jest warszawa , krakow i wroclaw , Efekt? 3/4 nie zaliczyło mapy....

CytrynowySorbet 08-09-2009 18:02

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Necromantor (Post 2643741)
Rozbiór zdania, twierdzenia achilesa ,archimdesa i w chuj innych, po co mi to? Na co mi to? Ludzie którzy twierdzą ,że na coś im się to przyda są kretynami, no CHYBA ,że idą uczyć w szkolach..

Tak jeszcze mi się przypomniało, że matematyki się uczy w szkole żeby rozwijać logiczne myślenie, ot dlatego np. od tego roku (ah ten nasz cudowny rocznik '91 :)) matura z matmy jest obowiązkowa. J. pol. uczy poprawnej wymowy i poprawnego pisania itd. Oczywiście twierdzenie Talesa za bardzo ci się w życiu nie przyda, ale spójrz na to z tej strony: wolisz uczyć się nowych rzeczy czy przez 9 lat non stop słuchać o tabliczce mnożenia i ćwiczyć ułamki?

Seeleesee1992 08-09-2009 18:03

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Albertus (Post 2643779)
nie śmiej się , kumpel mówił ze na poprawce z gegry w gimnazjum musieli pokazać na mapie gdzie jest warszawa , krakow i wroclaw , Efekt? 3/4 nie zaliczyło mapy....

Taaa... U mnie w klasie jest dziewczyna, która w I klasie szkoły średniej nie potrafiła na mapie pokazać gdzie jest Egipt i nie znała kierunków świata (komicznie to wyglądało, jak nauczycielka wzięła ją do mapy a ta bidulinka nic nie wiedziała, a na moje ciche podpowiedzi typu „bardziej na zachód pokaż palcem…” reagowała tylko przerażeniem) :/ I kto mi wytłumaczy, jak takie coś zdało z w gimnazjum geografii (Ba! Z tego co mówiła, miała 4 na koniec III klasy)? ;D

Litawor 08-09-2009 18:51

Matematyka bardzo rozwija umiejętność nie tylko myślenia, ale przede wszystkim logicznego prezentowania swojego rozumowania. Z tego względu uważam, że każdy powinien się jej uczyć, ale czy najlepszą drogą jest wprowadzanie (uproszczonej do granic możliwości) obowiązkowej matury z tego przedmiotu - nie wydaje mi się. Bez zmian w programie nauczania matematyki, a przede wszystkim dobrych nauczycieli (których nie ma prawie wcale), można to uznać tylko za niepotrzebne uprzykrzanie młodzieży życia. Nauczą się co najwyżej "rachunków" i wkują kilka wzorów, a nie dowiedzą się nawet, czym jest matematyka.

Albertus 08-09-2009 19:02

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Seeleesee1992 (Post 2643787)
Taaa... U mnie w klasie jest dziewczyna, która w I klasie szkoły średniej nie potrafiła na mapie pokazać gdzie jest Egipt i nie znała kierunków świata (komicznie to wyglądało, jak nauczycielka wzięła ją do mapy a ta bidulinka nic nie wiedziała, a na moje ciche podpowiedzi typu „bardziej na zachód pokaż palcem…” reagowała tylko przerażeniem) :/ I kto mi wytłumaczy, jak takie coś zdało z w gimnazjum geografii (Ba! Z tego co mówiła, miała 4 na koniec III klasy)? ;D

i według Ciebie tacy ludzie powinni iść do liceum ??? (chyba ze jest dobra z innych przedmiotow a tylko gegra sprawia jej problemy , wtedy np. )

bo jak z większości przedmiotów jest taka jak z gegry to liceum powinno być przed nią zamknięte...

Seeleesee1992 08-09-2009 19:45

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Albertus (Post 2643839)
i według Ciebie tacy ludzie powinni iść do liceum ??? (chyba ze jest dobra z innych przedmiotow a tylko gegra sprawia jej problemy , wtedy np. )

bo jak z większości przedmiotów jest taka jak z gegry to liceum powinno być przed nią zamknięte...

Drobne sprostowanie, jestem w technikum. Nie zmienia to faktu, że nie wiem jakim cudem ta dziewczyna dostała się do mocno obleganego technikum logistycznego (pierwsze w moim powiecie i jak na razie jedyne), zwłaszcza że jej problemy tyczą się dość istotnego dla tego kierunku przedmiotu – właśnie geografii.

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Litawor (Post 2643830)
Bez zmian w programie nauczania matematyki, a przede wszystkim dobrych nauczycieli (których nie ma prawie wcale) (...)

Dokładnie – nie ma to jak moja matematyczka, która nie potrafi dobrze wytłumaczyć matmy i przy każdej okazji z szyderczym uśmiechem powtarza mi „nie masz się co starać, matury z matematyki i tak nie zdasz” (matma nie jest moją mocną stroną…). Gdyby nie to, może bym się jakoś przymusił i przysiadł przy tej matmie, ale z takim „dopingiem” aż się na lekcje odechciewa chodzić. I nie mówcie że takie teksty mogą służyć zdopingowaniu mnie do nauki xP

Litawor 08-09-2009 20:07

Współczuję, matematyki samemu nauczyć się jest bardzo ciężko, a bez żadnej motywacji z zewnątrz nie wyobrażam sobie tego. Ja w liceum miałem fatalną nauczycielkę, ale za to w gimnazjum miałem wybitnego matematyka. Dzisiaj własnie odgrzebałem tego newsa o nim:
http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,3688126.html
On skupiał się nie tylko na tym, żebyśmy umieli rozwiązywać zadania, ale też żebyśmy wiedzieli, czym jest matematyka i dlaczego się jej uczymy.

CytrynowySorbet 08-09-2009 20:11

Jeśli chęć do nauki zależy od nauczyciela to fajnie... Myślałem, że uczy się dla siebie. Tym bardziej jeśli nauczyciel z nas szydzi - nie ma nic lepszego niż zdanie przedmiotu, czego nauczyciel by się nawet nie spodziewał.


Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 21:02.

Powered by vBulletin 3