![]() |
Zycie ma sie tylko jedno kazdy wykorzystuje je jak chce i ma (powinien miec) do tego pelne prawo. ;)
Maryske pale od ponad roku, mialem wiele okazji zeby wziasc amfetamine, pigulki, grzybki, nawet raz mialem okazje wziasc kokaine. Ale trzymam sie twardo swoich zasad i ani razu nic z tych rzeczy nie bralem i jestem przekonany ze nie wezme. Marysia (tak pieszczotliwie nazywam to wspaniala roslinke) daje mi wszystko co mi potrzeba. A najlepsza metoda na stres: 1)Zapalic skreta z kumplami 2)Wlaczyc Dreadsquad - "budzisz sie rano" 3)I usmiechnac sie!!:) To jest recepta na lepsze i bez stresowe zycie. |
a mi ubliża jak ktoś powiedział na 30 stronie tego wątku- że branie leków antydepresyjnych to też ćpanie.Kolego chyba nie znasz się na leczeniu depresji czy nerwicy takimi lekami więc się nie wypowiadaj.Nie wiesz jak one działają-pewnie jesteś przekonany że biorąc te leki jest się na chaju i nie kontaktuje się? Mylisz się bo teraz używa się nowych leków przy którycxh można normalnie prowadzić samochód czy nawet pić alkohol.Nie powodują praktycznie żadnych działań niepożądanych a napewno nie zamulają i nie powodują chaju.Szkoda mi słów ale chyba naoglądałeś się filmów o szpitalach psychiatrycznych gdzie podaje się po 1 stare leki bo są refundowane po 2 w dużych dawkach więc nie dziw się że w szpitalu psychiatrycznym na filmach widać ludzi ledwie chodzących.Ja brałem taki lek trochę czasu i nikt nie zauważył żebym coś brał,nikt w szkole czy na podwórku nie zauważył więc nie porównuj leków antydepresyjnych do ćpania bo raz że nie są to narkotyki a 2 że nie uzależniają a 3 że nie niszczą organizmu-bo sam jestem tego przykładem.Naprawdę mnie zdenerwował chłopak
|
Cytuj:
a co do tego ze nie uzalezniaja-nie jest to prawda. takie benzodiazepiny lub barbiturany (ktore sa skladnikami lekow antydepresyjnych i antylękowych)(chociaz te drugie juz sa bardzo rzadko uzywane) sa uzaleniajace, niektore oczywiscie w wiekszym a niektore w mniejszym stopniu. |
A ja właśnie sztuke z wiadra skminiłem ;-)
Buchy (obowiązkowo) Jaranko, wuady piki i kasztyki, KMINIARNIA11 ;] |
@up
Zakrztusiłbyś się. |
@upup
Dostałbyś biegunki. |
@upupup
W efekcie czego zesrałbyś się P.S. "zwinońć" xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD |
Ja bym wolał wypic jednego browara dziennie, niz zjarac się czy coś,..
Jak wiemy alkohol w malych ilosciach pomaga,.. |
@up
I spożywany regularnie - nawet w małych ilościach - uzależnia... @topic Czasami sobie podróżuję [ang. trip :p ] z Lady M.J. W 'grubsze' sprawy nie wchodzę ;d |
Kiedys jaralem zioło, ale przestalem [dziewczyna rzucila ultimatum, ze albo ona albo trafsko - wolalem mojego kiciaka i dobrze - sex rozwesela bardziej niz trawa ;) - pozdrawiam wszystkim ktorzy nie wiedza co dobre]
Trawa to poczatek. Ja jestem jednym z niewielu, ktorym sie udalo rzucic mowiac sobie "nie pale" - inni nie maja tyle szczescia. Czesto zaczynaja sie po trafie - pixy, amfa [bo kopie i mozna sie uczyc szybko] im wieksze ilosci tym nam za malo i zaczyna sie hera - strzykawki itd. A po co? ;< No coz kazdy wybiera jak chce. Ale zanim zajarasz pierwszego jointa - pomysl - moze lepiej wyrwac se jakoms panne i wydawac kase na kino i pizze [czyt. mile spedzony czas z dziewczyna] niz kazda zdobyto ciezko kase wydawac na jaranie [gram jarania sredniej klasy to okolo 40-50 zl, a pizza z dziewczyna i mile spedzone popoludnie to tylko 30-40 zl, czasem nawet nie to - czas mozecie se urozmaicic za darmo, chyba wiecie o czym mowie;)] |
Cytuj:
Cytuj:
|
Cytuj:
30zł |
Ehhh z tego co napisalem uderzylo was w oczy tylko to ze cena trawy jest za duza [rok temu kiedy jeszcze jaralem kosztowala 40zl - dosc dobrej jakosci jak na polskie warunki sqn. Teraz nie wiem].. Zastanowcie sie....
|
Cytuj:
|
Cytuj:
|
Narkotyki ? Tylko ziolo... , ale to kiedys, na wakacjach ten klimat z kumplami dali mi bucha, wzialem wiecej i zaczalem to jarac. Do pewnego czasu kiedy mialem problemy z sadem, nie przez ziolo inne sprawy ;] wiec skonczylem i nie pale juz ponad pol roku. Co do ziola, mi najlepiej wchodzilo z bongosa :D
jeden kumpel juz nawet amfetamine zaczal brac, proponowal mi, ale nie wzialem, zasady mam, jak sobie powiem ze czegos nie wezme to nie wezme. A jesli chce zabic smutek czy cos, ide sie napic browara, ewentualnie wodki |
A ja tak powrócę do tej genialnej wojny alko vs narko.
Wszyscy wypowiadający się, że narkotyki bardziej rujnują życie itp. - a powiedzcie mi, czym robie większą krzywdę ludziom. Zajaraniem ~5 sticków czy wypiciem ~5 browarów?>. Ćpając, jeśli w ogóle palenie trawy ćpaniem nazwać można, niszczysz życie swoje. I raczej nikogo dookoła. Pijąc, uhm. Pijąc, powiedzmy, że mam dobry przykład w dość bliskim otoczeniu, jak osoba pijąca może niszczyć życie osobą które są gdzieś obok niej. Psychicznie, fizycznie itd. Alkohol nie jest zły, jest legalny, bo co?; - ) Na picie jest publiczne przyzwolenie, a za zajaranie thc niektórzy by Cię palcami powytykali. Śmieszne @Down: Ta 5tka to przykład. Co do wojny, niekoniecznie. Bo widzisz, w tej 'wojnie' nie tylko ludzie stoją po którejś stronie konfliktu - tylko również prawo. I to jest śmieszne, imo. Alkohol cacy, marysia bue |
Cytuj:
|
@Gallar
Powietrze trujesz -.^ Ja się nie wypowiadiam. Czasem pójdę na piwko czy 2. Ale sporadycznie. Ostatnio coraz rzadziej. Nie pije, ale nie chce zaczynać, ani nawet próbować. Ale może... Imo, palenie jest gorsze. Tak poprostu. |
"My dzieci z dworca ZOO" i to wszystko co mam do powiedzenia... Chociaz od trawki to sie zaczyna ; ]
|
Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 21:03. |
Powered by vBulletin 3