Forum Tibia.pl

Forum Tibia.pl (http://forum.tibia.pl//index.php)
-   O wszystkim i o niczym (http://forum.tibia.pl//forumdisplay.php?f=20)
-   -   Wydarzenia sportowe (http://forum.tibia.pl//showthread.php?t=121450)

Yoh Asakura 13-07-2008 23:28

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Maggic (Post 2177529)
1st. 17-latkowie to jeszcze dzieciaki, cHyba :)

Kto z pierwszego zespołu ma 17 lat ?
Cytuj:

2nd. Swoja droga "Chelsea nie było by bez kasy Romka" tyle razy ze zygac mi sie chce jak to znowu slysze
Na pewno by jej nie było w finale LM :)

domin3x 14-07-2008 00:27

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Yoh Asakura (Post 2177581)
Na pewno by jej nie było w finale LM :)

W ogóle by jej w LM nie było : P

Thomisson 14-07-2008 09:08

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Yoh Asakura (Post 2177581)
Kto z pierwszego zespołu ma 17 lat ?

Na pewno by jej nie było w finale LM :)

No tak, ale z każdym rokiem, od 2006 Arsenal słabnie jeśli chodzi o kadrę.

Może by byli w finale, ale gdzieś tak za 5-10 lat najwcześniej ;)

Yoh Asakura 14-07-2008 13:35

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Thomisson (Post 2177939)
No tak, ale z każdym rokiem, od 2006 Arsenal słabnie jeśli chodzi o kadrę.

Czy słabnie ? Niby odeszli Henry i Ljungberg - ale sam zobacz, jak teraz grają. Reyes to samo, w słabej formie. Ashley Cole już nie gra tak rewelacyjnie jak w Arsenalu, a na jego miejsce jest Clichy, najlepszy lewy obrońca Premiership. A poza tym, Cole odszedł, ale od razu przyszedł Gallas. Odchodzą gwiazdy, które i tak już by sobie nie pograły, bo nie mają formy, więc w sumie są niepotrzebne. Odejdzie dwóch bez formy, przyjdzie jeden świetny zawodnik. I dojdzie jeszcze jeden z rezerw. W tym sezonie jest już Nasri, Hleb na razie jeszcze nigdzie nie jest przetransferowany, odszedł jedynie Flamini. Ale zobaczymy, co będzie dalej.

Fintex 14-07-2008 13:36

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Yoh Asakura (Post 2177452)
Jest masa powodów, dla których mógł odejść Flamini, ale wszyscy się uczepili tego jednego...

Bo ten jest najważniejszy. A co? może odszedł tak jak biedny Reyes, któremu przeszkadzał deszczyk? ;-)

Maggic: Chelsea by istniała bez kasy Romka, ale gdzieś w środku tabeli ^^

Yoh Asakura 14-07-2008 13:41

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Fintex (Post 2178360)
Bo ten jest najważniejszy. A co? może odszedł tak jak biedny Reyes, któremu przeszkadzał deszczyk? ;-)

Hmm, a może powodem był fakt, że Flamini ma włoskie korzenie i jego ojciec nalegał, żeby grał we Włoszech ?
A poza tym, z Reyesa też bym się nie naśmiewał, bo wbrew pozorom deszcz to nie jest taka mało istotna sprawa. Bo kiedy mokniesz raz na miesiąc, no ok, przeżyje, ale dla Hiszpana bycie suchym raz na miesiąc...no, coś już jest nie tak.

eisscheriann 14-07-2008 17:31

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Yoh Asakura (Post 2178367)
A poza tym, z Reyesa też bym się nie naśmiewał, bo wbrew pozorom deszcz to nie jest taka mało istotna sprawa. Bo kiedy mokniesz raz na miesiąc, no ok, przeżyje, ale dla Hiszpana bycie suchym raz na miesiąc...no, coś już jest nie tak.

Jak mu deszcz przeszkadza, niech pogra w snookera, piłkę plażową. Dobry piłkarz, niezależnie od tego, czy jest z Hiszpanii, z Portugalii, czy Grenlandii, powinien w każdej pogodzie utrzymać równą formę. A że Reyes takim piłkarzem nie jest, nie poradził sobie.

Yoh Asakura 14-07-2008 19:07

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez eisscheriann (Post 2178768)
Jak mu deszcz przeszkadza, niech pogra w snookera, piłkę plażową. Dobry piłkarz, niezależnie od tego, czy jest z Hiszpanii, z Portugalii, czy Grenlandii, powinien w każdej pogodzie utrzymać równą formę. A że Reyes takim piłkarzem nie jest, nie poradził sobie.

Afff...tu nie chodzi o formę meczową, ale o aklimatyzację, która przebiega poza boiskiem. Piłkarz to nie tylko grajek, to także i zwykły człowiek, który może się po prostu źle czuć w takim klimacie. Czy tak ciężko to zrozumieć ?

Gimlos 14-07-2008 19:56

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Fintex (Post 2178360)
Maggic: Chelsea by istniała bez kasy Romka, ale gdzieś w środku tabeli ^^

Bo kiedy nie było Abramowicza, to wcale nie oglądaliśmy piłkarzy takich jak Zola, Wise czy Poyet w Lidze Mistrzów.

Maggic 14-07-2008 20:06

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Gimlos (Post 2179085)
Bo kiedy nie było Abramowicza, to wcale nie oglądaliśmy piłkarzy takich jak Zola, Wise czy Poyet w Lidze Mistrzów.

Chwała Bogu, ktoś napisał za mnie, bo mi już się nie chciało :D

Yoh Asakura 14-07-2008 20:12

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Gimlos (Post 2179085)
Bo kiedy nie było Abramowicza, to wcale nie oglądaliśmy piłkarzy takich jak Zola, Wise czy Poyet w Lidze Mistrzów.

Czym jest tych trzech w porównaniu do plejady gwiazd, która aktualnie tam gra ? Grali dobrze, ale wątpię w to, czy bez nakładów finansowych Abramowicza daliby radę dojść do finału.

eisscheriann 14-07-2008 20:26

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Gimlos (Post 2179085)
Bo kiedy nie było Abramowicza, to wcale nie oglądaliśmy piłkarzy takich jak Zola, Wise czy Poyet w Lidze Mistrzów.

Ale to dopiero z Abramowiczem udało im się wygrać w lidze, po ok 50 latach przerwy. Wcześniej to była 4-5 siła ligi angielskiej (w najlepszym wypadku).

Thomisson 15-07-2008 10:14

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Yoh Asakura (Post 2179002)
Afff...tu nie chodzi o formę meczową, ale o aklimatyzację, która przebiega poza boiskiem. Piłkarz to nie tylko grajek, to także i zwykły człowiek, który może się po prostu źle czuć w takim klimacie. Czy tak ciężko to zrozumieć ?


No na pewno gdyby odnosił z zespołem sukcesy, dogadaywał się z piłkarzami, miał dobry kontakt z trenerem i dobrą formę, to odszedłby tylko dlatego, że deszczyk pada. Niezłe bajki sobie wkręcasz.

Poza tym ilu zawodników z krajów o zupełnie innym klimacie poradziło sobie w Premiership, mimo pogody. Choć wielu na nią narzekało, to gdy dobrze grali, to nie chcieli odchodzić tylko z powodu niej.

Yoh Asakura 15-07-2008 13:30

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Thomisson (Post 2180138)
No na pewno gdyby odnosił z zespołem sukcesy, dogadaywał się z piłkarzami, miał dobry kontakt z trenerem i dobrą formę, to odszedłby tylko dlatego, że deszczyk pada. Niezłe bajki sobie wkręcasz.

Nie grał źle, z Wengerem się dogadywał, miał rodaka Cesca, nie było słychać o żadnych konfliktach z kolegami z zespołu. Czy tak trudno pojąć, że po prostu są ludzie, którzy źle się czują w danym klimacie ? Aklimatyzacja to nie taka prosta sprawa.

Cytuj:

Poza tym ilu zawodników z krajów o zupełnie innym klimacie poradziło sobie w Premiership, mimo pogody. Choć wielu na nią narzekało, to gdy dobrze grali, to nie chcieli odchodzić tylko z powodu niej.
Nie ma co porównywać zawodników. Każdy jest inny. Każdy ma inną psychikę. To, że zawodnik x się szybko zaaklimatyzował, wcale nie oznacza, że y też musi. Bo jest zupełnie innym człowiekiem, który może po prostu źle się czuć w kraju, w którym często pada deszcz. Bo pogoda też wpływa na samopoczucie człowieka. Całe życie mieszkał w słonecznej Hiszpanii, a teraz został wyciągnięty do Londynu, w którym już tak gorąco nie jest. I jeszcze raz powtarzam - Reyes nie grał źle.

Maggic 15-07-2008 14:31

Według najnowszych doniesień, Peter Kenyon zeszłej nocy zadzwonił do dyrektora sportowego Realu Madryt, Predraga Mijatovica z ofertą kupna Robinho opiewającą na sumę 48 mln funtów!

Cała sprawa leży jednak w rękach kogoś - wydawałoby się nie związanego z tym transferem - Portugalczyka, Cristiano Ronaldo. Jeśli ten zawita na Santiago Bernabeu, Robinho dostanie wolną rękę i najprawdopodobniej zasili szeregi 'The Blues'.

Chelsea ponowiła wczoraj swoją prośbę rozmów kontraktowych z brazylijską gwiazdą. Wczoraj rano także Robinho wraz ze swoim agentem, Wagnerem Ribeiro spotkał się z Predragiem Mijatovicem. Sam piłkarz powiedział Serbowi, że nie widzi swojej przyszłości w madryckim zespole, a jego marzeniem jest dołączenia do szeregów 'The Blues'.

Robinho dziś ma wylecieć do Brazylli. Jego nieobecność będzie spowodowana dołączeniem do kadry 'Canarinhos', która przygotowuje się do Igrzysk Olimpisjkich - tak brzmi oficjalna wersja.

Jednak nieoficjalnie mówi się, że zawodnik jest wściekły na działaczy Realu, którzy tylko czekają na telefon od włodarzy Manchesteru z wydaniem zgody na rozmowy z Cristiano Ronaldo. 24-latek nie ma zamiaru dalej być pionkiem w grze i zdecydował się na wyjazd do swojego kraju.

"Madryt popsuł stosunki z Robinho" - tłumaczy Ribeiro. - "Nie podoba nam się, że jest on włączany do walki o Ronaldo. Pieniądze to nie jest dla nich problem. Teraz życzeniem Robinho jest zostawić klub i dołączyć do Scolariego w Chelsea."

Wszystko wskazuje na to, że starania Scolariego o gracza się opłaciły i przekonał Robinho do zmiany barw klubowych. Bardzo ciepło o brazylijskim szkoleniowcy wypowiada się sam zainteresowany.

"Moim marzeniem jest praca z Luizem Felipe Scolarim, który jest jednym z najlepszych menadżerów na świecie. Zawsze go szanowałem, a on szanował mnie, jeszcze przed tym jak objął stery w Chelsea." - powiedział Robinho zeszłej nocy. - "W 2003 roku, kiedy byłem w Europie zadzwonił do mnie i zaproponował mi wzięcie udziału w meczy charytatywnym. To było krótkie spotkanie, ale ono mi wystarczyło by poznać jego charakter i styl.

Były gracz Santosu uważa, że przybycie na Stamford Bridge będzie oznaczało początek nowej kariery i nowe doświadczenia. Jest również zdania, że w Realu nie może pokazywać pełni swoich umiejętności, a w końcu piłkarz jest porównany do samego Pele.

Peter Kenyon spotkał się 3-krotnie z Wagnerem Ribeiro by omówić szczegóły kontraktu Brazylijczyka. Ofensywny pomocnik miałby zarabiać w Chelsea 2 mln funtów rocznie, a umowa miałaby obowiązywać przez 5 lat. Teraz gdy złożona została tak gigantyczna oferta, zgoda Realu na pozyskania gracza wydaje się być tylko formalnością.

"Robinho chce teraz się skupić na grze dla reprezentacji Brazylii na Igrzyskach Olimpijskich, ale wie również, że trzeba działać w sprawie transferu do Chelsea. Teraz wspólnie zastanawiamy sie gdzie będzie grał w przyszłym sezonie." - kończy agent zawodnika.

Fintex 16-07-2008 00:45

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Yoh Asakura (Post 2180470)
Nie grał źle, z Wengerem się dogadywał, miał rodaka Cesca, nie było słychać o żadnych konfliktach z kolegami z zespołu. Czy tak trudno pojąć, że po prostu są ludzie, którzy źle się czują w danym klimacie ? Aklimatyzacja to nie taka prosta sprawa.


Nie ma co porównywać zawodników. Każdy jest inny. Każdy ma inną psychikę. To, że zawodnik x się szybko zaaklimatyzował, wcale nie oznacza, że y też musi. Bo jest zupełnie innym człowiekiem, który może po prostu źle się czuć w kraju, w którym często pada deszcz. Bo pogoda też wpływa na samopoczucie człowieka. Całe życie mieszkał w słonecznej Hiszpanii, a teraz został wyciągnięty do Londynu, w którym już tak gorąco nie jest. I jeszcze raz powtarzam - Reyes nie grał źle.

Od zawodnika za którego klub dał bodaj najwięcej kasy chyba się czegoś wymaga...

Yoh Asakura 16-07-2008 00:57

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Fintex (Post 2181812)
Od zawodnika za którego klub dał bodaj najwięcej kasy chyba się czegoś wymaga...

Można wymagać - ale czy fakt, że wydało się na niego xx mln. funtów sprawi, że psychika grajka ulegnie zmianie i proces aklimatyzacji nie będzie stanowił żadnego problemu ? To nadal tylko człowiek - i człowiekiem pozostanie, niezależnie od tego, jaką kwotę się na niego wyda...

eisscheriann 16-07-2008 01:27

http://sport.onet.pl/0,1248704,1789485,wiadomosc.html

shaushauhsuahshashauhsaushas own333333d!!!11111111111oebeenioeneienieneoioneoen ieneone!!!11111111

jakiś smutny "rzarcik" blz?

Killuminati 16-07-2008 02:10

@up

ahahahahahhahahahahahaha!

Pozostawie to jednak bez komentarza ^^

Yoh Asakura 16-07-2008 02:57

Milan seal Ronnie deal.
http://www.skysports.com/story/0,195...823828,00.html


Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 12:57.

Powered by vBulletin 3