Forum Tibia.pl

Forum Tibia.pl (http://forum.tibia.pl//index.php)
-   O wszystkim i o niczym (http://forum.tibia.pl//forumdisplay.php?f=20)
-   -   Dyskusje światopoglądowe (http://forum.tibia.pl//showthread.php?t=205236)

Miszczu 05-07-2009 14:08

Dobrze ,że wycofałem się z tej dyskusji bo ona tak naprawdę nie ma i nie będzie miała nigdy końca. Ateiści będą chcieli coraz to ciekawszymi teoriami obalic istnienie Boga a wierzący będą zaprzeczac na każdy możliwy sposób.

Draggy_Slayer 05-07-2009 15:38

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Miszczu (Post 2589346)
Dobrze ,że wycofałem się z tej dyskusji bo ona tak naprawdę nie ma i nie będzie miała nigdy końca. Ateiści będą chcieli coraz to ciekawszymi teoriami obalic istnienie Boga a wierzący będą zaprzeczac na każdy możliwy sposób.

ateisci nie musza niczego obalac, oni wiedza, ze boga nie ma, bo nie ma na to zadnych dowodow
a ludzie wierzacy WIERZA wiec i tak niczego nie osiagna mowiac tu o pismie swietym, stworzeniu swiata i te pe

Pix888 05-07-2009 16:11

1.Ateista zawsze ma rację.
2.Jeśli nie ma racji patrz ptk 1.

Vasudanin 05-07-2009 16:25

@up
A teraz patrz:
1. Ateista się myli, to katolik ma zawsze rację.
2. Jeśli ateista ma rajcę patrz punkt pierwszy.
I co?

Litawor 05-07-2009 16:35

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Draggy_Slayer (Post 2589426)
ateisci nie musza niczego obalac, oni wiedza, ze boga nie ma, bo nie ma na to zadnych dowodow

To zależy od jego definicji, ale nikt nie wie, że jakiegoś boga nie ma.

Draggy_Slayer 05-07-2009 20:03

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Litawor (Post 2589488)
To zależy od jego definicji, ale nikt nie wie, że jakiegoś boga nie ma.

wiesz, ja uwazam, ze jesli nie umiesz czegos udowodic to tego nie ma.

Ametystowec 05-07-2009 21:24

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Draggy_Slayer (Post 2589630)
wiesz, ja uwazam, ze jesli nie umiesz czegos udowodic to tego nie ma.

Przychodzisz do domu i widzisz, że ktoś upiekł ciasto, na stole leży kartka z nadrukowanym napisem: "Ciasto zostało upieczone i położone na stole - mama" Skąd twierdzenie, że do domu nie wszedł tajny oddział cukierników, który piecze ciasta w domach swoich ofiar? A może ciasto samo się upiekło na skutek reakcji łańcuchowych po przewróceniu się radia stojącego na parapecie? O dziwo, ciasto smakuje całkiem w pyte!

Idąc Twoim tokiem myślenia ciasta w ogóle niema.

Albo jak sobie udowodnisz, że jesteś synem swojej matki? Dla dobra Twojej psychiki dokumenty w szpitalu zostały przekłamane (przy pomocy koperty), podobieństwo między tobą i twoim rodzeństwem oraz między twoją "rodzicielką" to czysty przypadek. A każdy, kto może coś w tej sprawie wiedzieć - milczy.

Kminisz aluzję?

Podsumowując niemachujawewsi, że świat powstał przypadkowo, bez ingerencji jakiegoś inteligentnego bytu.


@down
[idiotfriendly]
Czyli jednak nie kminisz. Ciasto = ziemia, kartka = biblia, ktoś kto napisał kartkę = ten kto wie o tym, że upiekł to ciasto, (fakt, iż kartka została popisana drukiem włącza drukarkę/maszynę(drukarka/maszyna = "narzędzie, które napisało na kartce = ludzie piszący biblię) do pisania) Dobry smak ciasta = np. prawidłowe funkcjonowanie praw fizyki.
[/idiotfriendly]
A drugi pokazuje jak skrajne jest myślenie ateistów, jeżeli nie widzisz podobieństw...nie chce mi się tłumaczyć

W sumie powinienem tłumaczyć przykłady od razu, bo na tym forum trzeba tłumaczyć niektórym jak osłom.

CytrynowySorbet 05-07-2009 21:53

@up: Chcesz do dowodu na to, że jesteś zabawnie głupi? Popatrz na swoje świetne przykłady, a potem puknij się w główkę.

Cóż, równie dobrze mogę być świadkiem tego, jak mama piecze ciasto. Tak samo ojciec może być świadkiem porodu, a potem wciąż czuwać przy dziecku. Tak więc przykłady do kitu.

Nie można twierdzić że coś istnieje biorąc za jedyny dowód to, że nie ma dowodu na to, że nie istnieje. Tak można dowodzić istnienia wszystkiego.

Argen 05-07-2009 22:02

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez CytrynowySorbet (Post 2589708)
Cóż, równie dobrze mogę być świadkiem tego, jak mama piecze ciasto. Tak samo ojciec może być świadkiem porodu, a potem wciąż czuwać przy dziecku. Tak więc przykłady do kitu.

Nie można twierdzić że coś istnieje biorąc za jedyny dowód to, że nie ma dowodu na to, że nie istnieje. Tak można dowodzić istnienia wszystkiego.

1. Ale on w swoim przykładzie napisał, że NIE JESTEŚ światkiem, a twój ojciec może cię zawsze oszukiwać.

2. Ale można założyć, że coś MOŻE ISTNIEĆ dopóki nie udowodnisz, że to nie istnieje. Zresztą, wiara w gruncie rzeczy wyklucza istnienie znanych dowodów (bo jeśli masz dowody to masz już wiedzę, a nie wiarę).

P.S.: Przykłady Ametystowca wcale nie były głupie.

@down

Yesteś fayny

LoluU$ 05-07-2009 22:02

ej a wierzycie w Mikolaja ?

CytrynowySorbet 05-07-2009 22:37

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Ametystowec (Post 2589690)
[idiotfriendly]
Czyli jednak nie kminisz. Ciasto = ziemia, kartka = biblia

Nie wiedziałem, że to bóg napisał biblię -__-
Cytuj:

ktoś kto napisał kartkę = ten kto wie o tym, że upiekł to ciasto, (fakt, iż kartka została popisana drukiem włącza drukarkę/maszynę(drukarka/maszyna = "narzędzie, które napisało na kartce = ludzie piszący biblię) do pisania)
Jesteś pewien? Jak napiszę na kartce, że istnieją pokemony, to oznacza, że to prawda, bo JA TO WIEM? Nie mów czasem, że to typowe zachowanie ateisty, ten temat jest dowodem tego, że można porównywać wszystko do wszystkiego.
Cytuj:

Dobry smak ciasta = np. prawidłowe funkcjonowanie praw fizyki.
Ja myślałem, że języka... Poza tym nic mi nie wiadomo, żeby bóg powiedział coś Adamowi o prawach fizyki, a widząc ciasto już czujesz że będzie smaczne...

Cytuj:

A drugi pokazuje jak skrajne jest myślenie ateistów, jeżeli nie widzisz podobieństw...nie chce mi się tłumaczyć
No tak, myślenie ateistów jest skrajne, a nasze idealne, eh oni be a my gut. Jak nie chce ci się tłumaczyć, to co ty tu jeszcze robisz? Tu się wypowiadają ludzie, a nie wszechwiedzący bogowie.

Cytuj:

W sumie powinienem tłumaczyć przykłady od razu, bo na tym forum trzeba tłumaczyć niektórym jak osłom.
Tylko że niektórzy nie potrafią nawet tego.

Cytuj:

1. Ale on w swoim przykładzie napisał, że NIE JESTEŚ światkiem, a twój ojciec może cię zawsze oszukiwać.
Czy katolicy zawsze zakładają najgorsze patologie?

Cytuj:

2. Ale można założyć, że coś MOŻE ISTNIEĆ dopóki nie udowodnisz, że to nie istnieje. Zresztą, wiara w gruncie rzeczy wyklucza istnienie znanych dowodów (bo jeśli masz dowody to masz już wiedzę, a nie wiarę).
Zakładać można wszystko, takie dowody są nic nie warte.

Cytuj:

P.S.: Przykłady Ametystowca wcale nie były głupie.
Przykład LoluU$a wcale nie był głupi.

Ametystowec 05-07-2009 22:44

@up

Ok, wybacz ale jesteś...ok nie będę się zniżać, polecam na spokojnie jeszcze raz przeczytać to co napisałem, bo doprawdy tego nie można łatwiej "przetłumaczyć".

@down

Zmieniam zdanie, już lepiej wierzyć w Boga niż być ignorantem ;)

eerion 05-07-2009 22:45

Cytuj:

Podsumowując niemachujawewsi, że świat powstał przypadkowo, bez ingerencji jakiegoś inteligentnego bytu.
Ależ oczywiście.
Wszakże
Cytuj:

Niewidzialny i niewykrywalny Latający Potwór Spaghetti stworzył świat, zaczynając od góry, drzew i karła. Wszystkie dowody na rzecz ewolucji zostały specjalnie podłożone przez niego
A co do ewolucji

Cytuj:

Ludzie wyewoluowali z piratów. Ludzie dzielą około 95% DNA z małpami, ale ponad 99.9% DNA z piratami

Draggy_Slayer 06-07-2009 00:25

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Ametystowec (Post 2589690)
Przychodzisz do domu i widzisz, że ktoś upiekł ciasto, na stole leży kartka z nadrukowanym napisem: "Ciasto zostało upieczone i położone na stole - mama" Skąd twierdzenie, że do domu nie wszedł tajny oddział cukierników, który piecze ciasta w domach swoich ofiar? A może ciasto samo się upiekło na skutek reakcji łańcuchowych po przewróceniu się radia stojącego na parapecie? O dziwo, ciasto smakuje całkiem w pyte!

Idąc Twoim tokiem myślenia ciasta w ogóle niema.

Albo jak sobie udowodnisz, że jesteś synem swojej matki? Dla dobra Twojej psychiki dokumenty w szpitalu zostały przekłamane (przy pomocy koperty), podobieństwo między tobą i twoim rodzeństwem oraz między twoją "rodzicielką" to czysty przypadek. A każdy, kto może coś w tej sprawie wiedzieć - milczy.

Kminisz aluzję?

Podsumowując niemachujawewsi, że świat powstał przypadkowo, bez ingerencji jakiegoś inteligentnego bytu.

no i ja nie zakladam, ze nie, moze jestem synem sasiadki:) moze cukiernicy pieka ciasta i klada je u mnie w domu, ale dowody wskazuja na to, ze ciasto upekla moja mama i ze jestem jej dzieckiem i te dowody mi wystarcza, jak bog zejdzie na ziemie i powie - jestem bogiem zeby wam to pokazac rozpieprze cos / zrobie jakies cuda itp. to uwierze, a raczej dostane dowod, wiec bede wiedzial ze istnieje


@up
a somalijscy piraci to szczyt ewolucji i to oni sa prorokami

hail FSM

Ametystowec 06-07-2009 01:00

[quote=Draggy_Slayer;2589829]no i ja nie zakladam, ze nie, moze jestem synem sasiadki:) moze cukiernicy pieka ciasta i klada je u mnie w domu, ale dowody wskazuja na to, ze ciasto upekla moja mama i ze jestem jej dzieckiem i te dowody mi wystarcza, jak bog zejdzie na ziemie i powie - jestem bogiem zeby wam to pokazac rozpieprze cos / zrobie jakies cuda itp. to uwierze, a raczej dostane dowod, wiec bede wiedzial ze istnieje


Lol, właśnie powiedziałeś, że uznajesz Biblię jako dowód na istnienie Boga, mało tego, dodałeś, że to Ci wystarcza O.o Ale przyjmijmy wersje, że coś mi/Tobie się pokiełbasiło. Jeżeli wystarczy ci na piśmie, że ciasto to sprawka Twojej mamy, więc dlaczego nie uznasz, że Biblia jest takim samym dowodem na istnienie Boga . A jeżeli ktoś by sfałszował Biblię, to: "dowody wskazuja na to(...)ze jestem jej dzieckiem" Więc nie rozumiem, akceptujesz dowody takimi jakimi są, nie dociekasz czy są prawdziwe czy nie.

Draggy_Slayer 06-07-2009 01:04

[quote=Ametystowec;2589853]
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Draggy_Slayer (Post 2589829)
no i ja nie zakladam, ze nie, moze jestem synem sasiadki:) moze cukiernicy pieka ciasta i klada je u mnie w domu, ale dowody wskazuja na to, ze ciasto upekla moja mama i ze jestem jej dzieckiem i te dowody mi wystarcza, jak bog zejdzie na ziemie i powie - jestem bogiem zeby wam to pokazac rozpieprze cos / zrobie jakies cuda itp. to uwierze, a raczej dostane dowod, wiec bede wiedzial ze istnieje


Lol, właśnie powiedziałeś, że uznajesz Biblię jako dowód na istnienie Boga, mało tego, dodałeś, że to Ci wystarcza O.o Ale przyjmijmy wersje, że coś mi/Tobie się pokiełbasiło. Jeżeli wystarczy ci na piśmie, że ciasto to sprawka Twojej mamy, więc dlaczego nie uznasz, że Biblia jest takim samym dowodem na istnienie Boga . A jeżeli ktoś by sfałszował Biblię, to: "dowody wskazuja na to(...)ze jestem jej dzieckiem" Więc nie rozumiem, akceptujesz dowody takimi jakimi są, nie dociekasz czy są prawdziwe czy nie.

bo :) juz ci mowie dlaczego

po 1, wchodze do domu i widze ciasto. Wiem, ze jedynie moja mama w mym domu piecze ciasta plus widze kartke ze TO JEST CIASTO KTORE UPIEKLA wiec nie mam powodu temu nie wierzyc, widze ciasto, widze kartke - to jest ciasto, wszystko sie zgadza.

Widze bilblie, kilku gosci pisze, ze koles chodzi po wodzie, zamienia wode w wino, wskrzesza zmarlego itp. nie widzialem tego i nie mam zadnej mozliwosci zweryfikowania, czy to co tam napisali jest zgode z prawda wiec jak dla mnie biblia nie jest dowodem na istnienie boga. Idac tym tokiem rozumowania mitologia grecka jest dowodem na istnienie bogow greckich, czy uwazasz ze oni istnieja? nie. a jak dla mnie biblia to taki sam dowod jak mity grekow

Litawor 06-07-2009 01:33

Nie chce mi się już tutaj rozmawiać, ale tym, którzy znają angielski wystarczająco, żeby to zrozumieć, polecam ten oto wykład Dawkinsa:
http://www.youtube.com/watch?v=YcYDkZcLAug (to jest pierwsza część, następne można znaleźć w playliście)

Ashlon 06-07-2009 12:37

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Draggy_Slayer (Post 2589426)
ateisci nie musza niczego obalac, oni wiedza, ze boga nie ma, bo nie ma na to zadnych dowodow

A jest jakis dowod na nie-istnienie Boga?

No ale skoro Boga nie ma, to kto stworzyl swiat? Czy ateista powie, ze przez "wielki wybuch"? A czym rozni sie tenze wielki wybuch (teoria zaklada, ze wszelka energia, czas, przestrzen itd. wziela swoj poczatek w "gestej i goracej osobliwosci" ktora istniala zawsze i byla nieskonczona) od religijnej teorii istnienia Boga (ktora zaklada, ze wszelka energia, czas, przestrzen itd. wziela swoj poczatek w Bogu, ktory istnial zawsze i byl nieskonczony)?
Jedyna roznica jest to, ze Bog byl zawsze i nie bylo nic "przed", natomiast naukowcy nie wiedza, skad sie wziela "osobliwosc". Pomijajac to, ze z naukowego punktu widzenia istnienie i wielkiego wybuchu i Boga jest nieudowodnione i logicznie patrzac, obie sa tak samo prawdopodobne.

Litawor 06-07-2009 13:11

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Ashlon (Post 2590062)
No ale skoro Boga nie ma, to kto stworzyl swiat?

Czemu ktoś miałby go stworzyć? Dlaczego możliwość, że jakaś forma materii istniała zawsze (albo istniało coś innego, co się w nią przekształciło) jest czymś trudniejszym do zaakceptowania niż pomysł, że zawsze istniała jakaś inteligentna istota, która z jakiegoś powodu wymyśliła, że stworzy świat, ludzi i jeszcze będzie im zsyłać przykazania i karać za nieposłuszeństwo? Czemu nie możecie zaakceptować tego, że nie wiemy co było przed początkiem Wszechświata, tylko musicie przyjmować jakąś definitywną wesję, jak np. boga?

Cytuj:

Pomijajac to, ze z naukowego punktu widzenia istnienie i wielkiego wybuchu i Boga jest nieudowodnione i logicznie patrzac, obie sa tak samo prawdopodobne.
Bzdura, Wielki Wybuch jest faktem popartym przez całą masę dowodów. Co oczywiście nie dowodzi to, że jego sprawcą nie był jakiś bóg.

Ametystowec 06-07-2009 13:54

@up
Podaj chociaż 5 dowodów

@Draggy

Czyli powinieneś jednak wierzyć w cukierników :)

CytrynowySorbet 06-07-2009 14:15

@up: Podaj chociaż 1 dowód na istnienie Boga. Oczywiście nie liczy się brak dowodów na nieistnienie, oraz Biblia, bądź co bądź pisana przez LUDZI.

Litawor 06-07-2009 14:23

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Ametystowec (Post 2590130)
@up
Podaj chociaż 5 dowodów

http://www.talkorigins.org/faqs/astr....html#evidence
Mam Ci to streścić?

Kem3s 06-07-2009 15:51

Mnie zawsze zastanawiało, jakiego trzeba mieć farta, żeby urodzić się właśnie jako człowiek. Pomyślcie- dziennie rodzi się miliony różnych stworzeń. Ludzi, w porównaniu do reszty gatunków rodzi się mało, a jednak każdy z was miał to szczęście, że nie urodził się jakimś myszoskoczkiem, tylko właśnie człowiekiem. Jakby tego było mało, to jeszcze było się pierwszym z miliona plemników.

Lasooch 06-07-2009 16:00

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Kem3s (Post 2590255)
Mnie zawsze zastanawiało, jakiego trzeba mieć farta, żeby urodzić się właśnie jako człowiek. Pomyślcie- dziennie rodzi się miliony różnych stworzeń. Ludzi, w porównaniu do reszty gatunków rodzi się mało, a jednak każdy z was miał to szczęście, że nie urodził się jakimś myszoskoczkiem, tylko właśnie człowiekiem. Jakby tego było mało, to jeszcze było się pierwszym z miliona plemników.

Gdzie tu szczęście? Nawet według katolików zwierzęta nie mają dusz (my zresztą pewnie - agnostycyzm - też); większość z nich (chyba oprócz delfinów?) nie ma też świadomości - więc nie było ryzyka, że 'trafisz' do innego ciała. Jako plemnik także nie posiadałeś duszy czy świadomości swojego istnienia. Świadomość masz dopiero po urodzeniu (i też pewnie nie od początku, bo skoro nie masz z tego okresu wspomnień, to tak jakbyś nie żył) i od tego momentu jesteś sobą, nie wcześniej. Skoro wcześniej nie było Twojej świadomości, nie było też, tak naprawdę, Ciebie - więc nie mogłeś stać się czymś innym.

Kem3s 06-07-2009 16:05

Właśnie o to mi chodzi, że ma się świadomość, przecież można było urodzić się jakimś zwierzęciem, który tylko je, sra i śpi.

Litawor 06-07-2009 16:15

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Kem3s (Post 2590270)
Właśnie o to mi chodzi, że ma się świadomość, przecież można było urodzić się jakimś zwierzęciem, który tylko je, sra i śpi.

Ale to nie byłbyś Ty. Szanse są 1:1 (w uproszczeniu, tak naprawdę to raczej są dwie możliwości) - albo się rodzisz, albo nie.

Draggy_Slayer 06-07-2009 16:17

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Ashlon (Post 2590062)
A jest jakis dowod na nie-istnienie Boga?

tak - brak dowodow na jego istnienie

nie ma ZADNEGO naukowego dowodu na jego istnienie, mozesz sobie w niego wierzyc tak jak ja moge wierzyc, ze swiat stworzyl Wielki Pączek z Marmoladą i to jest wiara a nie dowód. Ja sie nie chce tu z nikim klocic, ja nie wierze i tyle, dopuki mi ktos nie przedstawi NAUKOWYCH dowodow na istnienie boga to nie bede w niego wierzyl ani go wyznawal proste.

a takie dyskusje mozemy prowadzic do usranej smierci

pokaz mi dowod na istnienie boga?
brak dowodu nie jest dowodem!
alez jest!
alez nie!
alez tak!

do czegos to prowadzi? w boga mozesz jedynie wierzyc bo pewnosci nigdy miec nie bedziesz i tym sie rozni wasze stanowisko od mojego i paru innych osob. Jakby nie pare zbiegow okolicznosci to bys teraz zarzynal owce i skladal ja w ofierze dla Zeusa albo glaskalbys figurke shivy zeby miec szczescie.

Lasooch 06-07-2009 16:48

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Kem3s (Post 2590270)
Właśnie o to mi chodzi, że ma się świadomość, przecież można było urodzić się jakimś zwierzęciem, który tylko je, sra i śpi.

Jak się głębiej zastanowić - jesteśmy w sumie tym samym...

Ametystowec 06-07-2009 17:23

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Litawor (Post 2590150)

Tak



Cytuj:

Oczywiście nie liczy się brak dowodów na nieistnienie, oraz Biblia
Dlaczego Biblia się nie liczy? Powiedz, dlaczego nie uznajesz Biblii. Jeżeli chciałbyś powiedzieć, że nie powstała ona tak dawno temu to:

PHP Kod:

http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C4%99kopisy_z_Qumran 

A jeśli jakiś inny sensowny powód to jaki?

Litawor 06-07-2009 17:37

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Ametystowec (Post 2590361)
Tak

Nie. Bo to Twój problem, że nie jesteś w stanie przeczytać, nie mój.

Cytuj:

Dlaczego Biblia się nie liczy? Powiedz, dlaczego nie uznajesz Biblii.
Może z podobnych powodów, dla których nie uznajemy zapisów mitów greckich za prawdę o świecie. Mimo że pochodzą z czasów jeszcze dawniejszych.

CytrynowySorbet 06-07-2009 17:37

Przecież napisałem w tamtym poście. Biblia została napisana przez LUDZI. I nie jest to żaden dowód, a jedynie jakieś historie, które MOŻNA brać pod uwagę (i tak powstaje chrześcijaństwo, czy co tam, naprawdę się na tym nie znam).

Duch Niespokojny 06-07-2009 17:37

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez LoluU$ (Post 2589715)
ej a wierzycie w Mikolaja ?

Tak. W końcu dostałem prezenty podpisane "od świętego Mikołaja"

Draggy_Slayer 06-07-2009 17:40

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Ametystowec (Post 2590361)
Dlaczego Biblia się nie liczy? Powiedz, dlaczego nie uznajesz Biblii. Jeżeli chciałbyś powiedzieć, że nie powstała ona tak dawno temu to:

Dlaczego mitologia grecka sie nie liczy? dlaczego nie uznajesz mitologii? dlaczego ie wierzysz w zeusa? przeciez powstala ona dawniej niz biblia

@edit
aff nie zauwazylem, ze Litawor juz o tym pisal ;p

Albertus 06-07-2009 17:52

[quote=Draggy_Slayer;2590378]Dlaczego mitologia grecka sie nie liczy? dlaczego nie uznajesz mitologii? dlaczego ie wierzysz w zeusa? przeciez powstala ona dawniej niz biblia

dlatego ze przyszla moda na chrzescijanstwo , za jakis czas bedzie nowa religia a katolicyzm itp. bedzie wspomnieniem uczonym na historii

Draggy_Slayer 06-07-2009 17:54

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Albertus (Post 2590387)
dlatego ze przyszla moda na chrzescijanstwo , za jakis czas bedzie nowa religia a katolicyzm itp. bedzie wspomnieniem uczonym na historii

ostrych mieczy ktorymi chrzescijanie lubili nawracac, czy chrztu ktory odbyl sie bynajmiej nie z powodu wiary ;) nie nazwalbym moda :) to raczej dobry biznes, duzo zlota itp.

zoliax 06-07-2009 18:03

Mitologia grecka się nie liczy, bo ludzie byli i wracali z Olimpu-nic tam nie ma(chyba że wszyscy bogowie schowali się w niedostępnym Hadesie, to już gorzej).

Duch Niespokojny 06-07-2009 18:10

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Lasooch (Post 2590268)
Nawet według katolików zwierzęta nie mają dusz (my zresztą pewnie - agnostycyzm - też); większość z nich (chyba oprócz delfinów?) nie ma też świadomości

Skąd to wiesz?
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Ashlon (Post 2590062)
No ale skoro Boga nie ma, to kto stworzyl swiat? Czy ateista powie, ze przez "wielki wybuch"? A czym rozni sie tenze wielki wybuch (teoria zaklada, ze wszelka energia, czas, przestrzen itd. wziela swoj poczatek w "gestej i goracej osobliwosci" ktora istniala zawsze i byla nieskonczona) od religijnej teorii istnienia Boga (ktora zaklada, ze wszelka energia, czas, przestrzen itd. wziela swoj poczatek w Bogu, ktory istnial zawsze i byl nieskonczony)?

Wielkiemu Wybuchowi nie przypisujemy wyimaginowanych cech, kierując się jedynie własnym wishful thinking. Nie słyszałeś chyba, żeby ktoś mówił:
Wielki Wybuch cię kocha
Wielki Wybuch chce, żebyś w niego wierzył
Módlmy się do Wielkiego Wybuchu!
Wielki Wybuch chce twoich pieniędzy
Wielki Wybuch zesłał swojego syna, który jest nim (albowiem Wielki Wybuch jest jeden, ale w trzech eksplozjach) i zatorturował go na śmierć, aby uratować nas przed samym sobą od kary, którą nam wymierzył za przewinienie, którego nie popełniliśmy, ale i tak za nie bekniemy, bo dokonał go jakiś nasz pra-pra-pra(...)przodek
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez zoliax (Post 2590397)
Mitologia grecka się nie liczy, bo ludzie byli i wracali z Olimpu-nic tam nie ma(chyba że wszyscy bogowie schowali się w niedostępnym Hadesie, to już gorzej).

Olimp to tylko metafora

Litawor 06-07-2009 18:11

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Albertus (Post 2590387)
dlatego ze przyszla moda na chrzescijanstwo , za jakis czas bedzie nowa religia a katolicyzm itp. bedzie wspomnieniem uczonym na historii

Wiecie, że scjentolodzy szykują ofensywę w Polsce?

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez zoliax (Post 2590397)
Mitologia grecka się nie liczy, bo ludzie byli i wracali z Olimpu-nic tam nie ma(chyba że wszyscy bogowie schowali się w niedostępnym Hadesie, to już gorzej).

Może Olimp był tylko metaforą?

Draggy_Slayer 06-07-2009 18:15

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Litawor (Post 2590406)
Może Olimp był tylko metaforą?

albo bogowie wtedy gdzies zabalowali :)

Albertus 06-07-2009 18:18

Olimp napewno byl metafora , chodzilo im o to ze w niebie a najszybsza droga do nieba dla nich to byl olimp , bo byl wielki itp. cos jak wierza Babel


Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 09:07.

Powered by vBulletin 3