Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Kapitan Chrupek
(Post 1801408)
Marta?? <jakies_znaki?>
|
Jak powiem, ze marta to mi payment wskoczy o 200k.
Apropo paymentu, zanim opowiem wam anegdotke, napijmy się..
Zdrowie meksyku po raz szósty <bek> ....VIVA MEXICO.....
Tibia to zabawna gierka, wchodziłem do wojny mając 3kk hajsu i itemow na drugie tyle. Moj przyjaciel Sunze nie mial na blessy czyli rownowartość jego sakiewki wynosiła >50k.
Wojna trwała jakieś pół roku. Moja sakiewka po wojnie zawiera z 20k zresztą pożyczone, a w itemach mam jakis k armor i nie swoje bohy.
Trzy dni temu pisze do mnie Shakyel: "Tana max pay for you payment more later my friend"
odpowiadam Shakyelowi jako, ze lubie go bardzo. "NO I WONT PAY MY FRIEND". Shakyel odpisuje: "you not pay tana pay for you and me and more". Pytam więc tany co on na to. Mowi mi "ta zapłacimy za ciebie w poniedziałek". Dzien pozniej mowi "no zapłacimy o ile guildia sie zgodzi".
Dwa dni pozniej mowi(ale juz nie do mnie) "nie zaplace bo nie mam z czego".
Nasz leader sprzedawal na allegro 2kk hajsu w momencie jak w kasie guildi brakowalo na wszystko. Viceliderzy LH robili outfity. Cahl poszedl z masa na hydra hunt zlotowali RH oczywiscie poszedl na guildie. Cahl zobaczyl bladego ch.ja. Masa dostał inva od jakiego pedalka do domku. Cieszył sie jak male dziecko, dostał itemki na 40k.
Ktoś pyta "to guildia dostala?" "Nie, to ja prywatnie dostałem" odpowiada.
Jaki z tego moral? Jesli ktos wam bedzie pier.olil w przyszlosci o honorze, braterstwie, przyjazni nie dajcie sie w to wciagnac. Olejcie cieplym moczem. Życze moim kolegom z LH milej gry na nebuli, szkoda ze na paymenty bylo tylko stac tych ktorzy byli przy korycie.
Chce zebyscie wiedzieli, ze mam to w dupie :P, ale moze was to uchroni w przyszlosci.
Zdrowie meksyku po raz siódmy <BEEEEEEEEEEEEK>.