Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Kernkraft
(Post 2790710)
Nie jest tajemnicą i zaskoczeniem, że większość klubów z Włoch, Anglii czy Hiszpanii traktuję po omacku Ligę Europy -tak jak niegdyś polskie kluby traktowały Puchar Intertoto.
|
Co to za bzdury? W LE grają kluby, które są JESZCZE za słabe na LM i chcą za wszelką cenę ugrać coś w Europie. Aston Villa, Everton, Man City, Liverpool - naprawdę sądzisz, że tam ktokolwiek traktuje europejski puchar z dystansem i kompletnie im na nim nie zależy? Przecież kibice zjedliby działaczy/menedżera/zawodników za to, że ci przeszliby obok meczu. To samo tyczy się Włoch. Myślisz, że Juventus jest w pozycji, która uprawnia klub do olewania sobie LE?
Cytuj:
Bardzo Cię to boli, że Barcelona w ostatnich latach jest najlepszym klubem na świecie. Oni są na wyższym poziomie wtajemniczenia niż cała reszta stawki.
|
Że niby co? Barca najlepsza? Chelsea była od nich lepsza w poprzednich sezonach. Mało tego, FC Barcelona to najbardziej żałosny klub świata z wielu powodów. Zachowanie piłkarzy, którzy uważają się za pępek świata, symulowanie fauli. Kiedyś o kibicach Barcelony mówiło się tak: barca przegrywa? To wina sędziego. Barca remisuje? To wina sędziego. Barca wygrywa? Gdyby nie sędzia, na pewno wygrałaby wyżej. Wszystkie czynniki (aroganckie i czasami wręcz barbarzyńskie zachowanie kibiców + teatr żałosności i braku jakiejkolwiek kultury czy poszanowania fair play ze strony zawodników tego klubu) sprawiają, że nie można na ten klub patrzeć inaczej. Albo kibicujesz barcelonie albo jej nienawidzisz z przyczyn "obiektywnych".
Cytuj:
Swoją drogą, zawsze zastanawiało mnie jak można kibicować klubowi, z którym nie ma się nic wspólnego...Piszę tu o wszystkich polskich "kibicach"
|
Tak samo, jak można się zakochać w kobiecie z innego, odległego kraju. A pisząc o nas, kibicach, w cudzysłowie, nie umniejszasz naszej pasji i naszego oddania dla klubu. Nawet nie sil się na bycie fajnym. Wielu już próbowało kwestionować "sens" czegoś takiego i każdy robił to samo, co ty "a bo ten klub jest tak daleko bla, bla, bla". I?
Cytuj:
Manchesteru, Realu, Barcy itp. zagranicznych klubów. Ciekaw jestem, czy tak samo by się emocjonowali, gdyby ich klub spadł do niższych lig, zbankrutował czy w ogóle przestał istnieć.
|
Ludzie kibicują wielkim firmom, ale jest też w Polsce sporo kibiców Newcastle (np. Iron z naszego forum), West Hamu (ŚP kidler z naszego forum), a nawet Leeds. To nie jest tak, że pewnego dnia zostajesz zaproszony do udziału w konkursie pt. "Wylosuj swój ulubiony klub". To nie jest tak, że kręcisz magicznym kołem fortuny, który wybiera dla ciebie klub, lub ktoś pokazuje loga wszystkich klubów i ty sobie wybierasz to, które ci się najbardziej podoba i zostajesz najwierniejszym kibicem, jakiego ten klub kiedykolwiek miał.
Ogólnie to gadasz bzdury, byleby gadać.