![]() |
Cytuj:
|
@Karrith
Nie wysilaj sie tlumaczac takie rzeczy 12 letnim dzieciom , ktorzy w TV zobaczyli jakies cpuna co bierze heroine i teraz mysle ze jak by wzieli bucha gandzii tez by tak wygladali -.- |
Cytuj:
I to, ze ktos ma opinie, ze cpun to debil TEZ jest JEGO osobista sprawa i nie tobie to oceniac:) Cytuj:
|
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
|
widzicie wg. mnie ćpać też trzeba umieć niestety takich ludzi jest bardzo mało albo w ogóle nie istnieją:-)wszystko jest dla ludzi,trzeba umieć z tego korzystać
aha i żeby jakiś głąbek nie pomyślał,że pisze o sobie;) |
Cytuj:
Cytuj:
|
I tak wiadomo, że największym narkotykiem to KOBIETY ;)
Ja paliłem marichuane raz i nie powiedziałem, że ostatni. Ale jak widzę takich ćpunów na dzielnicy to wiem, że nie będe nałogowcem. |
Cytuj:
Ja nie mam zamiaru wysiadać z busa, odwracać się na ulicy, zamykać oczy! To, że jakiś deb.. sobie zrujnował życię ćpając to nie znaczy, że będzie kierował moim życiem i tym co będę robić! To samo tyczy sie tych od traffki, człowiek nie zawsze po niej siedzi w domu z kolegami, a jak taki zaćpany mi na miasto wyjdzie, zacznie cię zacepiać to na serio, masz chętkę mu po prostu wpier... tyle, że żadko który wychodzi sam, i rozsądek bierze górę w tej sprawie... Nie mam nic przeciw, jeśli sobie ktoś ćpa w domu, ale niech pamięta, że są inni, np: rodzina... |
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
mnie nie chodzilo o takie sytuacje jak w autobusie, tylko takie jak np na laweczce w parku siedzi sobie 2 kolesi i np cos tam pala i nie przeszkadzaja nikomu(nie kazdy ktos cpa musi "na fazie" zaczepiac innych). @down wlosy to byl tylko przyklad i nie porownywalem ich do smierdzacych oraz zaczepiajacych innych osob tylko do zwyklych ludzi palacych sobie grzecznie i spokojnie na laweczce w parku. |
a co kurwa mają włosy zafarbowane na żelu do tego że ktoś śmierdzi;| i zaczepia innych plus inne bonusy.(?)włosy zafarbowane a to powyżej to "troche" co innego
|
Tak czytam co poniektory posty i przeraza mnie durne gadanie i powtarzanie sie za swoimi przedmowcami, ktorzy nie wiedza co mowia...
Pierwsza sprawa, agresywnosc po spozyciu cannabis czy to marihuana czy hasz.. jest kilkakrotnie mniejsza niz po spozyciu alkoholu... Nastepna sprawa... cpanie, w moim mniemaniu jest to aplikowanie sobie sztucznych uzywek wytworzonych chemicznie (siupa, koka, kompot, heroina itd...) a nie uzywek ktore rosna naturalnie typu cannabis...(choc z ta naturalnoscia w dzisiejszych czasach w polsce to nie dokonca, choc jakby nie patrzyl nadal jest to naturalne, jak grzybki, salvia itp.. Przykladowo podam wg raportu BBC, najbardziej zagrazajaca zdrowiu i zyciu uzywka ogolnodostepna jest alkohol(na piatym miejscu od gory), na 9 miejscu znajduja sie wyroby tytoniowe, 11 miejsce zajmuje cannabis... lista zamyka sie na pixach/extasy/lsd..choc jak wiadomo sa sztucznie wytwarzane.. No i na koniec, dlaczego w innych cywilizowanych krajach mozna normalnie isc do caffeshopu i kulturalnie 'spalic sie' ?.. Jakos chyba nie maja nadmiernego problemu z 'cpunami' poniewaz wprowadziliby delegalizacje... W Polsce dobrze wplynelo by to na gospodarke i budzet pansta, zmniejszylo by to przestepczosc (dilerzy, kartele narkotykowe...) i moglibysmy wkoncu nie martwic o to co palimy bo mielibysmy pewnosc ze sort zostal wyhodowany w naturalnych warunkach.. No to tyle co mialem do powiedzenia narazie, na ten temat.. |
Cytuj:
|
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Ludzie, dawajcie jakies linki jak tak gadacie. TO, ze wy czytaliscie nie oznacza, ze kazdy czytal. A moze chce sie dowiedziec? Cytuj:
|
@Matek
http://news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/5230006.stm tutaj masz ten link. na samym dole jest taki fajny wykresik:) @down niezalenie od narkotyku moze on na kazdego inaczej dzialac. ale rowniez jest cos takiego ze jak sie pali pierwszy raz (albo nie pierwszy tylko po dlugiej przerwie) to wtedy nic sie nie czuje. w kazydm razie nie polecam kontynuwoania. |
Wczoraj 'zapaliłem' sobie trawkę, pierwszy raz z lufki a w ogólnie drugi raz w życiu... I jakoś mnie to nie wciągnęło.. Nic mi nie było.. Widziałem tylko jak inni mieli jakieś faze... Więc to jest szit.
|
wiec od dzis jemy anabole, lsd i ecstasy :)
|
LUDZIE PROSZE WAS PRZECZYTAJCIE TO W CAłOŚCI
Zarejestrowałem się tu tylko po to, żeby napisać posta w tym wątku. Nie myślałem, że istnieje jeszcze grupa młodych ludzi tak omotanych zabobonami i mitami na temat narkotyków. 1.Robienie czegokolwiek tylko po to, żeby być cool, dżezi, dobrym ziomkiem jest frajerstwem i koniec. 2.Jak można wrzucać w jeden worek substancje takie jak heroina i dimetylotryptamina, amfetamina i konopie. Jaka jest według was definicja "narktyków"??? Substancje zakazane przez prawo?! Powiem tak, pośród substancji, oddziaływujących na ludzki organizm są również takie które oddziaływują na naszą psychikę i generalnie ośrodkowy układ nerwowy. Jest wśród nich mnóstwo kategorii: Depresanty, psychedeliki, stymulanty, itd... A w tych kategoriach mnóstwo substancji o różnym działaniu. Między innymi Nikotyna (właściwie chyba stymulant), alkohol (depresant, tak jak heroina) teina, oraz inne- nielegalne. Każda substancja ma określone działnie niepożądane, niebezpieczeństwa, no i poztywy oczywiście i każdą substancję nalezy traktować oddzielnie. Są substancje uzależniające fizycznie w mniejszym lub większym stopniu. Te najbardziej uzależniające to chyba(nie znam się za dobrze na tym) opiaty generalnie, amfetamina na przykład, alkohol, kokaina i takie tam ścierwa, których należałoby się raczej wystrzegać (tak uczą przynajmniej doświadczenia wielu ludzi), bo złe skutki przewyższają dobrodziejstwa (nie nazywam oczywiście wszystkich opiatów ścierwem- heroina, morfina może ścierwa, ale opium nie jest takie złe ;)). Są jednak takie substancje (głównie psychedeliki, które według badań nie powodują u zdrowego człowieka właściwie żadnych negatywnych skutków w organizmie, albo skutki takie są niegroźne i ograniczają się tylko do samego czasu działania substancji. Są to m.in. DMT(w "ayahuasce" na przykład), psylocybina i psylocyna(w świętych grzybach), meskalina(w kaktusach), muscimol i muskazon(w muchomorze czerwonym), laktucyna i laktuopiryna(w sałacie kompasowej), kannabinole(w konopiach), itd... Ale po co właściwie je brać, zapytacie? O jakich pozytywach mówiłem? No więc dla mnie psychedeliki są drogą do lepszego poznania siebie i lepszego zrozumienia świata. Przy substancjach podałem w czym występują, to wszystko są rośliny i grzyby, dla niektórych ludzi ŚWIĘTE (Rastafarianie, plemię używające pejotlu, świętych grzybów, Kościół, którego sakramentem jest ayahuasca). Są też ludzie, którzy pomimo, że nie uważają tych roślin za święte, ale używają ich w celach które wyżej wymieniłem. Narkotyki nie są dla tych, którzy boją się świata. Są dla tych, którzy nie boją się stawić czoła rzeczywistości takiej jaka ona jest. Psychedeliki rozbijają ramki, w które wepchnęła nas nasza kultra i społeczno-polityczny system, który nas wychował. Pozwalają stanąć SAM na SAM z zagdką wszechświata, bez mało trzymających się kupy gotowych rozwiązań, stereotypów, zabobonów, tematów tabu, które nam od dziecka wmawiano. Prynajmniej ja tak to czuje i jak ktoś jeszcze raz mi powie, że narkotyki są dla frajerów to niech wie, że obraża moje uczucia religijne!!! |
Cytuj:
|
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
|
Cytuj:
|
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
|
Cytuj:
Mam nadzieje, że kiedyś dostaniesz kijem bejzbolowym od kogoś, kto nie akceptuje jakichś twoich poglądów. |
Cytuj:
Dziwne... moge wyrazac swoje zdanie o ile akceptuje twoje poglady? A jak nie akceptuje to musze dostac bejzbolem? Idz dziecko lepiej do psychologa. |
@up: Matek, sorry, ale to twoje zdanie to jest po prostu wyżywanie się jakiegoś 12'sto latka na forum...*
@upup: ciebie to też dotyczy... TO JEST FORUM PUBLICZNE O TIBII! Grze, w którą grają małolaty w wieku ~12-14 lat! Potem taki wyleci do matki z tekstem "Sram na to" gdy ta go poprosi o wynoszenie śmieci... -.-'' @mods: niby post Matka zareportowałem, ale jakoś albo Modkowie nie pracują w łykend, albo uważają, że ten post nie łamie regulaminu -.-'' ------------ *-ok, wiem, nie masz 12'stu lat, to jest element zdania a nie stwierdzenie twego wieku... -.-'' |
Cytuj:
|
Ale jest chyba różnica między odpowiedzią "Sram na to" a tym co napisałes... Jaka? v2 jest mniej chamskie, i o to mi właśnie chodzi(ło)
|
Cytuj:
|
Wieszok, sorry, ale Matek jest chyba nieco starszy od ciebie, wiec smieszne jest okreslanie go dwunastolatkiem. Dlaczego - zostawiam to Twojej interpretacji :)
btw. OWiON jest po to, zeby porozmawiac o wszystkim poza Tibia wlasnie. junkie: "moge wyrazac swoje zdanie o ile akceptuje twoje poglady? A jak nie akceptuje to musze dostac bejzbolem? Idz dziecko lepiej do psychologa." nie mam nic do dodania |
Ja mam kolege co całej klasie sie chwalił ze bral narkotyki , jak się spytaliśmy jakie to powiedział że wciągał marichlane przez "rurke".
|
Cytuj:
Nie jestem dzieckiem, jestem dorosły(formalnie) Oczywiście, że możesz wyrażać swoje zdanie, nawet jeśli nie akceptujesz moich poglądów, jednak jeżeli mówisz, że srasz na moje uczucia religijne to POWAŻNIE MNIE OBRAŻASZ. Jak możesz tego nie rozumieć?????? Nie wymagam od ciebie akceptowania moich poglądów, wiem że masz inne, ale chcę, żebyś tolerował i szanował mnie i moje poglądy, skoro nie wyżądzam ci żadnej krzywdy. To jest moim zdaniem podstawowa zasada kontaktów międzyludzkich. Uważasz, że ludzi, których poglądy różnia się od twoich możesz bezkarnie obrażać?! I co ci się nie podoba w ostatnim zdaniu mojego pierwszego posta??? To jest twoim zdaniem chamskie i agresywne??? Idź dziecko do psychologa.... |
Cytuj:
Prawda, wiem co się nabija do lufki, ale niczym się nie chwale.. Porażka. Powiedz mu, że wykapujesz go na policję i że dostanie 3 lata ;) |
Cytuj:
I przygotuj sie na szko, bo zamierzam POWAZNIE zranic twoje uczuia religijne. NARKOTYKI NAPRAWDĘ SĄ DLA FRAJERÓW!!!! |
Cytuj:
Krytykowałbyś moje poglądy, jeżeli próbowałbyś udowodnić, że się mylę. Do tej pory nie próbowałeś tego robić, tylko powtarzałeś: "narkotyki są dla frajerów" albo "jesteś frajerem". Nie próbowałeś udowodnić, że się mylę bo nie potrafisz, nie jesteś kompetentyny w temacie. Możesz powiedzieć tylko: "Uważam, że narkotyki są dla frajerów", Bogiem nie jesteś i nie możesz nic wiedziec na pewno, a jeśli chodzi o narkotyki to nie wiesz praktycznie NIC. Raczej nie czuję się obrażony, bo teraz wiem, że jesteś poprostu tępy i ograniczony i normalnej dyskusji niestety nie możesz ze mną podjąć. |
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Jestes kompetenty? OK - chce zobaczyc twoj certyfikat kompetencji. No bo chyba ty, taki wielki mistrz - zdales jakis egzamin, co? Moze byc jakis certyfikat z MZ stwierdzajacy, ze uczestniczyles w kursie na temat (nie)szkodliwosci narkotykow, ktory trwal co najmniej 250h. Ja jestem tempy i ograniczony. Ale przynajmniej nie naleze do grona debili twierdzacych, ze mowienie zle o narkotykach obraza ich uczucia religijne. |
Bo narkotyki w 99,9% przypadkow SA dla frajerow.
|
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Debilizm to choroba. nie jestem debilem więc mnie tak nie nazywaj. |
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
|
Cytuj:
Cytuj:
Nie jestem chodzącą encyklopedią i nie mówię, że jestem jakims ekspertem od narkotyków. Wiem o tym wystarczająco dużo, żeby moć bezpiecznie niektórych substancji uzywać. Mówie tylko, że niektóre rośliny naprawde szanuje za ich włściwości i to co dla mnie zrobiły... nie wiem dlaczego ludzie tak agresywnie na to reagują. |
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
|
Matek ja uwazam ,że jestes idiotą ,bo nawet nie czytasz tego czym sie bronisz.
Def.Krytyki w/g Matka 1. «analiza i ocena wartości czegoś z określonego punktu widzenia, ocena ujemna; krytykowanie, ganienie» Krytyka obiektywna, subiektywna, twórcza. Ostra, śmiała krytyka. Wystąpić z krytyką. Poddać coś krytyce. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi. (Krasicki) ◊ Coś stoi, jest poniżej wszelkiej krytyki «coś nie ma żadnej wartości, coś zasługuje na bezwzględną ocenę negatywną» ◊ Coś nie wytrzymuje krytyki «coś nie odpowiada wymaganiom pod jakimś względem» 2. «artykuł krytyka, recenzja» Krytyki były entuzjastyczne. 3. tylko w lp «dział piśmiennictwa obejmujący oceny utworów literackich, muzycznych, dzieł sztuki, filmów, sztuk teatralnych itp.» Krytyka teatralna, literacka, filmowa. 4. tylko w lp, pot. «ogół krytyków, autorów krytyk, recenzji» Krytyka przyjęła film z uznaniem. CZEGOŚ - ten tekst sie tyczy filmów, książek, spektakli itd a nie ludzi , gdyby dotyczył ludzi to dodano by "lub kogoś" @Wieszok akurat ta definicja nie dotyczy ludzi |
Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 06:12. |
Powered by vBulletin 3