Forum Tibia.pl

Forum Tibia.pl (http://forum.tibia.pl//index.php)
-   O wszystkim i o niczym (http://forum.tibia.pl//forumdisplay.php?f=20)
-   -   Narkotyki (http://forum.tibia.pl//showthread.php?t=66015)

Implosius 24-08-2006 16:47

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Klimmek (Post 705563)
Ja tam nie mam zamiaru niszczyć sobie zdrowia nakotykami, a już napewno imponować komuś ich braniem. A jeśli ktoś ma w dupie swoje życie to prosze bardzo, nie będe się wtrącał. :)

narkotyki to najwieksze guwno jakie moze byc masz racje :] ja niwewiem jak to mozna palić lub zażywać ;/

Exodus 25-08-2006 11:30

@Karrith
Nie wysilaj sie tlumaczac takie rzeczy 12 letnim dzieciom , ktorzy w TV zobaczyli jakies cpuna co bierze heroine i teraz mysle ze jak by wzieli bucha gandzii tez by tak wygladali -.-

Matek 25-08-2006 11:45

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Karrith (Post 952189)
do wszystkich ktorzy pisza ze kazdy kto bierze narkotyki jest debilem i ze po co to on robi i wogole-to jest ich osobista sprawa co robia i nie wam to oceniac.

Jasne. to ich osobista sprawa do chwili kiedy takiego kogos nie zobacze "na fazie" gdzies na miescie i do chwili, kiedy nie zacznie moich bliskich lub mnie przekonywac, ze to jest okej (nie wnikam czy to heroina czy trawa). Wtedy mowie basta. Wybacz, ale nie zyjesz w swiecie, gdzie jestes pepkiem swiata: inni tutaj tez sa, patrza, obserwuja i tak dalej. Wiec jak ktos chce cpac, niech idzie na bezludzie.

I to, ze ktos ma opinie, ze cpun to debil TEZ jest JEGO osobista sprawa i nie tobie to oceniac:)

Cytuj:

z tego co zauwazylem na forach to narkomani (w wiekszosci) wypowiadaja sie inteligentniej oraz dojrzalej niz wiekszosc osob tutaj(moze jest to spowodowane tym ze srednia wieku jest tutaj nizsza).
Nie moze tylko napewno.

Karrith 25-08-2006 12:04

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Matek (Post 953829)
Jasne. to ich osobista sprawa do chwili kiedy takiego kogos nie zobacze "na fazie" gdzies na miescie i do chwili, kiedy nie zacznie moich bliskich lub mnie przekonywac, ze to jest okej (nie wnikam czy to heroina czy trawa). Wtedy mowie basta. Wybacz, ale nie zyjesz w swiecie, gdzie jestes pepkiem swiata: inni tutaj tez sa, patrza, obserwuja i tak dalej. Wiec jak ktos chce cpac, niech idzie na bezludzie.

co do rpzekonywania to sie zgodze, ale to ze bedzie sie to robilo na widoku, tak ze inni moga patrzec to nie ma znaczenia-nie podoba sie to zamknac oczy/odwrocic sie.
Cytuj:

I to, ze ktos ma opinie, ze cpun to debil TEZ jest JEGO osobista sprawa i nie tobie to oceniac:)
w sumie to tutaj rowniez sie z toba zgodze:P tylko ze wnerwiajace jest jak ktos nie wie nic na dany temat a sie wypowiada.

Cytuj:

Nie moze tylko napewno.
ale to pokazuje ze nie wszyscy narkomani(nawet nie wiekszosc) sa bezmozgimi debilami dla ktorych narkotkyi sa jedynym sposobem zycia.

PiXik 25-08-2006 12:25

widzicie wg. mnie ćpać też trzeba umieć niestety takich ludzi jest bardzo mało albo w ogóle nie istnieją:-)wszystko jest dla ludzi,trzeba umieć z tego korzystać
aha i żeby jakiś głąbek nie pomyślał,że pisze o sobie;)

Matek 25-08-2006 12:38

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Karrith (Post 953870)
co do przekonywania to sie zgodze, ale to ze bedzie sie to robilo na widoku, tak ze inni moga patrzec to nie ma znaczenia-nie podoba sie to zamknac oczy/odwrocic sie.

A mi sie takie podejscie nie podoba. Bo osoba cpajaca ma rodzine/bliskich/itp. To, ze sobie szkodzi moge przebolec: jego zycie, jego zdrowie, jego ciało. To, ze szkodzi swoim bliskim juz mnie dotyka, bo co oni sa winni, ze musza zyc z takim czlowiekiem: syndrom wspoluzaleznienia to nie fikcja. Ale tego, ze chca naklonic innych do tego, zeby zniszczyli zycie swoje i innych - tego nie zniose. I nie mam zamiaru zamykac oczu tylko postepowac zgodnie ze swoimi przekonaniami. A te w takim wypadku mowia mi: "wpi*** mu".


Cytuj:

ale to pokazuje ze nie wszyscy narkomani(nawet nie wiekszosc) sa bezmozgimi debilami dla ktorych narkotkyi sa jedynym sposobem zycia.
No jasne, ze nie. Ale takie niestety juz sa stereotypy: narkoman, alkoholik, palacz - to wg. spoleczenstwa "slabsze" jednostki nie potrafiace sobie poradzic ze swoimi problemami. Co dla mnie jest fikcja, bo wiekszosc osob nie zaczyna nalogowo cpac, palic czy pic alkohol bo ma problemy. Problemy zaczynaja sie rodzic, bo WPADAJA w nalog - nie odwrotnie.

kaczi 25-08-2006 12:45

I tak wiadomo, że największym narkotykiem to KOBIETY ;)

Ja paliłem marichuane raz i nie powiedziałem, że ostatni. Ale jak widzę takich ćpunów na dzielnicy to wiem, że nie będe nałogowcem.

Vanhelsen 25-08-2006 13:00

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Karrith (Post 953870)
co do rpzekonywania to sie zgodze, ale to ze bedzie sie to robilo na widoku, tak ze inni moga patrzec to nie ma znaczenia-nie podoba sie to zamknac oczy/odwrocic sie.
w sumie to tutaj rowniez sie z toba zgodze:P tylko ze wnerwiajace jest jak ktos nie wie nic na dany temat a sie wypowiada.


ale to pokazuje ze nie wszyscy narkomani(nawet nie wiekszosc) sa bezmozgimi debilami dla ktorych narkotkyi sa jedynym sposobem zycia.

Sorry, w prawie jest zakaz pieprz...nia się na ulicy, jest tez zakaz spożywania alkocholu w miejscach publicznych (z wyjątkami) czyli np: park, tramwaj itd... zaćpany bezdomny na haju to nie jest fajny widok w busie, zapach zresztą też nie jest fajny... a jak masz z nim jechać jeszczę 30min to się można poszlachtać...
Ja nie mam zamiaru wysiadać z busa, odwracać się na ulicy, zamykać oczy! To, że jakiś deb.. sobie zrujnował życię ćpając to nie znaczy, że będzie kierował moim życiem i tym co będę robić!

To samo tyczy sie tych od traffki, człowiek nie zawsze po niej siedzi w domu z kolegami, a jak taki zaćpany mi na miasto wyjdzie, zacznie cię zacepiać to na serio, masz chętkę mu po prostu wpier... tyle, że żadko który wychodzi sam, i rozsądek bierze górę w tej sprawie...

Nie mam nic przeciw, jeśli sobie ktoś ćpa w domu, ale niech pamięta, że są inni, np: rodzina...

Karrith 25-08-2006 20:12

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Matek (Post 953944)
A mi sie takie podejscie nie podoba. Bo osoba cpajaca ma rodzine/bliskich/itp. To, ze sobie szkodzi moge przebolec: jego zycie, jego zdrowie, jego ciało. To, ze szkodzi swoim bliskim juz mnie dotyka, bo co oni sa winni, ze musza zyc z takim czlowiekiem: syndrom wspoluzaleznienia to nie fikcja. Ale tego, ze chca naklonic innych do tego, zeby zniszczyli zycie swoje i innych - tego nie zniose. I nie mam zamiaru zamykac oczu tylko postepowac zgodnie ze swoimi przekonaniami. A te w takim wypadku mowia mi: "wpi*** mu".

no to juz zalezy od wychowania-jesli dzieci sa porzadnie wychowane, maja rodzicow ktorzy sie o nich troszcza(ale nie rozpieszczaja) to dzieci same nie beda chcialy cpac. poza tym przydalo by sie polepszyc system edukacji narkotykowej, zeby dzieci od najmlodszych lat wiedzialy co narkotyki moga zrobic. co do naklaniania-tez uwazam to za sku***synstwo, ale nic sie nie poradzi-debile niestety tez istnieja.

Cytuj:

I tak wiadomo, że największym narkotykiem to KOBIETY
oj to jest prawda-uzaleznia najmocniej ze wszystkich. ale jak dla mnie cos takiego musi istniec:))))))
Cytuj:

Sorry, w prawie jest zakaz pieprz...nia się na ulicy, jest tez zakaz spożywania alkocholu w miejscach publicznych (z wyjątkami) czyli np: park, tramwaj itd... zaćpany bezdomny na haju to nie jest fajny widok w busie, zapach zresztą też nie jest fajny... a jak masz z nim jechać jeszczę 30min to się można poszlachtać...
Ja nie mam zamiaru wysiadać z busa, odwracać się na ulicy, zamykać oczy! To, że jakiś deb.. sobie zrujnował życię ćpając to nie znaczy, że będzie kierował moim życiem i tym co będę robić!
a takiemu narkomanowi to np przeszkadzaja wlosy utlenione postawione na zelu-ale kazdy ma do tego prawo(w sumie do narkotykow to nikt nie ma prawa, lecz polski wymiar sprawiedliwosci-chodzi mi glownie o ustawe przeciw narkomanii- jest zly i powinien byc zmieniony)
mnie nie chodzilo o takie sytuacje jak w autobusie, tylko takie jak np na laweczce w parku siedzi sobie 2 kolesi i np cos tam pala i nie przeszkadzaja nikomu(nie kazdy ktos cpa musi "na fazie" zaczepiac innych).

@down
wlosy to byl tylko przyklad i nie porownywalem ich do smierdzacych oraz zaczepiajacych innych osob tylko do zwyklych ludzi palacych sobie grzecznie i spokojnie na laweczce w parku.

PiXik 25-08-2006 20:22

a co kurwa mają włosy zafarbowane na żelu do tego że ktoś śmierdzi;| i zaczepia innych plus inne bonusy.(?)włosy zafarbowane a to powyżej to "troche" co innego

Loney 26-08-2006 01:52

Tak czytam co poniektory posty i przeraza mnie durne gadanie i powtarzanie sie za swoimi przedmowcami, ktorzy nie wiedza co mowia...

Pierwsza sprawa, agresywnosc po spozyciu cannabis czy to marihuana czy hasz.. jest kilkakrotnie mniejsza niz po spozyciu alkoholu...

Nastepna sprawa... cpanie, w moim mniemaniu jest to aplikowanie sobie sztucznych uzywek wytworzonych chemicznie (siupa, koka, kompot, heroina itd...) a nie uzywek ktore rosna naturalnie typu cannabis...(choc z ta naturalnoscia w dzisiejszych czasach w polsce to nie dokonca, choc jakby nie patrzyl nadal jest to naturalne, jak grzybki, salvia itp..

Przykladowo podam wg raportu BBC, najbardziej zagrazajaca zdrowiu i zyciu uzywka ogolnodostepna jest alkohol(na piatym miejscu od gory), na 9 miejscu znajduja sie wyroby tytoniowe, 11 miejsce zajmuje cannabis... lista zamyka sie na pixach/extasy/lsd..choc jak wiadomo sa sztucznie wytwarzane..

No i na koniec, dlaczego w innych cywilizowanych krajach mozna normalnie isc do caffeshopu i kulturalnie 'spalic sie' ?.. Jakos chyba nie maja nadmiernego problemu z 'cpunami' poniewaz wprowadziliby delegalizacje...
W Polsce dobrze wplynelo by to na gospodarke i budzet pansta, zmniejszylo by to przestepczosc (dilerzy, kartele narkotykowe...) i moglibysmy wkoncu nie martwic o to co palimy bo mielibysmy pewnosc ze sort zostal wyhodowany w naturalnych warunkach..

No to tyle co mialem do powiedzenia narazie, na ten temat..

Karrith 26-08-2006 08:26

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Loney (Post 955338)
Tak czytam co poniektory posty i przeraza mnie durne gadanie i powtarzanie sie za swoimi przedmowcami, ktorzy nie wiedza co mowia...

Pierwsza sprawa, agresywnosc po spozyciu cannabis czy to marihuana czy hasz.. jest kilkakrotnie mniejsza niz po spozyciu alkoholu...

Nastepna sprawa... cpanie, w moim mniemaniu jest to aplikowanie sobie sztucznych uzywek wytworzonych chemicznie (siupa, koka, kompot, heroina itd...) a nie uzywek ktore rosna naturalnie typu cannabis...(choc z ta naturalnoscia w dzisiejszych czasach w polsce to nie dokonca, choc jakby nie patrzyl nadal jest to naturalne, jak grzybki, salvia itp..

Przykladowo podam wg raportu BBC, najbardziej zagrazajaca zdrowiu i zyciu uzywka ogolnodostepna jest alkohol(na piatym miejscu od gory), na 9 miejscu znajduja sie wyroby tytoniowe, 11 miejsce zajmuje cannabis... lista zamyka sie na pixach/extasy/lsd..choc jak wiadomo sa sztucznie wytwarzane..

No i na koniec, dlaczego w innych cywilizowanych krajach mozna normalnie isc do caffeshopu i kulturalnie 'spalic sie' ?.. Jakos chyba nie maja nadmiernego problemu z 'cpunami' poniewaz wprowadziliby delegalizacje...
W Polsce dobrze wplynelo by to na gospodarke i budzet pansta, zmniejszylo by to przestepczosc (dilerzy, kartele narkotykowe...) i moglibysmy wkoncu nie martwic o to co palimy bo mielibysmy pewnosc ze sort zostal wyhodowany w naturalnych warunkach..

No to tyle co mialem do powiedzenia narazie, na ten temat..

jak dla mnie cpanie to po prostu zazywanie substancji psychotropowych. i nie ma tu znaczenia czy naturalne czy nie. co do reszty sie zgadzam.

Matek 26-08-2006 08:36

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Loney (Post 955338)
Pierwsza sprawa, agresywnosc po spozyciu cannabis czy to marihuana czy hasz.. jest kilkakrotnie mniejsza niz po spozyciu alkoholu...

Agresywnosc to indywidualna cecha...

Cytuj:

Nastepna sprawa... cpanie, w moim mniemaniu jest to aplikowanie sobie sztucznych uzywek wytworzonych chemicznie (siupa, koka, kompot, heroina itd...) a nie uzywek ktore rosna naturalnie typu cannabis...
Mam takie same zdanie jak Karrith. Zreszta: lekomanow tez uwazam za cpunow.

Cytuj:

Przykladowo podam wg raportu BBC, najbardziej zagrazajaca zdrowiu i zyciu uzywka ogolnodostepna jest alkohol(na piatym miejscu od gory), na 9 miejscu znajduja sie wyroby tytoniowe, 11 miejsce zajmuje cannabis... lista zamyka sie na pixach/extasy/lsd..choc jak wiadomo sa sztucznie wytwarzane..

Ludzie, dawajcie jakies linki jak tak gadacie. TO, ze wy czytaliscie nie oznacza, ze kazdy czytal. A moze chce sie dowiedziec?


Cytuj:

No i na koniec, dlaczego w innych cywilizowanych krajach mozna normalnie isc do caffeshopu i kulturalnie 'spalic sie' ?...
Dlaczego w innych cywilizowanych krajach kobietom zaszywa sie picze, zeby nie mogly uprawiac seksu przedmalzenskiego? Dlaczego w innych cywilizowanych krajach jaj kobieta zdradzi meza to sie ja morduje (Turcja). Dlaczego w cywilizowanych krajach jest partia chcaca zalegalizowac pedofilie (szwecja?)? Pytan mozna mnozyc. A to, ze cos takiego maja w Holandii nie znaczy, ze trzeba zrobic to u nas. Nie odpowiada - wypierdzielaj do Holandii. NIe stac cie? Respektuj prawo polskie.

Karrith 26-08-2006 10:17

@Matek

http://news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/5230006.stm

tutaj masz ten link.
na samym dole jest taki fajny wykresik:)

@down
niezalenie od narkotyku moze on na kazdego inaczej dzialac. ale rowniez jest cos takiego ze jak sie pali pierwszy raz (albo nie pierwszy tylko po dlugiej przerwie) to wtedy nic sie nie czuje. w kazydm razie nie polecam kontynuwoania.

kaczi 26-08-2006 12:17

Wczoraj 'zapaliłem' sobie trawkę, pierwszy raz z lufki a w ogólnie drugi raz w życiu... I jakoś mnie to nie wciągnęło.. Nic mi nie było.. Widziałem tylko jak inni mieli jakieś faze... Więc to jest szit.

Squaess'me 26-08-2006 14:01

wiec od dzis jemy anabole, lsd i ecstasy :)

junkie 27-08-2006 02:04

LUDZIE PROSZE WAS PRZECZYTAJCIE TO W CAłOŚCI
Zarejestrowałem się tu tylko po to, żeby napisać posta w tym wątku. Nie myślałem, że istnieje jeszcze grupa młodych ludzi tak omotanych zabobonami i mitami na temat narkotyków.
1.Robienie czegokolwiek tylko po to, żeby być cool, dżezi, dobrym ziomkiem jest frajerstwem i koniec.
2.Jak można wrzucać w jeden worek substancje takie jak heroina i dimetylotryptamina, amfetamina i konopie. Jaka jest według was definicja "narktyków"??? Substancje zakazane przez prawo?!
Powiem tak, pośród substancji, oddziaływujących na ludzki organizm są również takie które oddziaływują na naszą psychikę i generalnie ośrodkowy układ nerwowy. Jest wśród nich mnóstwo kategorii: Depresanty, psychedeliki, stymulanty, itd... A w tych kategoriach mnóstwo substancji o różnym działaniu. Między innymi Nikotyna (właściwie chyba stymulant), alkohol (depresant, tak jak heroina) teina, oraz inne- nielegalne.
Każda substancja ma określone działnie niepożądane, niebezpieczeństwa, no i poztywy oczywiście i każdą substancję nalezy traktować oddzielnie. Są substancje uzależniające fizycznie w mniejszym lub większym stopniu. Te najbardziej uzależniające to chyba(nie znam się za dobrze na tym) opiaty generalnie, amfetamina na przykład, alkohol, kokaina i takie tam ścierwa, których należałoby się raczej wystrzegać (tak uczą przynajmniej doświadczenia wielu ludzi), bo złe skutki przewyższają dobrodziejstwa (nie nazywam oczywiście wszystkich opiatów ścierwem- heroina, morfina może ścierwa, ale opium nie jest takie złe ;)).
Są jednak takie substancje (głównie psychedeliki, które według badań nie powodują u zdrowego człowieka właściwie żadnych negatywnych skutków w organizmie, albo skutki takie są niegroźne i ograniczają się tylko do samego czasu działania substancji. Są to m.in. DMT(w "ayahuasce" na przykład), psylocybina i psylocyna(w świętych grzybach), meskalina(w kaktusach), muscimol i muskazon(w muchomorze czerwonym), laktucyna i laktuopiryna(w sałacie kompasowej), kannabinole(w konopiach), itd...
Ale po co właściwie je brać, zapytacie? O jakich pozytywach mówiłem? No więc dla mnie psychedeliki są drogą do lepszego poznania siebie i lepszego zrozumienia świata. Przy substancjach podałem w czym występują, to wszystko są rośliny i grzyby, dla niektórych ludzi ŚWIĘTE (Rastafarianie, plemię używające pejotlu, świętych grzybów, Kościół, którego sakramentem jest ayahuasca). Są też ludzie, którzy pomimo, że nie uważają tych roślin za święte, ale używają ich w celach które wyżej wymieniłem. Narkotyki nie są dla tych, którzy boją się świata. Są dla tych, którzy nie boją się stawić czoła rzeczywistości takiej jaka ona jest. Psychedeliki rozbijają ramki, w które wepchnęła nas nasza kultra i społeczno-polityczny system, który nas wychował. Pozwalają stanąć SAM na SAM z zagdką wszechświata, bez mało trzymających się kupy gotowych rozwiązań, stereotypów, zabobonów, tematów tabu, które nam od dziecka wmawiano.
Prynajmniej ja tak to czuje i jak ktoś jeszcze raz mi powie, że narkotyki są dla frajerów to niech wie, że obraża moje uczucia religijne!!!

Matek 27-08-2006 09:16

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez junkie (Post 957278)
Prynajmniej ja tak to czuje i jak ktoś jeszcze raz mi powie, że narkotyki są dla frajerów to niech wie, że obraża moje uczucia religijne!!!

Sram na to

Vanhelsen 27-08-2006 10:51

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Karrith (Post 954846)
a takiemu narkomanowi to np przeszkadzaja wlosy utlenione postawione na zelu-ale kazdy ma do tego prawo(w sumie do narkotykow to nikt nie ma prawa, lecz polski wymiar sprawiedliwosci-chodzi mi glownie o ustawe przeciw narkomanii- jest zly i powinien byc zmieniony)
mnie nie chodzilo o takie sytuacje jak w autobusie, tylko takie jak np na laweczce w parku siedzi sobie 2 kolesi i np cos tam pala i nie przeszkadzaja nikomu(nie kazdy ktos cpa musi "na fazie" zaczepiac innych).

@down
wlosy to byl tylko przyklad i nie porownywalem ich do smierdzacych oraz zaczepiajacych innych osob tylko do zwyklych ludzi palacych sobie grzecznie i spokojnie na laweczce w parku.

Ok, ale duży procent tych co teraz pali, potem zabiera się za mocniejsze i ląduje na bruku... i pojawiają sie takie sytuacje o jakich pisałem wcześniej... Nikt mnie bardziej aktualnie nie wku... niż bezdomny na dworcu zaczepiający ludzi po $ na vódę czy prochy... X(

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Loney (Post 955338)
Nastepna sprawa... cpanie, w moim mniemaniu jest to aplikowanie sobie sztucznych uzywek wytworzonych chemicznie (siupa, koka, kompot, heroina itd...) a nie uzywek ktore rosna naturalnie typu cannabis...(choc z ta naturalnoscia w dzisiejszych czasach w polsce to nie dokonca, choc jakby nie patrzyl nadal jest to naturalne, jak grzybki, salvia itp..

Ćpanie to dla mnie zażywanie środków które wpływają na nasze poczynania itd... nawet jesli mowa tu o braniu antydepresantów, jest to ćpanie i tyle -.-''
Cytuj:

Przykladowo podam wg raportu BBC, najbardziej zagrazajaca zdrowiu i zyciu uzywka ogolnodostepna jest alkohol(na piatym miejscu od gory), na 9 miejscu znajduja sie wyroby tytoniowe, 11 miejsce zajmuje cannabis... lista zamyka sie na pixach/extasy/lsd..choc jak wiadomo sa sztucznie wytwarzane..
Tu chodzi o ogólnodostępne, a jak wiadomo właśnie alkochol i tytoń takimi są, gdyby mowa była w wykresie tylko o szkodliwości, na pewno wyglądał by on inaczej.
Cytuj:

No i na koniec, dlaczego w innych cywilizowanych krajach mozna normalnie isc do caffeshopu i kulturalnie 'spalic sie' ?.. Jakos chyba nie maja nadmiernego problemu z 'cpunami' poniewaz wprowadziliby delegalizacje...
W Polsce dobrze wplynelo by to na gospodarke i budzet pansta, zmniejszylo by to przestepczosc (dilerzy, kartele narkotykowe...) i moglibysmy wkoncu nie martwic o to co palimy bo mielibysmy pewnosc ze sort zostal wyhodowany w naturalnych warunkach..

No to tyle co mialem do powiedzenia narazie, na ten temat..
Wymień mi ile jest takich krajów, Holandia i?... Sprawa jest prosta, nie podoba ci się w Polsce, granice są wolne, nikt cię na drodze do Holandii nie zatrzyma...
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Karrith (Post 955409)
jak dla mnie cpanie to po prostu zazywanie substancji psychotropowych. i nie ma tu znaczenia czy naturalne czy nie. co do reszty sie zgadzam.

howk

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez junkie (Post 957278)
1.Robienie czegokolwiek tylko po to, żeby być cool, dżezi, dobrym ziomkiem jest frajerstwem i koniec.

Ajmen...
Cytuj:

2.Jak można wrzucać w jeden worek substancje takie jak heroina i dimetylotryptamina, amfetamina i konopie. Jaka jest według was definicja "narktyków"??? Substancje zakazane przez prawo?!
Powiem tak, pośród substancji, oddziaływujących na ludzki organizm są również takie które oddziaływują na naszą psychikę i generalnie ośrodkowy układ nerwowy. Jest wśród nich mnóstwo kategorii: Depresanty, psychedeliki, stymulanty, itd... A w tych kategoriach mnóstwo substancji o różnym działaniu. Między innymi Nikotyna (właściwie chyba stymulant), alkohol (depresant, tak jak heroina) teina, oraz inne- nielegalne.
Każda substancja ma określone działnie niepożądane, niebezpieczeństwa, no i poztywy oczywiście i każdą substancję nalezy traktować oddzielnie. Są substancje uzależniające fizycznie w mniejszym lub większym stopniu. Te najbardziej uzależniające to chyba(nie znam się za dobrze na tym) opiaty generalnie, amfetamina na przykład, alkohol, kokaina i takie tam ścierwa, których należałoby się raczej wystrzegać (tak uczą przynajmniej doświadczenia wielu ludzi), bo złe skutki przewyższają dobrodziejstwa (nie nazywam oczywiście wszystkich opiatów ścierwem- heroina, morfina może ścierwa, ale opium nie jest takie złe ;)).
Są jednak takie substancje (głównie psychedeliki, które według badań nie powodują u zdrowego człowieka właściwie żadnych negatywnych skutków w organizmie, albo skutki takie są niegroźne i ograniczają się tylko do samego czasu działania substancji. Są to m.in. DMT(w "ayahuasce" na przykład), psylocybina i psylocyna(w świętych grzybach), meskalina(w kaktusach), muscimol i muskazon(w muchomorze czerwonym), laktucyna i laktuopiryna(w sałacie kompasowej), kannabinole(w konopiach), itd...
Ale po co właściwie je brać, zapytacie? O jakich pozytywach mówiłem? No więc dla mnie psychedeliki są drogą do lepszego poznania siebie i lepszego zrozumienia świata. Przy substancjach podałem w czym występują, to wszystko są rośliny i grzyby, dla niektórych ludzi ŚWIĘTE (Rastafarianie, plemię używające pejotlu, świętych grzybów, Kościół, którego sakramentem jest ayahuasca). Są też ludzie, którzy pomimo, że nie uważają tych roślin za święte, ale używają ich w celach które wyżej wymieniłem. Narkotyki nie są dla tych, którzy boją się świata. Są dla tych, którzy nie boją się stawić czoła rzeczywistości takiej jaka ona jest. Psychedeliki rozbijają ramki, w które wepchnęła nas nasza kultra i społeczno-polityczny system, który nas wychował. Pozwalają stanąć SAM na SAM z zagdką wszechświata, bez mało trzymających się kupy gotowych rozwiązań, stereotypów, zabobonów, tematów tabu, które nam od dziecka wmawiano.
Prynajmniej ja tak to czuje i jak ktoś jeszcze raz mi powie, że narkotyki są dla frajerów to niech wie, że obraża moje uczucia religijne!!!
Moja definicja: narkotyk - to co wpływa na twoje poczynanie, myślenie, ogólnie na to co robisz (mowa o substancjach, by nie było...), jak już pisałem, nawet jeśli to dotyczy antydepresantów... ale są narkotyki "na plus" (głównie leki) i na minus, czyli cała reszta...

kaczi 27-08-2006 10:57

Cytuj:

Ok, ale duży procent tych co teraz pali, potem zabiera się za mocniejsze i ląduje na bruku... i pojawiają sie takie sytuacje o jakich pisałem wcześniej... Nikt mnie bardziej aktualnie nie wku... niż bezdomny na dworcu zaczepiający ludzi po $ na vódę czy prochy...
Tacy to sie już najczęściej klejem wyręczają...

Karrith 27-08-2006 11:12

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Wieszok (Post 957519)
Ok, ale duży procent tych co teraz pali, potem zabiera się za mocniejsze i ląduje na bruku... i pojawiają sie takie sytuacje o jakich pisałem wcześniej... Nikt mnie bardziej aktualnie nie wku... niż bezdomny na dworcu zaczepiający ludzi po $ na vódę czy prochy... X(

wcale nie taki duzy procent laduje na dworcu, ale nie mowie ze sie to nie zdarza.

Cytuj:

''Tu chodzi o ogólnodostępne, a jak wiadomo właśnie alkochol i tytoń takimi są, gdyby mowa była w wykresie tylko o szkodliwości, na pewno wyglądał by on inaczej.
tu wcale nie chdozi o ogolnodostepne-jest to wykres szkodliwosci narkotykow(wszystich) czyli od niokotyny do heroiny.
Cytuj:

Wymień mi ile jest takich krajów, Holandia i?...
na pewno szwajcaria; w anglii i usa nie jest to dozwolone ale policja nie zwraca na to szczegolnej uwagi jak ktos sobie przypala albo ma przy sobie neiwielkie ilosci.

Cytuj:

Tacy to sie już najczęściej klejem wyręczają...
haha juz to widze jak osoby uzaleznione od mocnych opiatow wachaja kleje-nic by im to nie dalo(tzn nie zapomnieli by o glodzie opiatowym). poza tym kleje wachaja nie tylko osoby ktore nie maja kasy (chociaz czesto tak jest).

junkie 27-08-2006 15:29

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Matek (Post 957394)
Sram na to

Sram na ciebie zakuta pało.
Mam nadzieje, że kiedyś dostaniesz kijem bejzbolowym od kogoś, kto nie akceptuje jakichś twoich poglądów.

Matek 27-08-2006 15:34

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez junkie (Post 958075)
Sram na ciebie zakuta pało.
Mam nadzieje, że kiedyś dostaniesz kijem bejzbolowym od kogoś, kto nie akceptuje jakichś twoich poglądów.

Ostro... pewnie dzisiaj na kleju jedziesz, co?

Dziwne... moge wyrazac swoje zdanie o ile akceptuje twoje poglady? A jak nie akceptuje to musze dostac bejzbolem? Idz dziecko lepiej do psychologa.

Vanhelsen 27-08-2006 15:54

@up: Matek, sorry, ale to twoje zdanie to jest po prostu wyżywanie się jakiegoś 12'sto latka na forum...*

@upup: ciebie to też dotyczy...

TO JEST FORUM PUBLICZNE O TIBII!
Grze, w którą grają małolaty w wieku ~12-14 lat! Potem taki wyleci do matki z tekstem "Sram na to" gdy ta go poprosi o wynoszenie śmieci... -.-''

@mods: niby post Matka zareportowałem, ale jakoś albo Modkowie nie pracują w łykend, albo uważają, że ten post nie łamie regulaminu -.-''

------------
*-ok, wiem, nie masz 12'stu lat, to jest element zdania a nie stwierdzenie twego wieku... -.-''

Matek 27-08-2006 16:47

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Wieszok (Post 958111)
@up: Matek, sorry, ale to twoje zdanie to jest po prostu wyżywanie się jakiegoś 12'sto latka na forum...*

Nah, to bylo dobitne i nad wyraz bezposrednie wyrazenie mojego zdania. Widze, ze niezrozumiale. Tlumaczenie: "jezeli uwazasz, ze narkotyki sa dobre - dla mnie jestes debilem". Czy teraz ladnie to wyglada? Moze zglos tego posta, bo wlasnie obrazilem jakiegos usera:) I to pewnie nie jednego...

Vanhelsen 27-08-2006 17:07

Ale jest chyba różnica między odpowiedzią "Sram na to" a tym co napisałes... Jaka? v2 jest mniej chamskie, i o to mi właśnie chodzi(ło)

Matek 27-08-2006 17:10

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Wieszok (Post 958238)
Ale jest chyba różnica między odpowiedzią "Sram na to" a tym co napisałes... Jaka? v2 jest mniej chamskie, i o to mi właśnie chodzi(ło)

I takie mialo byc. Bo jezeli ktos jest na tyle bezczelny, ze pisze "jak ktoś jeszcze raz mi powie, że narkotyki są dla frajerów to niech wie, że obraża moje uczucia religijne!!!" to ja mam taka osobe szanowac? Alez on JEST FRAJEREM! A wobec frajerow jestem chamski, bezczelny i agresywny.

Squaess'me 27-08-2006 17:23

Wieszok, sorry, ale Matek jest chyba nieco starszy od ciebie, wiec smieszne jest okreslanie go dwunastolatkiem. Dlaczego - zostawiam to Twojej interpretacji :)
btw. OWiON jest po to, zeby porozmawiac o wszystkim poza Tibia wlasnie.

junkie:
"moge wyrazac swoje zdanie o ile akceptuje twoje poglady? A jak nie akceptuje to musze dostac bejzbolem? Idz dziecko lepiej do psychologa."
nie mam nic do dodania

Aredox Dian 27-08-2006 17:51

Ja mam kolege co całej klasie sie chwalił ze bral narkotyki , jak się spytaliśmy jakie to powiedział że wciągał marichlane przez "rurke".

junkie 27-08-2006 17:52

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Matek (Post 958080)
Ostro... pewnie dzisiaj na kleju jedziesz, co?

Dziwne... moge wyrazac swoje zdanie o ile akceptuje twoje poglady? A jak nie akceptuje to musze dostac bejzbolem? Idz dziecko lepiej do psychologa.

To o kleju zignoruje bo nie wiesz co mówisz.
Nie jestem dzieckiem, jestem dorosły(formalnie)
Oczywiście, że możesz wyrażać swoje zdanie, nawet jeśli nie akceptujesz moich poglądów, jednak jeżeli mówisz, że srasz na moje uczucia religijne to POWAŻNIE MNIE OBRAŻASZ. Jak możesz tego nie rozumieć??????
Nie wymagam od ciebie akceptowania moich poglądów, wiem że masz inne, ale chcę, żebyś tolerował i szanował mnie i moje poglądy, skoro nie wyżądzam ci żadnej krzywdy. To jest moim zdaniem podstawowa zasada kontaktów międzyludzkich.
Uważasz, że ludzi, których poglądy różnia się od twoich możesz bezkarnie obrażać?!

I co ci się nie podoba w ostatnim zdaniu mojego pierwszego posta???
To jest twoim zdaniem chamskie i agresywne???
Idź dziecko do psychologa....

kaczi 27-08-2006 18:01

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Aredox Dian (Post 958311)
Ja mam kolege co całej klasie sie chwalił ze bral narkotyki , jak się spytaliśmy jakie to powiedział że wciągał marichlane przez "rurke".

Nie wiem czym tu się chwalić...

Prawda, wiem co się nabija do lufki, ale niczym się nie chwale.. Porażka. Powiedz mu, że wykapujesz go na policję i że dostanie 3 lata ;)

Matek 27-08-2006 18:05

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez junkie (Post 958312)
Uważasz, że ludzi, których poglądy różnia się od twoich możesz bezkarnie obrażać?!

Jak najbardziej. Zwlaszcza jak ten drugi "ludz" zabrania mi krytykowac.

I przygotuj sie na szko, bo zamierzam POWAZNIE zranic twoje uczuia religijne.

NARKOTYKI NAPRAWDĘ SĄ DLA FRAJERÓW!!!!

junkie 27-08-2006 18:14

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Matek (Post 958333)
Jak najbardziej. Zwlaszcza jak ten drugi "ludz" zabrania mi krytykowac.

I przygotuj sie na szko, bo zamierzam POWAZNIE zranic twoje uczuia religijne.

NARKOTYKI NAPRAWDĘ SĄ DLA FRAJERÓW!!!!

Nie zabraniam ci krytykować, ale "Sram na to" to nie jestkrytyka tylko bezsensowne, tępe, bezmózgie obrażnie mnie.
Krytykowałbyś moje poglądy, jeżeli próbowałbyś udowodnić, że się mylę. Do tej pory nie próbowałeś tego robić, tylko powtarzałeś: "narkotyki są dla frajerów" albo "jesteś frajerem". Nie próbowałeś udowodnić, że się mylę bo nie potrafisz, nie jesteś kompetentyny w temacie. Możesz powiedzieć tylko: "Uważam, że narkotyki są dla frajerów", Bogiem nie jesteś i nie możesz nic wiedziec na pewno, a jeśli chodzi o narkotyki to nie wiesz praktycznie NIC.
Raczej nie czuję się obrażony, bo teraz wiem, że jesteś poprostu tępy i ograniczony i normalnej dyskusji niestety nie możesz ze mną podjąć.

Matek 27-08-2006 18:22

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez junkie (Post 958344)
Nie zabraniam ci krytykować, ale "Sram na to" to nie jestkrytyka tylko bezsensowne, tępe, bezmózgie obrażnie mnie.

Sory, ale jak ktos mi pisze "jak ktos powie, ze narkotyki sa zle to obraza moje uczucia religijne" - dla mnie jest to powiedzenei "zamknij sie, bo i tak nie bede cie sluchal".

Cytuj:

Krytykowałbyś moje poglądy, jeżeli próbowałbyś udowodnić, że się mylę.
Nie - wtedy probowalbym cie przekonac do swojego zdania. Bo wmowienia komus, ze on sie myli a to ja mam racje to nie krytyka. Krytyka to ocenianie - a chyba nie zaprzeczysz, ze nazwanie kogos frajerem jest jak najbardziej ocena. Wiec skrytykowalem cie... i robie to caly czas. A z ludzmi, ktorzy zycza mi spotkania z bejbolem bo mam inne zdanie... no coz, nie lubie z takimi dyskutowac.

Cytuj:

Do tej pory nie próbowałeś tego robić, tylko powtarzałeś: "narkotyki są dla frajerów" albo "jesteś frajerem". Nie próbowałeś udowodnić, że się mylę bo nie potrafisz, nie jesteś kompetentyny w temacie. Możesz powiedzieć tylko: "Uważam, że narkotyki są dla frajerów", Bogiem nie jesteś i nie możesz nic wiedziec na pewno, a jeśli chodzi o narkotyki to nie wiesz praktycznie NIC.
Raczej nie czuję się obrażony, bo teraz wiem, że jesteś poprostu tępy i ograniczony i normalnej dyskusji niestety nie możesz ze mną podjąć.
O przepraszam mistrzu. Rzeczywiscie - to ty jestes bardziej kompetenty. No bo przeciez to ty uwazasz, ze narkotyki sa dobre, nie ja. O czym ja mam z toba dyskutowac? o tym, ze amfetamina powoduje stany depresyjne, ktore prowadza do myslenia o samobojstwie? o tym, ze trawka dziala na jednego pobudzajaca a na drugiego usypiajaco? O tym, ze najarani smarkacze powoduja wypadki samochodowe, bo ciezarowka nadjezdzaaca z przeciwka wyglada jak rozowy slonik?

Jestes kompetenty? OK - chce zobaczyc twoj certyfikat kompetencji. No bo chyba ty, taki wielki mistrz - zdales jakis egzamin, co? Moze byc jakis certyfikat z MZ stwierdzajacy, ze uczestniczyles w kursie na temat (nie)szkodliwosci narkotykow, ktory trwal co najmniej 250h.

Ja jestem tempy i ograniczony. Ale przynajmniej nie naleze do grona debili twierdzacych, ze mowienie zle o narkotykach obraza ich uczucia religijne.

Slay 27-08-2006 18:22

Bo narkotyki w 99,9% przypadkow SA dla frajerow.

junkie 27-08-2006 18:40

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Matek (Post 958353)
Sory, ale jak ktos mi pisze "jak ktos powie, ze narkotyki sa zle to obraza moje uczucia religijne" - dla mnie jest to powiedzenei "zamknij sie, bo i tak nie bede cie sluchal".

Źle mnie chyba zrozumiałeś. Jakbym chciał to powiedziec to bym tak napisał. Chodziło mi o to, że są ludzi, którzy uzanją niektórze narkotyki za wyższą wartość i nie można nazywać ich dlatego frajerami. Można powiedzieć: "Moim zdaniem się mylisz" , "Sa dowody, że te narkotyki szkodzą, to nie może byc prawda", ale nie "jesteś frajerem!" To jest poprostu obrażanie.
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Matek (Post 958353)
Nie - wtedy probowalbym cie przekonac do swojego zdania. Bo wmowienia komus, ze on sie myli a to ja mam racje to nie krytyka. Krytyka to ocenianie - a chyba nie zaprzeczysz, ze nazwanie kogos frajerem jest jak najbardziej ocena. Wiec skrytykowalem cie... i robie to caly czas.

Otóż nie, krytyka to nie to samo, co ocenianie. Czy twoim zdaniem jak powiem "Jesteś poj***** skur****** i ch****" to tez jest poprostu ocena czy tam krytyka??? Każdy może tak mówić o ludziach, których poglądy mu się nie podobają? Krytykowac to znaczy udowodnić, że ktoś się myli.
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Matek (Post 958353)
O przepraszam mistrzu. Rzeczywiscie - to ty jestes bardziej kompetenty. No bo przeciez to ty uwazasz, ze narkotyki sa dobre, nie ja. O czym ja mam z toba dyskutowac? o tym, ze amfetamina powoduje stany depresyjne, ktore prowadza do myslenia o samobojstwie? o tym, ze trawka dziala na jednego pobudzajaca a na drugiego usypiajaco? O tym, ze najarani smarkacze powoduja wypadki samochodowe, bo ciezarowka nadjezdzaaca z przeciwka wyglada jak rozowy slonik?

No słuchaj, przeczytaj mojego pierwszego posta uważnie. Napisałem tam które narkotyki uważam za dobre, dlaczego i jakie używanie sprawia, że mogą miec pozytywne skutki. Nóż to dobre narzędzie, ale nożem można też zabić.
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Matek (Post 958353)
Jestes kompetenty? OK - chce zobaczyc twoj certyfikat kompetencji. No bo chyba ty, taki wielki mistrz - zdales jakis egzamin, co? Moze byc jakis certyfikat z MZ stwierdzajacy, ze uczestniczyles w kursie na temat (nie)szkodliwosci narkotykow, ktory trwal co najmniej 250h.

Niestety ludzie, któchcą się dowiedziec czegos o narkotykach są w naszym kraju pozostawieni sami sobie. A dostęp do takich informacji jest bardzo utrudniony. Studiuje farmację, m.in. żeby mieć dostęp do konkretnych badań
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Matek (Post 958353)
Ja jestem tempy i ograniczony. Ale przynajmniej nie naleze do grona debili twierdzacych, ze mowienie zle o narkotykach obraza ich uczucia religijne.

Zdanie : "Mówienie źle o narktykach obraża moje uczucia religijne" jest dużym skrótem myślowym i nalezy je rozumiec w kontekście pierwszego posta.
Debilizm to choroba. nie jestem debilem więc mnie tak nie nazywaj.

Vanhelsen 27-08-2006 18:54

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez junkie (Post 958344)
Nie zabraniam ci krytykować, ale "Sram na to" to nie jestkrytyka tylko bezsensowne, tępe, bezmózgie obrażnie mnie.
Krytykowałbyś moje poglądy, jeżeli próbowałbyś udowodnić, że się mylę. Do tej pory nie próbowałeś tego robić, tylko powtarzałeś: "narkotyki są dla frajerów" albo "jesteś frajerem". Nie próbowałeś udowodnić, że się mylę bo nie potrafisz, nie jesteś kompetentyny w temacie. Możesz powiedzieć tylko: "Uważam, że narkotyki są dla frajerów", Bogiem nie jesteś i nie możesz nic wiedziec na pewno, a jeśli chodzi o narkotyki to nie wiesz praktycznie NIC.
Raczej nie czuję się obrażony, bo teraz wiem, że jesteś poprostu tępy i ograniczony i normalnej dyskusji niestety nie możesz ze mną podjąć.

Ok, Matek, zwracam honor, masz świętą rację ;)
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez junkie (Post 958380)
Źle mnie chyba zrozumiałeś. Jakbym chciał to powiedziec to bym tak napisał. Chodziło mi o to, że są ludzi, którzy uzanją niektórze narkotyki za wyższą wartość i nie można nazywać ich dlatego frajerami. Można powiedzieć: "Moim zdaniem się mylisz" , "Sa dowody, że te narkotyki szkodzą, to nie może byc prawda", ale nie "jesteś frajerem!" To jest poprostu obrażanie.

Ale sorry, Matek ma rację, osoba dla której dragi, alkochol czy inne uzywki są "święte" do frajer i tyle... Bo ja można stawiać coś, co daje paro godzinną "radochę" nad życie i bardziej normalne przyjemności?!
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez junkie (Post 958380)
Otóż nie, krytyka to nie to samo, co ocenianie. Czy twoim zdaniem jak powiem "Jesteś poj***** skur****** i ch****" to tez jest poprostu ocena czy tam krytyka??? Każdy może tak mówić o ludziach, których poglądy mu się nie podobają? Krytykowac to znaczy udowodnić, że ktoś się myli.

Jest krytyka i Krytyka, to co Matek napisał, to jest krytyka, ale to nie zmienia faktu, że krytyka = ocena człowieka / jego poczynań itd...
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez junkie (Post 958380)
No słuchaj, przeczytaj mojego pierwszego posta uważnie. Napisałem tam które narkotyki uważam za dobre, dlaczego i jakie używanie sprawia, że mogą miec pozytywne skutki. Nóż to dobre narzędzie, ale nożem można też zabić.

Ale noż nie wpływa na twoją psychikę a dragi tak... -.-''
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez junkie (Post 958380)
Niestety ludzie, któchcą się dowiedziec czegos o narkotykach są w naszym kraju pozostawieni sami sobie. A dostęp do takich informacji jest bardzo utrudniony. Studiuje farmację, m.in. żeby mieć dostęp do konkretnych badań

j. Angielski + Google = chodząca encyklopedia... -.-''
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Squaess'me (Post 958261)
Wieszok, sorry, ale Matek jest chyba nieco starszy od ciebie, wiec smieszne jest okreslanie go dwunastolatkiem. Dlaczego - zostawiam to Twojej interpretacji :)
btw. OWiON jest po to, zeby porozmawiac o wszystkim poza Tibia wlasnie.

OMG, pisałem chyba po cos gwiazdkę?!

junkie 27-08-2006 19:07

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Wieszok (Post 958396)
Ale sorry, Matek ma rację, osoba dla której dragi, alkochol czy inne uzywki są "święte" do frajer i tyle... Bo ja można stawiać coś, co daje paro godzinną "radochę" nad życie i bardziej normalne przyjemności?!

No własnie chodzi o to, że grzyby, czy ayahuasca to jest cos więcej niż parogodzinna przyjemność.
Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Wieszok (Post 958396)
j. Angielski + Google = chodząca encyklopedia... -.-''

Tak, głównie to co mozna znaleźć w necie na polsko i anglojęzycznych stronach. No bo gdzie indziej...
Nie jestem chodzącą encyklopedią i nie mówię, że jestem jakims ekspertem od narkotyków. Wiem o tym wystarczająco dużo, żeby moć bezpiecznie niektórych substancji uzywać.
Mówie tylko, że niektóre rośliny naprawde szanuje za ich włściwości i to co dla mnie zrobiły... nie wiem dlaczego ludzie tak agresywnie na to reagują.

Matek 27-08-2006 19:24

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez junkie (Post 958380)
Można powiedzieć: "Moim zdaniem się mylisz" , "Sa dowody, że te narkotyki szkodzą, to nie może byc prawda", ale nie "jesteś frajerem!" To jest poprostu obrażanie.

Ale mnie nie obchodzi czy sie mylisz czy nie. Jak sie lepiej poczujesz to ok: MASZ RACJE. Ale to i tak nie zmienia mojej opini na temat twoich pogladow.

Cytuj:

Otóż nie, krytyka to nie to samo, co ocenianie. Czy twoim zdaniem jak powiem "Jesteś poj***** skur****** i ch****" to tez jest poprostu ocena czy tam krytyka??? Każdy może tak mówić o ludziach, których poglądy mu się nie podobają? Krytykowac to znaczy udowodnić, że ktoś się myli.
Krytyka


Cytuj:

Zdanie : "Mówienie źle o narktykach obraża moje uczucia religijne" jest dużym skrótem myślowym i nalezy je rozumiec w kontekście pierwszego posta.
Debilizm to choroba. nie jestem debilem więc mnie tak nie nazywaj.
No to nauczyles sie czegos waznego: na forum, zwlascza na takim gdzie ja jestem, nie uzywaj skrotow myslowych.

Exodus 27-08-2006 22:08

Matek ja uwazam ,że jestes idiotą ,bo nawet nie czytasz tego czym sie bronisz.

Def.Krytyki w/g Matka
1. «analiza i ocena wartości czegoś z określonego punktu widzenia, ocena ujemna; krytykowanie, ganienie»
Krytyka obiektywna, subiektywna, twórcza.
Ostra, śmiała krytyka.
Wystąpić z krytyką.
Poddać coś krytyce.
Prawdziwa cnota krytyk się nie boi. (Krasicki)
◊ Coś stoi, jest poniżej wszelkiej krytyki «coś nie ma żadnej wartości, coś zasługuje na bezwzględną ocenę negatywną»
◊ Coś nie wytrzymuje krytyki «coś nie odpowiada wymaganiom pod jakimś względem»
2. «artykuł krytyka, recenzja»
Krytyki były entuzjastyczne.
3. tylko w lp «dział piśmiennictwa obejmujący oceny utworów literackich, muzycznych, dzieł sztuki, filmów, sztuk teatralnych itp.»
Krytyka teatralna, literacka, filmowa.
4. tylko w lp, pot. «ogół krytyków, autorów krytyk, recenzji»
Krytyka przyjęła film z uznaniem.


CZEGOŚ - ten tekst sie tyczy filmów, książek, spektakli itd a nie ludzi , gdyby dotyczył ludzi to dodano by "lub kogoś"

@Wieszok akurat ta definicja nie dotyczy ludzi


Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 06:12.

Powered by vBulletin 3