Forum Tibia.pl

Forum Tibia.pl (https://forum.tibia.pl/index.php)
-   Tawerna RPG (https://forum.tibia.pl/forumdisplay.php?f=230)
-   -   [bez klimatu] PBC? (https://forum.tibia.pl/showthread.php?t=186437)

rafv 24-07-2008 20:02

[bez klimatu] PBC?
 
Jest tu na tyle zywych ludzi, by zorganizowac sesje na czacie/ircu? System najlepiej jakis nieskomplikowany, by sie gra sztucznie na czekaniu nie dluzyla.
Wiec?

Dragon-Fly 24-07-2008 20:14

Ja i Yoh jesteśmy za!

Serious Sam 24-07-2008 22:27

Ja też jestem za.

rafv 25-07-2008 08:48

IMO jeszcze jedna osoba i starczy.
Kto pokieruje gra?
A, i jeszcze w jakim klimacie sesja.

Liado 25-07-2008 20:05

#h&p w sieci Quakenet proponuje ;p

System pewnie DnD, jeno uproszczony. Nie gram ani nie miszczuje.

rafv 28-07-2008 21:20

Nie znacie zadnego zdolnego Mistrza Gry? =\

Serious Sam 28-07-2008 23:51

@up
Osore spisuje się nieźle jako mistrz gry, tylko, że na razie go nie ma ; /

Yoh Asakura 20-08-2008 18:55

I kolejny pomysł, który umarł.
Musimy się w to pobawić, nie odpuszczę.
Mistrzem gry będzie Osore. I, jak mówił Kolutib/Liado, wykorzysta się uproszczony D&D. Mamy tu eksperta, Karl0ssa-nolifera, który 24/h siedzi przy komputerze. Teraz tylko zebrać graczy i jedziemy.

Rayza 20-08-2008 22:01

ja sie zgadzam tylko ze będę widzem ok? :p

Yoh Asakura 21-08-2008 11:37

Widzować to se możesz, ale nie tutaj. Albo grasz, albo wą, nigga X( :evul: 8o

Tana 25-08-2008 19:14

A chcecie dłuższą kampanię, na kilka posiedzeń w określone dni czy one-shoty?
iRL prowadzę sesje DnD, wampira i kilku systemów autorskich, więc jak zabraknie miszcza, to mogę od biedy być ja ;)

Dragon-Fly 25-08-2008 20:06

Osobiście preferuję dłuższą kampanię w wybrane dni. Od jeszcze większej biedy - ja także mogę być.

@Down: Od jakiegoś czasu przeglądarkowy klient mi nie działa ; /.

Tana 26-08-2008 00:15

Ha! Też bym wolała, bo mogłabym wam parę ładnych zagadek dać. Jednak muszę wiedzieć wczesniej, bo przygotowanie one-shota wcale nie jest latwiejsze od kampanii.
Poza tym.. mam nadzieje, że gramy z czystą narracją i nie musze szukac żadnej maszyny losującej której wyniki wszyscy będą widzieć by rzucać kośćmi :p

Jakby co to codziennie wieczorami jestem na ircu. Q-net #tibia.pl
Albo poprostu PW ;)

Yoh Asakura 26-08-2008 17:43

No i supcio, Tana jest boska, zakochałem się w tobie !
To kiedy gramy ?

Dragon-Fly 26-08-2008 17:48

Jak się zacznie rok szkolny, łatwiej będzie zebrać drużynę, bo sporo z Tawerny nieobecnych.

Tana 26-08-2008 18:46

Co do rozpoczęcia roku szkolnego... Ja mam dłuzsze wakacje i wlaśnie we wrześniu wyjeżdżam, więc od 12 do +/- 27 mnie nie ma. Ale jeśli się szybko zdecydujecie, to przez ten czas obmyslę wam takie przygody, ze mucha nie siada.

Od razu spytam jakie klimaty lubicie. Czyste heroic fantasy rodem z dnd? Steam punk? Brutalny realizm rodem z ksiażek Sapkowskiego? S-f?

Mi to bez różnicy, byle nie historic fantasy, bo z historii jestem noga i nic dobrego i opartego na faktach wam nie wymysle ^^"

Yoh Asakura 26-08-2008 19:43

To może coś a'la Sapkowski ?

Wylansowany 26-08-2008 20:16

A nie lepiej a'la Star Wars? ;]

@down
Nie śmieje się. Lubię SW i wiem "coś więcej" oprócz 6 epizodów Lucasa. Jednak już chyba przesądzone, że żadnych przyszłościowych realiów nie będzie. Większość użytkowników woli czasy z lejącymi się elfami i krasnalami oraz bandytami z łukami na drogach. ;]

Tana 26-08-2008 21:30

Nie śmiej się wylansowany. SW to dość popularne realia do rpg ;)

Dragon-Fly 26-08-2008 22:43

Sapkowski. Jutro idę do księgarni po Wiedźmina /o/.

9-NINE 27-08-2008 12:14

Sapkowski. Jak można to ja z chęcią się dołączę.

Kele 29-08-2008 00:44

Sign me in. Dla mnie może byc Sapek, Forgotten Realms albo post-apo, ale cyberpunka raczej nie ;>

PS: Robie zaklinacza półdrowa! :D

Yoh Asakura 30-08-2008 16:07

A może w świecie stworzonym przez Matrika ?

http://www.forum.tibia.pl/showthread.php?t=182010

Dragon-Fly 04-09-2008 21:20

Tana, nie zapomniałaś o nas? Miał być PBC, a nie ma nawet wstępnych ustaleń...

Tana 06-09-2008 09:08

Cytuj:

od 12 do +/- 27 mnie nie ma
A co do ustaleń... To ja mam was jeszcze organizowac? Ja już historie przygotowuje. Zbierzcie sie do kupy jesli chcecie grac. Zapraszac was i wszystkiego ustalac sama nie bede.

Jedyne (?) ograniczenia z mojej strony:
  • Via irc nie poprowadze grupy wiekszej niz 6-7 osob. Wiekszej ilosci poprostu nie okielznam i zrobi sie burdel. Na czatach nie da rady upilnowac kultury wypowiedzi, bo nie wiadomo czy ktos czegos wlasnie nie pisze.
  • Wiekszosc była za światem z dość brutalnym realizmem. Nie nakładam tu jednak ograniczeń co do ras i profesji. Pol-demony, chimery, golemy, lowcy fretek, tajemnicze chomiki bojowe - wszystko jest mile widziane dopóki wczuwacie sie w postać i macie ułożona w łebkach psychike postaci.
  • Jako, że swiat ma byc dość brutalny i realistyczny, pamiętajcie że postacie też muszą być realistyczne. Wymyslcie sobie jakieś słabości, nałogi, lęki. Niech krasnolud nie będzie niesamowitym jeźdźcą o nienagannych manierach i szczera miłością do elfów. Niech przynajmniej boi sie myszy :p
  • Nie uznaje super herosow, ktorzy beda probowali mi oswiadczac ze jednym zakleciem/machnieciem miecza niszcza cala wies.
  • Wszelakie postacie magiczne tuż przed sesja poprosze o krótka rozmowe o czarach - nie możemy robić wojen nuklearnych wśród magów. Ustalimy co i jak ;)
  • Gre mocno fabularyzuje, wiec zamiast akcji typu 'podchodze i go zabijam' lepiej żeby pojawialy sie akcje typu 'podchodze i z zaskoczenia próbuje skrecic mu kark'.
  • Pamietajcie, ze to MG decyduje o powodzeniu akcji, ale jednoczesnie NIE jest waszym wrogiem. To, że blokuje wam pewne możliwości, nie oznacza, że chce wam popsuć zabawe.
  • Ostatnie, ale najwazniejsze... Niech głównym motywem waszej postaci nie będzie zemsta za śmierć matki/ojca/brata/kota/złotej rybki, bo to najtańszy i najgorszy z mozliwych wybiegow ;)

Od was oczekuje jedynie, zebyście ustalili kto gra, w jakich godzinach i ewentualnych pomyslow na postacie w formie punktow (plx, nie ciagly tekst) typu imie, rasa, motywacja, przeszlosc, co lubi a czego nie itp. Im więcej napiszecie tym może być ciekawiej, bo daje to szanse na gre nie tylko na płaszczyznie gracz-MG ale i gracz-gracz.

Jestem gotowa wziąć się za to na b. poważnie, więc decydujcie się czy chcecie sie zaangażować. Macie 2 tygodnie ;)

Yoh Asakura 06-09-2008 10:37

Więc na razie lista.
Osoby, które się zgłosiły:

- Waszka
- Yoh
- Serious Sam
- Rafv
- 9-NINE
- Kele

Jest 6 osób, więc w sam raz na sesję. Przeprowadzenie jej proponowałbym w weekend, wtedy chyba każdy ma czas, nie ma presji szkoły, że na jutro muszę się wykuć z matmy, fizyki czy innej bioli. Myślę, że jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to spokojnie możemy zacząć grę już w przyszłą sobotę.
A, i jeszcze najlepiej, żeby wszystkie osoby, które są na liście grających, wypowiedziały się tutaj i potwierdziły swoją chęć do gry, tudzież zadeklarowały, że grać nie będą i już.

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Tana
Od was oczekuje jedynie, zebyście ustalili kto gra, w jakich godzinach i ewentualnych pomyslow na postacie w formie punktow (plx, nie ciagly tekst) typu imie, rasa, motywacja, przeszlosc, co lubi a czego nie itp. Im więcej napiszecie tym może być ciekawiej, bo daje to szanse na gre nie tylko na płaszczyznie gracz-MG ale i gracz-gracz.

Czyli taki opis postaci w punktach ?

Dragon-Fly 06-09-2008 11:07

Potwierdzam. Postać później.

9-NINE 06-09-2008 11:12

Następny weekend? Może być. Postać później.

Kele 06-09-2008 15:53

W nastepny weekend nie ma Tany przeciez. Wiec dzis/jutro imho.

@Yoh
Napisz na gadu, you bitch.

Serious Sam 06-09-2008 17:23

Zapowiada się ciekawie...
Postać:
Ukryty tekst:

Imię:Shelefi
Rasa:Elf
Wiek:180 lat.
Wygląd:Bystre, zielone oczy, wysoki, biała karnacja skóry, lśniące włosy sięgające ramion.Na sobie lekka, skórzana zbroja, długi łuk zawieszony na plecach, magiczny miecz o niebieskim kolorze uczepiony pasa, długie, elfie uszy.
Znaki Szczególne:Liczne szramy i rany na twarzy i całym ciele, w szczególności na plecach...
Cechy Charakteru:Shelefi, jak każdy elf jest bystry, oraz spostrzegawczy.Sam jest spokojny, często przesiaduje pod drzewem i rozmyśla.W czasie walki ze spokojem obmyśla każde posunięcie.Czasami jest porywczy, chociaż nie zdarza mu się to zbyt często.Szybko nawiązuje nowe przyjaźnie, szczególnie, kiedy przesiaduje w karczmie, w jakimś ludzkim mieście.Zazwyczaj są to przelotne znajomości, które kończą się wraz z brakiem alkoholu.Shelefi posiada jednak prawdziwych przyjaciół na których może liczyć.
Historia:Shelefi od dzieciństwa żył z innymi elfami w lesie.Ze swoimi towarzyszami prowadził spokojne życie.W wieku 45 lat zaczął uczyć się używać łuku i broni białej.Sielskie życie przerwał jednak atak krasnoludów, rozbójników, którzy zabili całą jego rodzinę, oraz przyjaciół.Z niewiadomych powodów, jako jedyny Shelefi został wzięty na tortury.Po wielu latach udręk, został wypuszczony.Elf postanowił żyć w stolicy ludzi jako najemnik.Nienawiść do krasnolódów jednak została i nigdy nie wygasła.


Jak coś źle, to mówcie...

Yoh Asakura 06-09-2008 18:20

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez Kele (Post 2259469)

@Yoh
Napisz na gadu, you bitch.

Ciągle niedostępny jesteś, a PW wysyłałem do wszystkich, którzy się zgłosili.

Kele 06-09-2008 21:23

Postać:
Ukryty tekst:
Klasa: zaklinacz
Rasa: półdrow
Wygląd: długie srebrne włosy; oczy także srebrne; ciemnoszara skóra; wysoki (~180cm); jak na półelfa dość dobrze zbudowany; długa czarno-srebrno-biała peleryna jako jedyna część mojego ubioru prócz czarnych skórzanych spodni i tak samo czarnych butów; na klatce piersiowej obszerny tatuaż;

pochodzenie nieznane; przeszłość nieznana; nieco powyżej 20 lat; charakter przywódcy; nie kieruje sie zadnymi zasadami; nienawidzi paladynów;

Reszte chyba w trakcie gry, nie? ;>

Yoh Asakura 06-09-2008 22:07

No to i moja postać:

Ukryty tekst:
Imię: Yoh
Klasa: Wojownik
Rasa: Półelf
Wygląd: wysoki (185~ cm.), dobrze zbudowany, klatka piersiowa budzi podziw nawet wśród orków i innych stworów, które mają świetną muskulaturę. Brązowe włosy, zielone oczy, na lewym poliku blizna, pamiątka po kocie, z którym Yoh się nie lubił. Yoh nosi lekki skórzany pancerz, który nie ogranicza jego swobody ruchów. Na plecach ma pochwę, w którym trzyma swój długi miecz, najcenniejsza rzecz, jaką posiada. Przy pasie ma przymocowany mieszek z pieniędzmi. Sakiewka świeci, ale nie złotem, jeno pustkami, bo Yoh to biedak...
Przeszłość: chciałoby się rzec - typowy przeciętniak. Ojciec rolnik, matka wieśniaczka, a on - prosty chłopak, którego przyszłość jest ściśle powiązana z łopatą i grabiami, a być może i z końskim łajnem. Razem z rodzicami przez 21 lat mieszkał na wsi. Ale razu pewnego ojczym wysłał go do miasta, dał pieniądze i zlecił ważną misję - iść do kowala i kupić u niego dwa sierpy. Yoh nie lubił wcielać się w rolę chłopca na posyłki, ale tym razem jakoś szczególnie nie oponował. W drodze do miasta z lasu wypadł dziki jeleń, który w oczach miał mord i staranował biednego półelfa, który nieprzytomny leżał na środku ścieżki. Na szczęście okoliczna ludność była bardzo pomocna - szybko odciążono go z balastu złota na sierpy i tym samym sprawiono, że po odzyskaniu przytomności nie musiał tyle dźwigać. Biedak był tak zawstydzony całym tym zajściem, że już nigdy nie wrócił do swojej wsi. Skorzystał z pierwszej lepszej okazji, przyłączył się do grupki wędrowców, która zmierzała do jednego z wielu miast handlowych, i zaczął pisać nowy rozdział swojego życia, który został zatytułowany "Ja jako oberżysta". Ale i w karczmie długo miejsca nie zagrzał. Znudziło mu się takie życie, zapragnął przygód. Za pieniądze, które zarobił w karczmie, kupił sobie długi miecz. Przy jego pomocy zastraszył płatnerza, ukradł mu skórzany pancerz i ruszył tam, gdzie oczy poniosły, do miasta portowego, gdzie zaciągnął się na służbę na statku. Na morzu nauczył się walczyć i pić. Bogatszy o te doświadczenia postanowił zostać najemnikiem, najlepszym na całym świecie, bo Yoh to ambitny chłopak. I tak to się zaczęło..

9-NINE 07-09-2008 11:10

Przydałoby się rozruszać to elfie towarzystwo.

Ukryty tekst:
Imię: Bolue
Klasa: Barbarzyńca
Rasa: Niziołek
Wygląd: Ubrany jest w zbiór skór i łachman przypominających ubiór orków. Za pazuchą nosi toporek. Wygląd ma typowego niziołka w średnim wieku - pyzata twarz, brązowe kręcone włosy, włochate stopy. Wyróżniają go tylko bystre, małe, zielone oczy. No i szeroki uśmiech. Bardzo szeroki.
Pochodzenie: Koczownicze plemię niziołków z północy.
Historia: Jego plemię mieszkało na tych samych terenach co pewne plemię orków i z tego powodu ciągle musiało uciekać. Bolue już od małego chciał z nimi walczyć, był jednak powstrzymywany przez swoich pobratymców. Gdy wydoroślał, udało mu się wreszcie wyrwać i zaszarżował w stronę orków uzbrojony w kij. Obił kilka jąder biorąc przeciwników z zaskoczenia, został jednak złapany przez wielkiego orka który podniósł go do ust by przegryźć mu szyję. Po chwili ork padł na ziemię z na wpół odgryzioną głową. Niziołek został w końcu złapany i zabrany do obozu orków. Ich plemię miało zasadę że każdy kto pokona najlepszego wśród nich, będzie mógł się do nich przyłączyć, o ile będzie chciał. Zagryziony spełniał warunki a wódz orków przekonał Bolue do przyłączenia się wierząc że będzie on pełnił rolę szpiega (poza tym, niziołek umiał trochę pisać i czytać, co też wydało się wodzowi przydatne). Tej samej nocy Bolue zagryzł wszystkich orków gdy ci spali. Gdy wrócił do swoich czekało go rozczarowanie, jego plemię również trzymało się zasad z których jedna tępiła zabójstwa sąsiadów (a orkowie polowali na ich i robili z nich gulasz od niepamiętnych czasów więc zasłużyli na miano sąsiadów). Pozwolono mu zostać na noc do następnego dnia kiedy to miano wygonić go z plemienia. W nocy Bolue upewnił się że wszyscy śpią i poodgryzał im głowy. Potem wyruszył na północ w poszukiwaniu jakiegoś plemienia orków które będzie wystarczająco bezwzględne i nie będzie się kierowało głupimi zasadami. O tym etapie swojego życia Bolue opowiada niechętnie, mówi tylko że stracił szacunek do orków. Teraz wyruszył w bardziej cywilizowane rejony mając nadzieję że odnajdzie tam to czego szuka.
Lubi: Krew, dobrą walkę i pijatykę, gryźć.
Nie lubi: Zasad, mięczaków, sentymentów, uczuć, rodzinnych wartości.
Słabość: Kocha niemowlaki. Jeść.

BTW
Cytuj:

zastraszył płatnerza, ukradł mu skórzany pancerz
Raczej garbarza, od większej biedy kuśnierza.

Tana 07-09-2008 13:25

@9-NINE

Kocham cie! <3

9-NINE 07-09-2008 18:27

Miło mi.10z

Serious Sam 07-09-2008 20:29

Cieszy mnie, to, że się tak bardzo kochacie, tylko najpierw musimy ustalić kiedy i gdzie odbędzie się sesja, jakieś propozycje?

rafv 08-09-2008 15:57

Damn, ludzie, calkowicie zapomnialem o tym forum =P. Wakacje, remont, nowe dni w szkole... Wybaczcie ;s
Mam nadzieje ze wciaz moge sie zalapac na sesje?

Yoh Asakura 08-09-2008 17:10

Cytuj:

Oryginalnie napisane przez rafv (Post 2261437)
Damn, ludzie, calkowicie zapomnialem o tym forum =P. Wakacje, remont, nowe dni w szkole... Wybaczcie ;s
Mam nadzieje ze wciaz moge sie zalapac na sesje?

No przecież jesteś na liście i dostałeś PW, dajżesz tu postać i mamy komplet.

rafv 08-09-2008 19:53

Ukryty tekst:

Imię: Isaf
Klasa: Wojownik
Wygląd: Wzrostem dorównuję zwykłemu, dorosłemu mężczyźnie i jestem dobrze zbudowany. Krótko ostrzyżone czarne włosy kontrastują z jasną cerą. Przekrzywiony nos i szrama na policzku to nieciekawe pamiątki z pracy. Zazwyczaj noszę buty z cholewami, ciemne spodnie i mocną kurtkę ze skóry z ćwiekowanymi rękawicami. Gdy wyruszam w zimniejsze miejsca biorę ze sobą stary, zgniłozielony płaszcz z kapturem i herbem mojego kraju na przedzie.
Historia: Wiele lat pracowałem dla króla i armii Swarnachu - pewnie nie znasz, to odległe państwo. Byłem łowczym królewskim. Gdy dostawałem rozkaz wyruszałem i robiłem co do mnie należy. Ale zawsze według swojego własnego kodeksu postępowania. Nie, nie widzę powodów by ci o tym opowiedzieć. Kontynuująć... Człowiek, potwór, co za różnica, prawda? Nie miałem rodziny, mój zawód temu nie sprzyja. Jedynie kilku przyjaciół z którymi mocno się związałem zostawiłem za sobą po wyjeździe. Ale co się tyczy mojej pracy - wszystko byłoby dobrze, gdyby nie pewien wiedźmin. Połasił się trochę, skorzystał z pomocy swoich znajomych, po czym okazało się, że potrafi wykonać moją pracę lepiej i taniej. Też mi dowalili. Jak można lepiej zabijać? Żeby więcej krwi się lało? Nie rozumiem. W każdym razie nie miałem czego już tam szukać. Zrozumiałem, że wyrzucenie zasłużonego żołnierza dla jakiegoś włóczykija to jakieś skur... Nieważne. Wyruszyłem ze Swarnachu i znalazłem się tutaj, mając jedynie broń i stary płaszcz herbowy przypominający to, że kiedyś było dobrze, tam, w domu.
Osobowość: honorowy.
Lubi: dobry alkohol
Nie lubi: wiedźminów
Inne: małomówny, zgorzkniały


Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 11:09.

Powered by vBulletin 3