Forum Tibia.pl

Forum Tibia.pl (https://forum.tibia.pl/index.php)
-   Tawerna RPG (https://forum.tibia.pl/forumdisplay.php?f=230)
-   -   [KLIMAT] Mroczna Krypta (https://forum.tibia.pl/showthread.php?t=193325)

Bluray 21-09-2008 21:28

[KLIMAT] Mroczna Krypta
 
*Aen przetłumaczył runy, widniejące na wejściu do krypty, mówiące "Śmierć czeka na każdym kroku", nekromanta spojrzał na swoich towarzyszy.

Bluray 22-09-2008 16:22

*Aen nie widząc reakcji swoich towarzyszy sam wchodzi do krypty.

Wyciszony 22-09-2008 17:42

- A ty gdzie uciekasz? - warczy krasnolud - po cholerę mnie wynająłeś, jeśli nie chcesz moich umiejętności do swojej dyspozycji?! Czekajże, łachudro! - po czym szybkim jak na krasnoluda ruchem, Ulfgar wchodzi do krypty.

Bluray 22-09-2008 20:35

Ha! - krzyknął Aen - przynajmniej jeden się odważył, no to chodźmy dalej.

Wyciszony 22-09-2008 21:04

- Chuderlak z ciebie, nie pchaj się naprzód. Pierwszy lepszy cios zrobi z ciebie miazgę! - mówiąc to, krasnolud wyprzedził Aena, krocząc powoli przed siebie z toporem w ręce i gotowością do walki.

Serious Sam 22-09-2008 21:28

*Shelefi siedział pod drzewem i spał, po chwili obudziły go jednak słowa Aen'a.Kiedy Elf zdążył się wybudzić i "dojść do siebie", zdołał tylko dostrzec Ulfgara i Aen'a wchodzącego do krypty, po czym sam zerwał się na nogi krzycząc "zaczekajcie!" i pobiegł wgłąb krypty razem ze swymi towarzyszami....

Liado 22-09-2008 21:54

-Eeee.. BURP... brmmff! - rzekł "nieco" podpity krasnolud.

Bluray 23-09-2008 15:56

Aen zignorował opitego krasnoluda i podszedł do ściany z runami, wypisanymi kolorem krwisto-czerwonym.
-Fascynujące - rzekł nekromanta, po czym wyjął zza pasa laskę z czaszką. Moc przez jego rękę wpłynęła do "Skull Staffa", oczodoły czaszki zajarzyły się czerwonym kolorem. Promień magii uderzył w ścianę z runami, które po tym zgasły.
-Fascynujące - powtórzył pół elf - Lepiej się przygotujcie, teraz nie będzie za wesoło - Właśnie pędziła na nich horda szkieletów.

Wyciszony 23-09-2008 17:14

- A więc chodźcie tu, skosztujcie mego topora! Rrragh! - Krasnolud ryknął, po czym wydał z siebie wrzask, przypominający bojowy odgłos pół-orka. I już w następnej sekundzie wściekle wywijał toporem, miażdżąc swoich przeciwników bez większego wysiłku. Gdyby to nie byli nieumarli, to sam widok szalejącego Ulfgara napełniłby ich strachem.

Bluray 23-09-2008 17:32

Aen wysysa energię z rozszarpanych przez krasnoluda szkieletów i zasila nią Ulfgara, dzięki czemu jeszcze szybciej macha toporem i nie czuje zmęczenia.

Wyciszony 23-09-2008 19:12

Czując nagły przypływ energii, Ulfgarowi udało się go wykorzystać. Rozbudził w sobie drzemiący w głębi duszy nieopanowany gniew. Przestał się kontrolować, po prostu szaleńczo siekał każdy cel w pobliżu.

Serious Sam 23-09-2008 19:58

*Shelefi zanim zdążył zdjąć łuk z pleców i naciągnąć cięciwę, aby wystrzelić strzałę dostrzegł tylko rozsypane kości na podłodze - były to pozostałości po przeciwnikach.Elf dostrzegł jeszcze kilka szkieletów, które stały naprzeciwko ściany, szybko zdjął łuk z pleców, i celnie ich zestrzelił - nie był to jednak dla niego wielki wysiłek, gdyż większość szkieletów zabił Ulfgar.
Dobra robota - rzekł Elf.

Serious Sam 23-09-2008 20:06

/// sorry skasować

Wyciszony 23-09-2008 20:42

Ulfgar dysząc ciężko po takim krótkotrwałym, intensywnym wysiłku, rzekł:
- Ze... łukiem na... kości? <odgłosy oddychania> Ciebie głowa boli?

Rayza 23-09-2008 20:59

*deid widzac ze jego towarzysze juz poszli pobiegł za nimi ale sie przewrócił w krypcie a jego łuk walnął kogoś w ciemnosci*

Serious Sam 23-09-2008 21:05

*Shelefi nadal wystrzeliwał strzały, jednocześnie mówiąc do Ulfgara:
-Jak byś nie wiedział <strzał>, krasnoludzie, to trafie z 20 metrów w zapałkę <strzał> - te szkielety, to żaden problem...

Yoh Asakura 23-09-2008 21:53

/me puścił bąka, po całej krypcie rozległ rozszedł się złowieszczy dźwięk...

Wyciszony 24-09-2008 14:36

- Hyyp, no i... co im z... tego zrobisz? Raczej nie... połamiesz. - Wydukał krasnolud, wciąż ciężko dysząc.

Bluray 24-09-2008 16:07

*Na rozkaz Aena, wszystkie pokonane szkielety, poskładały się i ruszyły na nowe zagrożenie, jakim okazały się vampiry.

Wyciszony 24-09-2008 20:50

Krasnolud, mimo iż wciąż zmęcznowy, podnosi się gwałtownie, odnajdując w sobie dostateczne pokłady energi, i z kolejnym dzikim rykiem rzuca się na nowego wroga. Tym razem nie szaleje tak, jak ostatnio - bardziej oszczędza energię.

Serious Sam 24-09-2008 23:43

*Shelefi rozgląda się na nowych wrogów, po czym wzdycha i rozpoczyna ostrzał nowych wrogów.Tym razem robi to szybciej, strzały opuszczają łuk z niesamowitą prędkością, niektóre nawet wyprzedają krasnoluda w działaniach.

Wyciszony 25-09-2008 14:27

Kątem oka krasnolud dostrzega strzałę, wbijającą się w oko jednego z wampirów. Ta chwila nieuwagi sporo go kosztowała - w końcu porządnie oberwał. Mimo przeklętej rany, walczy nadal dzielnie, tylko że coraz słabiej i wolniej. Zaczyna go trawić choroba. Sytuacja robi się niewesoła.

Bluray 25-09-2008 19:48

Aen, poświęcając własne zdrowie wsysa je w krasnoluda, osłabiony, ale jednak mający jeszcze jakieś siły, nekromanta użył klątwy wysysającej magię z nieumarłych, dosilając się, jednak długo tak nie pociągnie.

Wyciszony 25-09-2008 20:25

Krasnolud szybko wykorzystuje odzyskanie zdrowia i znowu zaczyna krzepko siekać. Wampiry "się kończą".

Serious Sam 25-09-2008 21:08

*Shelefi wyjmuję kolejną strzałę, naciąga ją na cięciwę, zamyka oczy i szepcze te słowa:
-Ae Deo Naris Vita.
Strzała w jednym momencie staje się zielona i zaczyna świecić jasnym światłem.Elf wystrzelił strzałę, po czym ta poleciała w stronę Ulfgara, przenikając jego plecy, zostawiła za sobą tylko zieloną smugę.
-To jest magiczna strzała, która doda Ci sił, oraz częściowo uleczy twoje rany - mówi Shelefi.

Wyciszony 25-09-2008 21:34

Ulfgar ledwo słyszy słowa elfa, bardziej przykuwa jego uwagę fakt, iż w jednym momencie wróciły mu siły, a muskuły na powrót naprężyły się monstrualnie. Z przypływem nowych sił, zwalił z nóg kilka ostatnich wampirów jednym ciosem, po czym szybko podobijał. W dodatku prawie nie czuł ran.

Bluray 26-09-2008 09:18

*Aen pogratulował swoim towarzyszom, udanej walki i zgrania, następnie wskrzesił kilka vampirów i razem z towarzyszami, poszedł dalej w głąb krypty.

Bluray 11-10-2008 09:22

*Aen i jego towarzysze spokojnie szli dalej w głąb krypty, wszędzie walały się trupy i było pełno krwi, nie było to zachęcające miejsce. Nekromanta tłumaczył każdą napotkaną runę, jednak nie znalazł tego czego szukał. Nagle pół-elf poczuł mocne uderzenie energii magicznej, puścił się biegiem w tamtą stronę, a jego oczom ukazał się straszliwy widok: wszędzie było pełno demonów i nieumarłych, rytualiści w kapturach, stali przy ścianie na której runy świeciły się mocnym czerwonym kolorem, a jakby z ich głębi było słychać śmiech. Zostali zauważeni, demony i nieumarli przypuścili szturm, rytualiści dalej zajmowali się swoim zaklęciem, przez które cały czas przybywało demonów. Kiedy demony do nich dobiegły vampiry które wcześniej Aen ożywił zderzyły się z demoniczną armią i zaczęła się walka, nekromanta stanął z tyłu i bronił wszystkich przed magicznymi atakami.

Wyciszony 11-10-2008 13:25

- Czas na wypróbowanie nowego manewru! - wrzasnął Krasnolud, po czym chwycił swój topór obiema rękoma, i podniósł go na wysokość ramion, wyprostowująć łokcie. Jedną nogę odchylił lekko do tyłu, a drugą ugiął w przód. Nagle zaczął się dziko kręcić dookoła własnej osi! W postaci wirującej kulki zaczął się zbliżać do hord przeciwników, roztrzaskując wszelakie kości, rozpruwając mięsiwo i rozrzucając trupy we wszystkie strony. Kto byłby na tyle odważny, by zbliżyć się do takiego szalejącego ostrza?

Serious Sam 11-10-2008 15:48

*Shelefi zamierzał się do kolejnego strzału, jednak gdy zobaczył "tańczącego" krasnoluda, szybko opuścił łuk i oparł się o ścianę, wyjął wino i jednym łykiem pochłonął całą zawartość.
Myślę, że na razie Ulfgar nie będzie potrzebował mojej pomocy.W razie czego wyślę mu strzałę, która doda mu sił - pomyślał elf, po czym wyjął następną butelkę wina...

Bluray 11-10-2008 17:22

*Aen dostał w głowe odłamkiem z sufitu i stracił przytomność.

Wyciszony 11-10-2008 22:46

...a krasnoludek kręci się dalej...

Bluray 17-10-2008 08:32

*Aen szybko opamiętał się i wstał, ożywił kilka trupów do walki i zobaczył że wraca Shelefi, a z nim ktoś idzie. Nekromanta szybko wybronił się przed magicznym atakiem, wspomógł krasnoluda, po czym odwrócił się do przybyłych
-Shelefi, kogo Ty sprowadzasz na pobojowisko? Miałeś szukać jedzenia, a pewnie spałeś gdzieś w krypcie.

Wyciszony 17-10-2008 14:47

Nagle zza pleców Aena wydobył się dźwięczny bulgo-warkot. To krasnolud nie wytrzymał zawrotów i puścił właśnie pawia na nadchodzące demoniczne demony, pomiotne pomioty i kościste kości. Trochę wymiocin poleciało także na nowo przybyłego elfa.

Serious Sam 17-10-2008 20:18

*Shelefi patrząc na krasnoluda zaczął się głośno śmiać, po czym jeszcze głośniej krzyczeć:
-Haha! te wymiociny, to pewnie twój tajemniczy atak?Brawo, brawo.Myślę, że teraz ja powinienem Ci trochę pomóc - w tym momencie w stronę krasnoluda poleciała strzała, która dodaje sił, następnie Elf zaczął szybko ostrzeliwać nowe zastępy wrogów.

Shanhaevel 17-10-2008 20:18

*Walka toczy się dalej, słychać wrzaski krasnoludów, trzask łamanych kości, mlaskanie mięsa, czuć zapach krwi. Nagle z oddali grupa (a przynajmniej ci, którzy nie są pochłonięci siekaniem potworów) dostrzega zbliżające się dość szybko światło i waszych uszu dochodzi przerażony wrzask:
-LUDZIE, Z DROGI!!
Dostrzegacie najwyraźniej uciekającego przed czymś szermierza, którego spotkaliście w karczmie. Biegnie z wyciągniętym mieczem, ma rozwianą fryzurę, a pędzi jakby go sam diabeł gonił. Wbiega do pokoju z dzikim, lekko panikarskim wrzaskiem, wszyscy nieumarli, demony i tym podobne niemilce rozbiegają się, by zrobić mu miejsce. Kiedy szermierz, zwany Nassirem w końcu upadł u stóp Ekipy Porządkowej, chwilę podyszał i z boleścią w głosie jęknął:
- Chyba złamałem nogę.
Ale to nie jego największe zmartwienie: przez ścianę przebija się to, co go goniło - trzymetrowa humanoidalna górą mięcha z wyjątkowo debilną mordą i wielkim młotem w garści.


[noclimat]Smutne, że ten temat to właściwie historia tworzona przez 3 osoby. :/[/noclimat]

Wyciszony 17-10-2008 22:07

- Elfie! Zajmij się tą kupą mięcha, jeśli łaska! I dzięki za pomoc! - Krzyknął krasnolud w przerwach między łamaniem kolejnych kości i powstrzymywaniem haftów.

[DUPA BLADA, BEZ KLIMATU]Swoją drogą, to miło że nas Shan to szynka próbuje ożywić[/DUPA BLADA, BEZ KLIMATU]

Bluray 17-10-2008 22:22

*Aen, wyszeptał zaklęcie
-Spokojnie, przejmuję kontrolę nad tą "kupą mięcha".
[no klimat, haha] Ten temat jest dla mojej drużyny, która chciała, ze mną badać kryptę, oczywiście nowi do drużyny, mile widziani ;) [uber pro klimat off]

Shanhaevel 18-10-2008 14:08

*Nassir, przeklinając swój los, wyciąga zza pasa fiolkę z różowym płynem, odkorkowuje ją, jednym łykiem wypija zawartość. Po paru sekundach wstaje na nogi, poprawia włosy i rzuca się w wir walki, siecząc dziarsko swym mieczem kolejne diabliki. Zauważa, że jakby zaczyna ich brakować, a niemal cała podłoga jest już pokryta truchłami i ostro śmierdzi juchą.

Wyciszony 18-10-2008 14:17

- Hej, nareszcie jakieś wsparcie! Spróbuj tylko uciec, a roztrzaskam ci czaszkę!


Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 18:46.

Powered by vBulletin 3