![]() |
między rapem a rapem
'Uwielbiam rap, jaram się hiphopem!' Tak. Właśnie, hh kręci sporą rzesze ludzi, zarówno styl i cały klimat z nim związany jak i przesłanie. Ale sprawdzmy, co preferuje większość z was? Co wybieracie między rapem a rapem?
Zacznijmy od tego, czy preferujecie polski czy zagraniczny rap? Kręci was dobry gangsta track czy też wolicie się wyluzować słuchając słuchając chillowych jazzowych bitów? Może preferujecie grupy idące w kierunku ewolucji hip-hopu w stronę form bardziej abstrakcyjnych? Zabawa słowem, czy hardcore psychorap? Po prostu porozmawiajmy :) |
najlepiej bedzie jak odpowiem na Twoje pytania ; ]
Cytuj:
|
Nie chciałem ograniczać się tylko do tych pytań i wolałem żebyście napisali także coś od siebie więcej, no ale w sumie mogę napisać też coś od siebie. Jestem zwolennikiem polskiego hiphopu, chociaż starszymi grupami takimi jak NWA nie pogardzę, bo robią/robiły dobry rap. Jeżeli chodzi o bity większość tych amerykańskich opiera się na loopowaniu kawałków ze starych winyli i szczerze odpowiada mi to, bo dobry bit to połowa sukcesu. Bit wkręca = track odpowiada plus dobra nawijka to to co lubię. Jazz? U takich wykonawców jak np Fisz bardzo lubię, OSTRym nie palę się aż tak bardzo mimo wszystko. Kanał Audytywny właśnie uważam za coś w rodzaju ewolucji w hh, i nie zawsze mam po prostu nastrój by go słuchać, potrafią bardzo szybko zmienić mój nastrój. Lubię zabawę w rapie. Bez przesady oczywiście, ale lubię. Łona, to dla mnie naprawdę wykonawca, którego podziwiam.
edit od Emcessa@ nie chce mi sie pisac nowego posta to napisze tu : D co do ewolucji hh lubie posluchac eluce i raha na homoxymoronomaturze, plyta porusza bardzo wazny temat, ich opis na last.fm "Dwie wyjątkowe osobowości polskiej fonografii – L.U.C i Rahim. Projekt, który oprócz swych walorów artystycznych (muzyka, liryka, film i grafika) może stać się ponad sezonowym dialogiem na temat ludzkiej paradoksalnie skomplikowanej istoty a zarazem, w związku z opublikowanym w czerwcu 2007r. Czwartym Raportem IPCC (The Fourth Assessment Report of the IPCC) - wielkim ekomanifestem i przestrogą dla współczesnej hiperkonsumpcyjnej cywilizacji." link do tego, czym jest ten raport na wiki : http://pl.wikipedia.org/wiki/Czwarty_Raport_IPCC, niektore rzeczy troche mnie przerazily, na wiki moze tego nie byc, tam sa raczej wazniejsze, ale takie bardziej `przerazajace` dla nas poszukalem w necie : o |
Zdecydowanie polski rap, zagranicznego słucham bardzo rzadko.
Cytuj:
A taki czilałt dobry przed snem, uspokajam się, wyciszam : ) |
Ja slucham kazdego rodzaju hip hopu , najbardziej lubie polski. Nie mam zadnego ulubionego rapera poprostu jak uslysze jakis fajny kawalek to go sciagam nie kupuje odrazu calej plyty tego wykonawcy
|
Polskiego rapu nie słucham, nie podoba mi się chociaż niektóre utwory są całkiem fajne. Teraz głównie słucham amerykańskiego gangsta rapu, lub chillowe bity do koszykówki. Moje ulubione utwory to T.I. - 24s, Wiz Khalifa - Crazy Since The 80's, Snoop Dogg ft Pharrell - Drop it like it's hot, Young Jeezy ft. Kanye West - I Put On, 50 cent - I'll whip your head boy. Przy takiej muzyce mogę spokojnie się wyluzować lub poczuć rytm do gry w kosza.
|
Zależy od nastroju.
Dzień dobry: Oczywiście jakieś gangsta rytmy, jakiś Tupac napewno, troszke tego, troszke tego. Dzień zły: Dzień rozmyślań, zdecydowanie przeważa Eldoka, Grammatik, czasami Molesta. Różnie w tej kwestii bywa. OSTRego mało słucham, nigdy nie przypadał mi ten raper do gustu, niektóre kawałki są mocne, ale nie to, że jestem nim zafasacynowany czy coś :-P Edit: Czasami jeszcze w ponurych dniach Fisz, Fenomen. Teksty Fisza mnie ruszają, nie wiem czemu, to przy nim właśnie mogę się wyluzować, posłuchać czegoś nie spinając się, tak samo jak nagrywał z RHX jak i solowo. |
Lubie posłuchać dobrej,zagranicznej nuty. Ale 90% tego co słucham,to Polski rap. Nie rozumiem Amerykańskich raperów więc nie widzę sensu w zgłębianie się w ich muzykę. Z Polskich Uwielbiam O.S.T.Ra,WWO,no i cały zip skład.. No,to co wszyscy ; p Ogólnie szanuje całą Polską scenę rapową.To nie ma tak,że słucham tylko tych na serio the best. Ale ostatnio wyjątkowe miejsce u mnie w mózgu zajął Jimson. Szczególnie utwór Gorąca ofiara- Nie wiem,czy nawet nie najgenialniejszy Polski track,jaki słyszałem.. Chodź nie wpada tak w ucho,jak teksty ostrego,to to jednak jest zupełnie co innego i wyszło wybornie.
No i nie zapominam oczywiście o podziemnej scenie z mojego miasta ; ) Bydgoski rap jest dobry. |
Zdecydowanie amerykański rap o klimacie gangsterskim i wojnie na tle rasowym...z czego Coolio i 2pac sa dla mnie najlepsi...
|
| Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 17:33. |
Powered by vBulletin 3