Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Lasooch
Akurat nauczyciele zasługują, jednak BYNAJMNIEJ NIE WSZYSCY! Jak widzę nauczyciela informatyki, który przez pół roku uczy malowania w Paint'cie, to mnie krew zalewa. Taki nauczyciel nie zasługuje na NIC.
I odnośnie takich podwyżek etc. - w wielu wypadkach jest to ratowanie jednostek kosztem całego narodu. Bo skąd się biorą miliardy na rolników? Z podatków. Na marginesie mówiąc rolnik nigdy nie jest zadowolony. Albo za małe plony, i nie ma czego sprzedać, albo za duże plony, i nie może sprzedać, bo za mało dają. I w ten sposób - 'podarunki' dla rolników, wspieranie stoczni, kopalń [nie sztuką jest wyprodukować coś (np. wydobyć węgiel), sztuką jest to sprzedać] - mamy zadłużenie w wysokości ~52% PKB. Ponoć gdzieś jest zapisane, że nie może przekroczyć 60%. Zbliżamy się do bankructwa, panowie. Radzę nie trzymać pieniędzy w bankach (bodaj w Argentynie była taka sytuacja, nie chce mi się pisać, gugle Twoim przyjacielem xD)...
|
Dwie sprawy.
Po pierwsze taki nauczyciel uczy wedle programu ktory narzuca mu ministerstwo edukacji (zeby nie bylo ze w szkole x dzieci maja 5 z informatyki bo maluja w paincie a w szkole y maja 2 bp nie potrafia skompilowac jadra linuxa).
Po drugie, rolnicy byli, sa i beda wiecznie niezadowoleni. Przyklad, lato upalne i wilgotne, rolnicy zbieraja rekordowe ilosci zboza z hektara, ale ci co zasiali kapuste czy cos placza ze kleska zywiolowa i chca pomocy od panstwa (bo sie nie ubezpieczyli), za rok mamy ciagle opady i wichury, zboze lezy na ziemi i rolnicy placza ze nie zbiora nawet 20% tego co przewidywali, ale ci od kapusty to maja 200% normy. i tak dalej, rolnictwo jest tak obszernym dzialem gospodarki ze nie da rady kazdemu dogodzic, a w polsce mamy do czynienia z paradosem ze jeden rolnik tu sobie zasieje zyto, tam posadzi ziemniaczki, za stodola ma 20 jablonek i 10 gruszy tu wypasie 3 krowki a w oborze ma 4 swinki,, 10 kur lata po zagrodzie i on jest szczesliwy, na zachodzie taki rolnik ma cale gospodarstwo nastawione na jeden rodzaj oferowanego dobra, np ma tylko zyto, i wie co z tym zbozem trzeba robic, ma specjalistyczny sprzet (bo np nie kupil maszyny do kopania ziemniakow lub dojarki dla krow)