Witam.
Uuu la laaa! Jak tu dawno mnie nie było - trolli jakby mniej, modków "jakby" więcej (pozdrowienia dla
@ Instynkt ;-). A sam temat dość ciekawy, choć raczej tylko jako luźna dyskusja. Trochę dalej powiem dlaczego, ale najpierw...
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Milan ognia
Rookerski Shatanie! (@Rooker666) a gdzie tak pisze? Nie popiera czy nie wspiera? Jaras~ gdzieś napisał różnicę.
Mi się też nie podoba to...
|
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Rooker666
Niewiem o co ci chodzi
|
A służę, służę uprzejmie ;-). Pisałem o tym
tutaj. :-)
Nawiasem mówiąc, angielskie słowo
support można przetłumaczyć na oba sposoby:
wspiera,
popiera. Dlatego też dziś sam mam dylemat, o co tak naprawdę chodziło CipSoftowi w tamtym zdaniu. ;-)
OK, teraz wróćmy do tematu.
Mimo, iż sam mam Rookstayera (co prawda ostatnio w ogóle rzadko gram w Tibię, a na Rookgaardzie to... huhu! ;-), to jednak jestem przeciwny jakimkolwiek nowym potworkom na tej wyspie. Powody tego są właściwie te same, o których niektórzy tu już wspominali:
- To ma być wyspa dla początkujących. Szukasz silniejszych wrażeń - idź na main.
- Wyposażenie i umiejętności (skills) Rookstayerów są zbyt słabe do pokonania wielu silnych potworków.
- Nowe, silne potworki na Rooku zamiast zachęcać do opuszczenia wyspy na 8 poziomie - tylko zachęcałyby do pozostania na niej.
- Rookstayerzy (w tym ja)? Hmmm... no cóż - niech czują ten ból powolnego i długiego zdobywania leveli w porównaniu z mainem ;-). Trzeba było tu nie zostawać ;-). Nie no, oczywiście jaja sobie tu zdeczka robię. ;-)
Jakkolwiek jednak uważam, że na Rookgaardzie powinny zostać dobrze rozszerzone dialogi z NPC-ami (w szczególności z Seymourem), w których można by było się wiele dowiedzieć na temat mainlandu. Dialogi te powinny zostać tak pomyślane, aby nie zdradzały zbyt wielu tajemnic na głównym kontynencie, ale dawały początkującemu graczowi do myślenia i zachęcały go do wyjścia z Rooka.
Seymour mógłby zatem wspomnieć coś o depo, do którego gracz na mainie będzie mógł chować przedmioty. Mógłby też coś opowiedzieć o czarach i runach (ale tylko tak pokrótce). A jeśli nie Seymour (bo pewnie z czarami to on do czynienia zbyt wiele nie ma ;-), to Cipfried. No i mógłby coś też (Seymour albo Dallheim) napomknąć o znacznie silniejszych potworkach, ale także o tym, że gracz na mainie będzie o wiele szybciej zdobywał swe umiejętności tak, że potworki te będą dla niego coraz łatwiejsze do zabijania. Wszak ponoć Dallheim swego czasu walił cycki (znaczy: zabijał cyklopy - bez głupich skojarzeń, proszę :-P). ;-)
Taki gracz, który niewiele wie o Tibii, ale chce poświęcić trochę czasu na porozmawianie z NPC-ami, a jednocześnie jest żądny mocnych wrażeń, szybko zobaczy, że Rookgaard jest dla niego nudną cząstką tego co może zobaczyć po wyjściu na mainland. I wtedy jak najszybciej wyjdzie. ;-)
Co Wy na to?
Troszkę jednak odbiegłem od tematu wątku, jednak powtarzam to co wcześniej napisałem: żadnych nowych potworków. I tak musimy już być wdzięczni firmie CipSoft za... kurczaki. Te szalenie groźne potworki i tak już przysparzają Rookstayerom wiele problemów. ;-D
Przesyłam serdeczne pozdrowienia.