Oj chyba nikomu nie spodobał się mój smok, ja jednak wciąż upieram się przy swoim, że da się go zabić. Dowodów nie mam, ale by się dało (chyba?). Mam na mysli łuk, z którego blood hity na 21 skila siadają naprawdę ładnie i dosyć często...
...jak sobie widzę zabicie takiego smoka?
Nawet "solówka" jest możliwa. Na ziemi stawiamy tyle bp fluidow, zebyśmy praktycznie tylko po nich chodzili. Pełno strzał na ziemi.
Myślę, że hitniemy go za 30 raz na 6 strzałów, pomiedzy nimi zadamy mniejsze obrażenia. No a 50 też czasem trafimy... Smok leczy się bardzo symbolicznie. Dłuuugo by się z nim bić. Może nawet dłużej, niż mino solo z fista. jednak myślę, że krzywa jego życia chyliła by się co raz to bardziej ku osi X.
Umm, zaraz ktoś wystuka swoje myśli co mnie sądzi, ze zaczołem ten wątek

.
@Jarras
Twoje wypocimy są zawsze takie szczere, że aż boję się ich czytać.
W końcu to przecież Rookgaard, racją swoją masz

.
@Instynkt
Chyba Twoje drzwi są równie realne, jak mój smok :> .