Moje zdanie na temat równouprawnienia jest takie, że mężczyźni mają w jednych dziedzinach życia lepiej, a kobiety w drugich. Co prawda artykuł na Onecie jest o polityce, ale my możemy naszą dyskusję rozwinąć bardziej. Według mnie kobiety w naszym kraju ogólnie wcale nie mają gorzej od mężczyzn. Nie chodzi mi tylko o oficjalne, ale także o dodatkowe, nieformalne przywileje czyli m. in. dżentelmeńskie zachowanie wobec kobiet, niewykonywanie ciężkich prac fizycznych, czy dostawanie więszkej liczby prezentów przez nie. Moim zdaniem, zarówno w Polsce, jak i w Hiszpanii wszystko w tej kwestii teraz jest w miarę w porządku. Co innego z krajami muzułmańskimi. Tam kobiety przeżywają codziennie prawdziwy horror

. Zagorzałe feministki, które podobno walczą o wspólny interes płci pięknej (lub jak kto woli: słabej, słabszej) niemal zawsze o nich zapominają. A muzułmanki przecież też są kobietami.