Ja mialem baardzo duzo glupich deadow lub prawie deadow... Nudzi mi sie wiec o wszytskich napisze:
1.Bylem sobie knightem chyba 30 lvl na scorpionach ktore sa na ghost landzie kolo carlin. Bylem wtedy taki glupi ze nie mialem zakupionego czaru exana pox. Wiele razy tam expilem i tym razem wszystko wybilem mialem juz zolty pasek prawie czerwony. Zostal tylko 1 scorpion i postanowilem ze sprobuje go zabic. Ale coz po chwili zycie zaczelo mi spadac po 15 hp... zaczalem w panice uciekac

ale wiedzialem ze w koncu dedne wiec postanowilem skonac tam gdzie do ciala wroce i zabiore rzeczy. Tak wiec zrobilem obudzilem sie w depo i ide po rzeczy. Po drodze byl tylko jakis lag i sie wylogowalem. Obudzilem sie znowu w swiatyni (wiele razy tak sie dzialo a nie dedzilem wiec myslalem ze znowu jest tak samo a wtedy nie wiedzialem dlaczego tak sie dzieje) Wiec dalej szedlem po cialo znalazlem rzeczy i bylo fajnie. patrze sobie ile mam expa i cos podejrzanie malo bylo wiec patrze skille tez strasznie spadly i okazalo sie ze w czasie laga koles mnie ubil...
2.Dałem sie na to nabrac ze wlazlem na gsa na ghost landzie... wszedlem do tego pomieszczenia ubijam poisonka patrze dalej i zoooonk giant spider chce sie wrocic i kolejny zooonk kraty sa (swoja droga to dziwne bo w druga strone przez te kraty przelazl widocznie zle to sobie cipy obmyslily) ale pomyslalem ze gdzies jest jakas dzwignia i byla wiec ide przelaczam wracam dalej zamkniete! w koncu mnie ubil. pozniej dowiedzialem sie ze obok dzwigni byla dziura ale jej nie zauwazylem ;p stracilem crown helmet shield i armor...
3.Pewnego razy stalem sobie przed depo i odnawialem zycie. nagle zaczal mnie lac 80 lvl. chcialem wejsc do depo ale bylo tyle ludu ze nie bylo jak sie wcisnac! w koncu ujrzalem pusta luke i w nia wszedlem. chwile pozniej zobaczylem napis you are dead a co ciekawe moje cialo lezalo juz w depo... (stracilem 2,5k) okazalo sie ze naslal kolesia na mnie jakis noobek ktoremu powiedzialem zeby mojego kumpla nie atakowal i sie widocznie obrazil

4.Pewnego razu Jaquera najwyzszy lvl na servie przyslal mi jakas stronke co wygladala jak tibia.com i trzeba bylo wybrac sobie jakiegos rara i podac passy ;p wiedzialem ze to hackerska strona wiec nie wchodzilem ale on mowil ze jak nie dam passow to dedne. i pewniego razu schodzilem po schodach obok kazo patrze jaquera z pk i zaczal mnie lac. ja uciekalem i mialem 3 uhy juz bylem w polowie drogi do depo i 1 uh zostal ale nie trafilem w siebie tylko w jakiegos pedala 10 lvl

stracilem leather boots

5.Raz zobaczylem kolesia jakis 20 lvl z pk wiec go ubilem. mialem z niego duzo loota i poszedlem sprzedac. Zobaczylem jak 120 lvl z rsem przechodzi obok sklepu i zaczalem sie bac ze to po mnie. ale poszedl sobie dalej i odetchnalem z ulga. ide dalej i znowu on ale zaczal mnie lac... ja mialem tylko life ringa i poszedlem sie z nim bawic na drabince. moglem tak robic od rana on nawet do zoltego mi nie zjechal ale w koncu ktos mnie przepchnal i po chwili otoczylo mnie z 20 kolesi a obok mnie byl ten 120 lvl... zostalo tylko czekac az dedne. wyrzucilem tylko backpack zeby sie nie cieszyl ze cos ze mnie wypadnie

6.Pewnego dnia chcialem potrenowac na slimach (oczywiscie na ghost landzie) i chcialem pojsc w jedno miejsce z nimi ale po drodze reset kompa... no i mnie ubily :/ ale na szczescie odzyskalem bp
7.Innym razem na slimach sobie trenowalem i patrzylem jakas stronke i patrze kontrolnie a tu mnie 40 rs atakuje ja juz z redem ubijam slimy i w nogi rzucilem exana pox (w koncu sobie kupilem

) i uciekam ale mnie jednak koles ubil. stracilem platinum amulet a koles mnie ubil bo myslal ze jestem br... pozniej ziomek jeszcze kogos ubil i dostal bana i dobrze mu tak

8.Raz expilem sobie moim uh makerem na ghost landzie i mnie ds zjechal do mocnego reda i pech chcial ze szedl 6 lvl i mnie dobil z hmm...
9.Pewnego dnia trenowalem sobie na rotach i przyszedl jakis koles chyba z 10
lvl a pozniej koles z 30 lvlem i ten 30 zaczal go atakowac. tamten zwial a on go puscil wolno. w koncu ten 30 lvl sie mnie pytal o skille to mu powiedzialem a on chcial zebym mu test hita zadal to ja mu mowilem ze mam sickle ale koles mial pk lvl troche nizszy ja mialem dobre eq wiec go zaatakowalem. a tej samej chwili zaczelo mu znikac pk ja go przestalem atakowac a on mnie zaczal bic i nie mial pk... zwialem tak do carlin i sie bawilem na schodach zeby sie zniechecil ale pozniej przyszedl jego kumpel 50 lvl ktory mnie nie bil ale przeszkadzal mi w ucieczce. w koncu jakos mnie przepchneli w korytarz na 1 kratke gdzie nie ma wyjscia i ten 30 lvl mogl mnie dobic a ja go przepchnac nie moglem bo za nim byl jego kumpel. mialem troche hmm i zaczalem nawalac tego 30 zeby sie nie cieszyl ze troche run bedzie ze mnie mial (oczywiscie mialem pk) wiec 50 lvl zaczal mnie nawalac ja uciekalem ale w koncu stanalem zeby mi latwiej bylo trafic tego 30 z hmm. oni mnie atakowali a ja stalem i w tego nawalalem. w koncu zauwazylem ze nic nie mowia a ja w tym czasie ucieklem a pk mi zniknelo i bylem bezpieczny

Niezla kolekcja nie? Chciałbym zaznaczyć ze to stalo sie jakis rok temu kiedy bylem poczatkujacym graczem. Teraz juz jestem doświadczony ;p