Najgłupszy dead. Hmmmm...
To było na początku grania w Tibie. Dopiero co wyszedłem z rooka (miałem wtedy knighta z ekwipunkiem z rooka

). Kolega ze szkoły chciał żebyśmy potrenowali na party(pod dp w venore), no to ja się zgodziłem. Po 20 minutach treningu przyszedł 36 ek i zaczął nas atakowac. Na szczęście zwialiśmy do dp, ale każdy inną drogą...
Ja niestety byłem taki głupi, że musiałem się wrócic, bo chciałem zobaczyc czy kolega uciekł(nie wiedziałem o opcji private channel). Los chciał, że kolega był cały i zdrowy, a ja padłem.
