haa watpie ;p swoja droga gdybyscie poznali tych ludzi blizej (bez skojarzen xd) to wiedzielibyscie ze sa naprawde w porzadku (oczywiscie nie twierdze ze ja jetem ;p) xD
Co do Academiona - jak kazdy mialem z nim problemy, wiec nie bede kontynuowal tego tematu...szkoda sensu
Z kolei co do tak "lubianego" na tym forum Ezekiela. Jak go poznalem byl w porzadku. Naprawde milo wspominam ten czas jak gralismy razem - cala ekipa. Niestety po jakims czasie ktorys z nas sie zmienil i juz sie nie dogadalismy. Odnosnie tego ze bylby nikim bez znajomosci. Kazdy czlowiek otacza sie jakimis osobami, ktorym ufa, ktore ufaja mu i nawazajem sobie pomagaja - normalna kolej rzeczy. Czy Wam nikt nie pomaga?