Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Ultros Calimari
Ja mówię tak "Wolnemu wyborowi" (Możliwość dokonania aborcji i eutanazji).
|
Aborcja to prawdziwa wolność, w szczególności dla zabijanego dziecka. Dla mnie to ohydna zbrodnia.
Co do eutanazji - jak ktoś chce, to niech się zabija. Zeby tylko nie było tak jak w holandii. Sprawozdanie holenderskiej komisji rządowej mówi, że w roku 1990 w kraju tym przeprowadzono 25 306 zabiegów eutanazji, z czego aż 14 691 przypadków stanowiły uśmiercenia bez wiedzy i zgody pacjenta, czyli tzw. kryptanazja. W rzeczywistości liczba ta powinna być jeszcze wyższa, gdyż raport nie uwzględniał niedobrowolnej eutanazji noworodków, dzieci i pacjentów psychiatrycznych.
Co ciekawe, z samej definicji eutanazji wynika, że jest to "aktywne pozbawienie człowieka życia na jego własną prośbę". Tymczasem we wspomnianym 1990 roku aż
11,3 procent wszystkich zgonów w Holandii stanowiła kryptanzja, czyli uśmiercenie chorego nie na jego prośbę, lecz bez jego wiedzy. 11,3% wszystkich zgonów to po prostu morderstwa.Głośna była sprawa z 1985 roku. W domu starców „De Terp” w Hadze zaczęło nagle umierać wielu pensjonariuszy. Śledztwo wykazało, że uśmiercał ich pielęgniarz, który nie miał cierpliwości do zajmowania się osobami starszymi. Został on przez sąd uniewinniony. Wielu holenderskich emerytów zaczyna nosić przy sobie zaświadczenia, że nie zgadzają się na eutanazję, a to na wypadek, gdyby zasłabli na ulicy i zostali przewiezieni bez przytomności do szpitala. Zdarzały się bowiem przypadki uśmiercania starszych osób, które w ten sposób trafiały do szpitali.
Sędzia Sądu Najwyższego Huib Drion domaga się wprowadzenia ustawy, w myśl której każdy, kto skończy 70 lat, powinien mieć dostarczoną do domu „pigułkę śmierci”.
Fragment artykułu z lewicowego "przeglądu", który swoją drogą postuluje legalizację eutanazji:
"Polski internista Zbigniew Żylicz, który założył w Holandii pierwsze hospicjum opieki paliatywnej, badał kobietę chorą na nieuleczalnego raka płuc. Chciał skierować ją do szpitala, aby tam złagodzić jej cierpienia, lecz pacjentka bała się, że w klinice zostanie zgładzona przez lekarza. Żylicz zapewnił, że on sam będzie miał dyżur i do eutanazji nie dopuści. W niedzielę udało się przywrócić chorej normalne funkcje oddechowe. Polski internista poszedł do domu. Kiedy wrócił w poniedziałek po południu, starsza pani już nie żyła. Lekarz, który pozbawił ją życia, powiedział: Po co mieliśmy trzymać tę kobietę? Co za różnica, czy umrze dziś, czy za dwa tygodnie? To łóżko było nam potrzebne.
Zbigniew Żylicz już wcześniej zauważył, że 80% osób proszących o eutanazję po objęciu ich opieką paliatywną nie chciało już umierać. Komentatorzy podkreślają, że Holendrzy, dumni ze swego liberalnego, permisywnego społeczeństwa, jako pierwsi na świecie zalegalizowali eutanazję, aby zapewnić jednostce całkowitą autonomię, obejmującą także prawo do <wolnej śmierci>. Skończyło się na tym, że często o swym zgonie nie decydują chory ani jego najbliżsi, lecz lekarz, któremu potrzebne jest wolne łóżko w klinice"
Przykładów można by mnożyć.
Ja zamiast cywilizacji śmierci wolę kulturę życia. Chcę życ w kraju, gdzie życie będzie szanowane, a dziecko nie będzie przedmiotem i własnością matki, które można zabić. Nie chcę życ w kraju rządzonym przez lewicowych socjalistów, którzy potrafią tylko niszczyć gospodarkę, zezwalać na morderstwa i małżeństwa homoseksualne. Nie chcę życ w kraju rządzonym przez nacjonalistów.
Kraj wolny to kraj rządzony przez partie liberalno-konserwatywne, które szanują wolność gospodarczą i obniżają podatki, oraz szanują życie ludzkie.
Lewica to wolność. Ale tylko od pasa w dół.