Co do nauczycielki, to moim zdaniem nie jest aż tak winna (no bo powinna jednak sprawdzić co się dzieje), bo jakoś kilka razy w gim było tak, że całe lekcje sami siedizeliśmy w klasie i takie sceny się nie działy, bardziej wina kolegów i koleżanek z klasy, którzy nie zareagowali. A jescze jedno mnie zastnawia, czy ta dziewczyna miała zakneblowane usta, że krzyczeć nie mogła? No bo jednak krzyk, ktoś by usłyszał.
|