co do czyjegoś tam ataku na RKK, że jest "jedyną słuszną" ...
Chrystus wyraźnie powiedział, "Ja jestem drogą prawdą i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie", jeśli wierzę w Słowo Objawione (czyli PŚ) to nie mogę mieć wątpliwości gdzie mam szukać zbawienia. Zapytasz co się stanie z muzułmanami? A to moja sprawa? To przecież Bóg zdecyduje (choć tutaj odwołałbym się do Ewangelii z
niedawnej Mszy Św. (dokładnie druga część o chłostach)).
Co do jednej wypowiedzi, że ktoś wierzy w Boga ale nie chodzi do Kościoła, a spowiada się przed Bogiem nie przed księżmi.
Po pierwsze wystarczy przeszukać Ewangelię św. Jana żeby napotkać mnóstwo fragmentów ala "Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, ma Życie Wieczne a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym" (w sensie że sam Chrystus wyraźnie powiedział że Eucharystia jest konieczna do zbawienia)
Po drugie jeśli dobrze poszukać w listach apostolskich (konkretnego adresu niestety nie wskażę w tej chwili) to tam znajdziecie coś ala "Spodobało się Bogu zbawić ludzi nie pojedyńczo ale we wspólnocie (Kościoła)", nie wspominając już o tym że My Kościół jesteśmy mistycznym Ciałem Chrystusa (sam Chrystus o tym wspominał).
Dla wszystkich niedoinformowanych: Kościół to nie sam kler. To My wierzący tworzymy wspólnotę Kościoła Świętych Grzeszników (odsyłam ponownie do fragmentu w którym Jezus porównywał Kościół do Ciała który składa się z
WIELU członków o różnych funkcjach, z których każdy jest POTRZEBNY; dołączając do tego fragment z listów apostolskich "Na to ustanowił Bóg najprzód apostołów, nauczycieli itp itd (tu wymieniane różne funkcje które mogą spełniać wierni)").
Na koniec co do "zaginania Jehowych", nie mam nic do tych tekstów ponieważ są żartami równie dobrymi jak żarty o blondynkach, na które zapracowali sobie swoją nachalnością. Jak ktoś wspomniał najlepszym "sposobem na Jehowego" bycie wierzącym i znajomość Pisma Świętego. Tylko jest zasadnicza różnica, NIC NIE DA przeczytanie PŚ od deski do deski (tak właśnie robią Jehowi, wybierając co im się podoba i interpretując według własnego interesu), Pismem Świętym należy się modlić.
Uff, skończyłem, mógłbym pisać tak w nieskończoność ale co ja się będe produkował przed ateistami/katolikami od wielkiego dzwona których modlitwa zatrzymała się na etapie II klasy podstawówki (do Ciebie Maryjo rączki podnoszę, o zdrowie mamy i taty proszę ...) (<-
tak to jest prowokacja)