Gram teraz druidem (tak a'propos: to stary uhmaker, miał 40mlvl już na ~15lvlu (kilka update'ów temu ;P) i uważam, że wandy przewyższają rody
1. Expie na guardach, dodaję czasem vis więc obrywam (od 0 do ~120 na guarda), średnio sio rzucam raz na ~5 guardów lub gran raz na 2-3 guardy.
Z WoI sorc expi trochę wolniej (jesli nie uzywa vis) ale i wychodzi na większy + (lub na mniejszy minus;P) jako że na zabicie i wyleczenie się po kilku guardach marnuje mniej many.
2. Vampy - tu waste spowodowany TR jest znaczący, zawsze trzeba stać oko w oko z bestią, obrażenia są znacznie większe niż od guarda, bieganie daje niezłe efekty, znowu plus dla woi
3. dragi - zakładam, że solujemy bez summonów - różdżka nie ma większego znaczenia, vis to główna broń, lepiej w trakcie jednej tury rzucić 2xvis niż vis+rod (nie wiem jak wy, ale mi przy szybkim strzelani z vis różdżka nie działa, ah ten exhaust)

. ja zazwyczaj tr używam do dobicia uciekającego draga a jak sądzę świetnie z tej roli wywiązuje się też sorcowa WOCE..
4. początki - znowu popatrzę ze swojej perspektywy - 8-poziomowy sorc weźmie sobie WoV i zaczyna od bicia larv, biegania z ghulami itp. od 13, z WoD bije już np shamblery, ba, vampy bo ma duży zasięg i biegać z nimi nie jest wcale trudno. Druid pierwszy rod - trole albo roty. drugi- niewielki zasięg i marna prędność nie zachęcają do bicia czegoś znacznie mocniejszego..
Wg mojego porównania, moich kryteriów, moich umiejętności gry wandy są relatywnie lepsze od rodów. Na wyższych poziomach nie ma to żadnego znaczenia gdyż i tak tylko VIS/MORT + ewentualnie TR/WOI/WOCE
