Nie no, mamy się czym chwalić przed USA.
Mamy fałszywych kurdupli na najwyższych stołkach, kłamliwego wieśniaka oraz faszystę-homofoba, który pcha się nie tam gdzie trzeba i nie potrafi odróżnić szczerości od zwyczajnego chamstwa (zwłaszcza w dyplomacji).
Edit: Chociaż, po dłuższym zastanowieniu, i tak stanąłbym po stronie Giertycha. Nie dlatego, że się z nim zgadzam. Raczej dlatego, że do spraw tego kraju wtranżala się inny burak z innego buraczanego kraju. Nasz burak naszym burakiem, w sumie.
__________________
*+10 punktów do lansu
Ostatnio edytowany przez Ghost Nieudany - 06-11-2006 o 22:40.
|