Może dam przykład jakiś (a propos dyscypliny):
Jest lekcja muzyki, uczniowie śpiewają. Nagle nauczyciel słyszy buczenie. Szuka źródła, którym jest jeden z uczniów. Widać, że robi to z premedytacją, nauczyciel się na niego gapi, upomina, w końcu wpisuje uwagę. Na następnej lekcji buczy 5 osób, bo to przecież śmieszne jest, a nauczyciel tylko wpisze im uwagę, oni i tak mają to gdzieś. Na następnej lekcji nikt nie śpiewa, tylko coś tam gdera, buczy itp. Nauczyciel jest bezsilny, oni wiedzą, że mogą zrobić mu wszystko bez konsekwencji...
Sytuacja prawdopodobna, jak myślicie, co powinien zrobić z uczniami nauczyciel?
|