No tak... więc Rosja i Ententa nie mają według Ciebie nic wspólnego? Popisuj się dalej swoją wiedzą [ironia]. A na wspomnianym przez Ciebie kongresie kto występował w imieniu Polski? Może przypadkiem Dmowski? W dużej mierze udało mu się przekonać do swojej wizji granic Polski pozostałe państwa z pomocą Francji, która była Polsce przychylna dzięki jego wcześniejszym zabiegom. Przez niemal całą wojnę podróżował po krajach Zachodu zjednując je Polakom. Dmowski był politykiem, zaś Piłsudski dowódcą wojskowym, który polityką zajmował się niejako przy okazji. Niestety, w Polsce bardziej ceni się powstania i przelew krwi niż politykę. Nie odmawiam tu znaczenia Piłsudskiemu, po prostu Dmowski zasługuje 11 listopada na nie mniejszą uwagę, czemu nie zaprzeczyłby żaden szanujący się historyk... no, może oprócz Ciebie, bo Ty przeczytałeś swój podręcznik (i to niezbyt dokładnie) i uważasz, że pozjadałeś wszystkie rozumy.
Ostatnio edytowany przez Litawor - 14-11-2006 o 00:19.
|