Niby chodzę już do LO, ale i tak jak słucham co się w niektórych warszawskich liceach dzieje to mnie krew zalewa. Np. w pewnym liceum, nie można nosić żadnych krótkich, czarnych, z krokiem, 'z dziurkami' spodni. Dziewczyny zakaz noszenia spódnicy przed łydkę. Zakaz wychodzenia na dwór przed szkołę. U mnie na szczęście dyrekcja jest tolerancyjna. Przychodzisz ubrany jak chcesz i wychodizsz gdzie chcesz I nie jest to niska szkoła tylko w okolicy 15 miejsca.
|