A ja byłem 8 sorcem i jakoś nie padłem.
Wezmę 8 sorca i też zabiję.
Rzeczywiście, bardzo trudno zabić fire devila.
Prędzej ty padniesz.
Na fire devile wystarczy wand of vortex + kilka IHów.
Banshee to sprawa paru SD dla postaci 30+.
Ze mną możesz iść. Pomogę ci postacią na 8 lvlu i na pewno nie padnę.
To dlaczego ja sorcem biorę 2 zerki na klatę i nie padam?
OWNED.
A jak sam to padnie?
Miłego czekania.
Żartujesz? Potrzebny ci 100 lvl do zabijania zerków i fire devili? Ja na 30 lvlu nie mam problemów z Banshee, nawet nie muszę stosować metody up/down.
OWNED.
No i byś się zachłysnął paroma fire devilami i zerkami ktore zabije 8 lvl oraz Banshee, do ktorej nie wiadomo jak dojść.
"Desert" jakoś bardziej przemawia do wyobraźni niż "pustynia".
Tibian Earth jest tak super "szczegółowa", że nawet nie uwzględniono ukrytej jaskini scarabów.
Popieram w 100%. Np ja wolę zwiedzać niż expić. Expię głównie botem, żeby nie tracić czasu na nudę.
Niskie poziomy mają z kolei tendencję do strachu przed wszelkimi formami życia w Tibii. Przykładem tego jest gadanie, że 30 lvl knight padnie na fire devilu.