Szkoda dedów to prawda ja tez musialem uciekac wtedy co oni padli bo mnie dwa dziadki gonily, oni padli to wszscy zaczeli spiepszac ,zeszłem na dół to
bawka 2 wrl kolo ciał, Sam potem musialem stamtod isc bo nie mialbym z kim wracac. Szczerze mówi±c dobze ze Astera non-pvp bo chyba troche bym z niekturymi uczestnikami inaczej pogadal mimo tego ze bylem tam chyba najgorszy.
kilka beznadziejnych ss z tej porazki, b
ylo kilka fajnych akcji gdzie dawali¶my sobie rade super ale na wrl wszystko zniklo. Nie wazne jakie będ± na mnie komentarze nie boje sie powiedziec co mysle.
--.-- (tak prawie caly czas ) hehe

zamota a było ich wiele

na chwile przed ded

panika, Nie miałem z kim brać dedy

[i][i]