Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Wieszok
Aww... mi ogólnie nie chodzi o to, że bicie w gimnazjach jest spox, bo "hartuje" przed biciem w dorosłym życiu... chodzi mi o to, że jak takie dziecko nie jest w stanie czegoś zrobić, pogadać z wychowawcą, rodzicami, psychologiem, dzielnicowym tylko idzie na łatwiznę i szuka skakanki, to sobie nie poradzi w późniejszym życiu...
|
A mi się twoje słowa kojarzą z pełną złą ideologią...Czyli, co lepiej niech go biją, to się zabije, bo był słabszy??? Sorry będąc w gimnazjum widziałem jakiej pomocy można oczekiwać jak bili moich kolegów

Wychowawca nie mógł nic zrobić zresztą sam był przezywany... Psycholog miał wszystko w d****. dzielnicowy? Chodzi chyba o takiego policjanta, co łazi po szkole??? Tak świetnie... Najwyżej spisywał dane, a tak to nic nie robił! Żadna z tych osób nie była w stanie pomóc normalnym ludziom... Więc nie mów o odwadze, bo jak widze takie komentarze, które najwyraźniej nie znają realia gimów albo chodzisz do jakiegoś super idealnego gimnazjum, to mi się źle robi...