Olek
Tak sie sklada ze swego czasu konczylem zawodowke zamochodowa. I z tego wlasnie okresu mam chyba najmilsze wspomnienia- szczerzy koledzy chociaz z biednych dzielnic, bójki z starszymi kolegami ktorym wydawalo sie ze beda tepic kociarstwo, robirenie nozy i szurikanow na warsztatach samochodowych i naprawianie prywatnych motorow

gdy nauczyciele niewidzieli. Milo bylo.
Wiec jak chciales mi dokuczyc a nie Strazakowi to biore wszystkie uhy ktore mam i zaraz cie pekne

i chlopaki z gildi chyba Ci nie pomoga.