No to tak :
1.Wyszłem pierwszą postacią na maina i wybrałem venore.Ide sobie na bagna za jakimiś gośćmi i nagle ich zgubiłem to nic ide dalej patrze jakiś gość se przebiegł za chwile drugi za nim i zaczął we mnie napieprzać ze strzał to ja wtedy jedyne co sie nauczyłem od innych noobków to "no plz dont kill " i błagałem go jak głupi dopiero w temple po przemyśleniach skapłem sie,że to musiał być potwór ;p
2.Padłem na ss na 2 pk bo nie wiedziałem ze można exitem wyjść ...
3.Wdałem się w bujke ze scorpionem bo powiedziałem koledze,że może coś fajnego wypaść ..zgon.
4.Poszłem expić na pustynie a jakby mnie spotkał scorpion to se kupiłem antidote i spotkał mnie to oczywiście odrazu pusciłem "exura pox" nic nie daje exexo pox" też nic nie wiem co sie dzieje w panice spieprzam z pustyni i byłem pewny,że padne i patrze truje po 1 to sie ciesze ledwo zostałem na black z 8 hp i ide do ab a tu po drodze jakaś gosciówa to ją zatrzymałem i mówie "heal pliz " ona "ok adori gran" domyśliłem się,że coś nei tak ale dostałem shota i się wyłożyłem ......to na tyle
|