Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Holbar
To mój pierwszy post na tym forum więc witam wszystkich.
Zginołem tylko raz. Zaczynałem grę nową postacią, miałem wtedy 3 lvl. Wchodze sobie do jakiejś jaskini i chodzę szukam potworów i na nic nie moge trafić. W pewnym momencie spotykam Trolla. Byłem słaby nie miałem pożądnej broni i więdząc, że nie mam szans bo nawet próbowałem z nim walczyć, ale bezskutecznie postanowiłem się wycofać. Uciekam bez problemów aż tu nagle w takim wąskim przejściu (moja jedyna droga ucieczki) staje sobie dwóch kolesiów. Więc ja pisze spokojnie żeby się posuneli. Oni nic. Podbiega Troll i zaczyna mnie nawalać więc troche zestresowany krzycze "run run run", "plis", "go go go" itp texty. A te chamy stoją i się patrzą jak mnie zielony zabija.  :evil:
I przez takich chamów zginołem pierwszy raz. Wprawdzie nie straciłem za wiele bo nie miałem porządnego sprzętu, ale nie miałem ochoty na Tibie przez jakiś czas.
|
Też mialam cos takiego na rooku: to byl chyba 5 lvl, poszlam do jaskini trolli, zeszlam w dol do orkow i poszlam w strone minosow. Na skrzyżowaniu wybralam droge w prawo, jak doszlam do zejscie w dol okazalo sie, że tam mino a ja sama wiec zeskakuje w dol a tam 4 mino i kilka orkow. Wskakuje na gore a mino zaczyna mnie tluc proboje zwiac ale zrobil sie korek bo jakies n00by stanely w przejsciu i patrza jak mnie mino dobina. Ja wrzeszcze "help" i "plz help!" a oni nic, proboje ich przesunac ale nie zdazylam.
Ostatnio (12lvl) zabily mnie 3 elf scouty ale nie stracilam nic oprocz plecaka, liny i 60gp.