Pamiętam , jak bardzo dawno temu poszedłem z kolegą do koplani dwarfów. Wtedy grałem jeszcze knightem , a kumpel palkiem. Mialem coś koło 15 lvla i chwale się jemu , że zsiekam dwarf soldiera. On miał wtdy ze mnie bekę oraz mówi , że nawet orc warriora bym nie zjechał

. Idziemy do kopalni schodzimy na -3 poziom. Zabijalem pojedynczo soldki. Schodzimy niżej , a tam pełno soldków i guard. Przestraszyłem sie i zacząłem uciekać , a kolega próbował z łuku zabić dwarfy. Soldiery zjechały go do reda , dodtakowo przy nim był już guard. Dostał raz od niego , ale ledwo przeżył i w końcu soldki go wykończyły. Mialem z niego bekę , że on (coś koło ~18 lvla dist ok. 50) padł na soldierach
Druga sytuacja - expiłem na ghostlandzie (moim aktualnym paladynem , 16 lvl) , spotykam pewnego sorca (21 lvl). Chciał ze mną trochę pozwiedzać podziemia. Wszedliśmy do jaskini , kitórej wejście jest najbardziej wysunięte na południe. Zabijamy skeletony , ghoule , raty itd. Schodzimy niżej do miejsca , gdzie było sporo poison spiderów. Wybiliśmy je i zatrzymujemy się przy zejsciu na jeszcze niższy poziom. Mówię mu , żeby zszedł pierwszy. Zlazł i już nie wyszedł

. Potem dowiedziałem się , że tam na dole tuż przy zejsciu jest GS , a wyjście zablokowane przez kratkę
