Hmm dobrze jest przeczytac posty innych uzytkownikow zanim doda sie cos od siebie-to taka mala dygresja.
A co do biezacego watku, to w sumie malo obchodzi mnie pod jaki paragraf to podpada. Pochodze z miejscowosci gdzie jest mnóstwo zuli i drobnych pijaczkow. Jezeli ktorykolwiek z nich próbowalby zrobic krzywde mojej rodzinie, to nie wachalbym sie zabic(oczywiscie gdyby doszlo do zwyklych zaczepek to bym to zignorowal lub pobil pijaczka w tej jednak sytuacji on mogl skrzywdzic dziecko!). Chodzi mi o to ze z patologia nalezy walczyc wszystkimi mozliwymi sposobami, jezeli prawo chroni przestepcow to nie moze byc mowy o sprawiedliwosci. Nie mozna na rowni traktowac przestepcy i normalnego czlowieka.
Pozdrawiam.
|