Oczywiście i mnie to cudo nie ominęło. I tak z kuzynem 2 pady,i tniemy cały dzionek.Środek lipca,słoneczko świeci a my zamiast kopać piłkę to contra final i tanki (edytor! : D)
Potem rewolucja, Play station! Mimo iż komputer już stał u mnie w domu kuzynowy play dawał rade,i to on sprawiał najwięcej radości na dwóch graczy.
Następna rewolucja = LAN no i zarwane nocki,ale już nie obok siebie.
Ciekawe przy czym będę go wspominał za kilka lat
