Spójrzmy na to z innej perspektywy.
Co by było bez knightów? Jakoś nie widziałbym w tym momencie masy ludzi z mpa. Jak byście wykonali PoI? Sorciem blokując? Kto powiedział, że knightem się wolno expić. 10 knightem bym expił szybciej jak 10 sorciem. Może i knight nie ma możliwości solowania demonów, ale warlocki jak najbardziej. Zapominacie się ludzie, nie wspominając o takich rzeczach. W większości aspektów gry sorc bez knighta był by nikim i taka jest różnica. Na pvp knight jest 0? Wolicie pojedynek, kiedy to wy jesteście sorciem i giniecie po 2 sd, czy z knightem blokującym hity przeciwników?
To sorc chodzi za knightem, a nie knight za sorciem.
|