OK, nie popisałem się, ale to nie znaczy, że musicie mnie mieszać z błotem, nie jestem popychadłem.
Ale czegoś tu nie rozumiem, jeśli USA tak się obnosi z tym, że posiada bombę atomową to po cholerę jest w ONZ? Przecież ta organizacja ma temu zapobiegać, aby jakiś wariat nie walną takiej bomby, żeby nie doszło do III WOJNY ŚWIATOWEJ. Po co stwarza pozory państwa które jest strażnikiem pokoju?
__________________
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Jean Jacques Rousseau
"Obelgi - to argument tych, którzy nie mają argumentów."
|
|