Hm. Czym jest dla mnie Tibia?
Tibia jest dla mnie grą. Niestety nie gram już zbyt często, głównie przez społeczeństwo (bardzo ciężko było mi czytać twój tekst, ponieważ masz 100% racji - streściłeś w tym tekście wszystko, co najbardziej mnie denerwuje w Tibii, z nieznajomością angielskiego na czele). Ale Tibia jako gra jest bardzo w porządku. Grałem od czasów 7.0 (stare czasy, niekoniecznie lepsze - ale społeczność była naprawdę o niebo lepsza). Dzisiaj wchodzę do gry po to, aby porozmawiać z przyjaciółmi, poznać nowych ludzi przed depo w Ab'... ale to już nie to samo co kiedyś. Co jeszcze mnie denerwuje, szczególnie denerwuje mnie sposób rozmawiania o Tibii w RL przez moich znajomych. Kiedy ktoś używa akronimów, wymawia angielskie słowa (lub całe zdania) używając polskiej wymowy... HORRIBLE. Denerwuje mnie też bezcel gry - grałem kiedyś z kolegą, poziomem byliśmy łeb w łeb. Po kilku miesiącach grania kupił postać za złotówki...
2 razy silniejszą od mojej... miałem ochotę wziąść mydło i go pociąć. -.- Najgorsze, że w grze większość osób interesują tylko numerki - nikt tak naprawdę nie zastanawiał się nad takimi rzeczami jak historia gry, a co dopiero Genesis (bardzo ciekawa lektura, polecam). Chciałbym uważać się za idealnego gracza, ale takiego chyba w Tibii nie ma. Ja sam określiłbym siebie jako licealistę - nostalgika. No, może
troszeczkę ideału.
