Ha, ja piłki ręcznej nie lubię, bo na WF-ie zawsze na bramce stoję i nadal mam siniaki.
A co do tematu, cieszę się, ale jeszcze bardziej bym się cieszyła, gdybyśmy zjechali, kurna, Niemców. Miło byłoby zobaczyć nagłówek gazety "Czerwone chamy wygrały", oj tak.
|