Ktoś mądrze powiedział, że Walentynki wymyślili producenci, by "wzmocnić się" w trudnym dla nich okresie miedzy Bożym Narodzeniem, a Wielką Nocą.
Więc jeśli nie wiadomo dlaczego coś powstało, to chodzi o kasę.
- Pary, które są razem, nie potrzebują Walentynek. Mogą mieć je na codzień.
- Zakochanych "jednostronnie" zmuszają w jakiś sposób do wyznania miłości drugiej osobie, co często, gęsto przynosi złe skutki (tu chodzi głównie o młodzież)
- Samotnych( nie z wyboru) pogłębia tylko w stanie depresji, załamania itd.
Ma ktoś jakieś inne minusy/może plusy Walentynek?
|