GTA to kiedys bylo cudo ^.-
Pamietam jak zawsze sie jezdzilo po miescie by rozjechac gang i zobaczyc napis 'GOURANGA!' : ), lub szukanie czolgu.
London - W te czesc malutko gralem. Ale co pamietam to fajne bylo rozjezdzanie golebi i lebki policjantow na gorze w okraglych helmach : )
Gta 2 miala swietny klimat. Grafika poprawiona i wybor miedzy dniem/noca. Pokazna ilosc broni (laser byl tylko w 2 ; p, nie zrobili go w innych czesciach)
3 - Wielki przeskok w 3d, helikoptery, statki, ludzie sie roznili od siebie, chociaz i tak czesto tych samych sie spotykalo. AI poprawione w porownaniu do poprzednich czesci. Nieskonczona ilosc zyc/zlapan przez policje. Chociaz strasznie wkurzaly mnie te 'rece - mloty'
VC - Odwzorowanie terazniejszosci. Z jednej strony miasto ma same hotele, neony wszedzie, bogate samochody. Z drugiej dzielnie opanowane przez gangi. Stare domy, bieda, 'kaszlaki'. I klimat koszuli hawajskiej. Duza nowosc to jest to, ze sie nie tonie jak sie wejdzie po kostki do wody : ), rowniez ingerowanie w ubior nasz.
Liberty City Stories - W ta czesc nie gralem, wydana na gejboja.
SA - Wprowadzona duza roznorodnosc dzialan. Gralem pare razy tylko u kolegi, ale widzialem, ze jetpack jest, mysliwce, plywanie, grubniecie/chudniecie, i inne simowate rzeczy.
Vice City Stories - Wydane na PS2. Rowniez nie gralem ; [
Ciekawe komu sie bedzie chcialo to czytac ^.-
Edit
Glos na gta2, za swietny klimat i rozrabianie z flamerem krecac sie w kolko.
Ostatnio edytowany przez Kwadratowe Koło - 26-02-2007 o 19:07.
|