@gremlin, ja miałem przyjemność trzymać prawdziwy rycerski miecz, i mówie ci że ważył całkiem sporo. NIe taką szabelke ale porządny obusieczny kawałek żelastwa (ja bym raczej mały prosty tatarski tiporek wybrał).
Co do walki grupowej to maż rację. Europejczysy zdeptywali przeciwników, ale rozpatrywaliśmy na poczatku samą katane, potem miecz europejski (fakt ze było ich od za*ebania). Jeżeli chodzi o obuchy to racja, kolczuga była leprza, ale mówimy(a przynajmiej mówiliśmy, bo ten temat coraz bardziej się rozwija) bronie sieczne.
gremlin, wszystko to co napisałeś jest szczerą prawdą, tylko ze bardziej dogłębne i szczegółowe. Ja patrzyłem na to z punktu walki 1 na jeden i bronią sieczną.
Żeby to dokładnie opisać powinniśmy każdy rodzaj jednostki i jej uzbrojenie dokładnie rozpatrzeć i wysnuć odpowiednie wnioski w stosunku do danego rodzaju przeciwnika. A potem rozpatrzyć grupowe starcia, a potem starcia grupowe wielu oddziałów. Już łatwiej by było porównać jedną armię europejską z drugą, niż tak diametralnie od siebie rużne kultury.
Czyli po prostu gremlin dał nam predekst, by zastanowić się nad innymi sytuacjami i możliwościami jakie by mogły zaistnieć w starciu pomiędzy japończykiem a europejczykiem(lub japończykami a europejczykami).
PS- co do ninj to nie było zbytnio na poważnie

ale jak już mówiły o starciach całych wojsk to ninja też można pod uwagę wziąść.
PS2-Jednak dalej utrzymuje ze samuraj by rozłożył na solo kazdego(albo prawie każdego) europejskiego rycerza
PS3-tak se myśle i widze że wytrenowany japoński włucznik był o niebo leprzy od wytrenowanego włucznika europejskiego(ten to zazwyczaj nacierał, co jest dużą zaletą podczas walki[dla tego "zdeptywali" przeciwników])