Dawno temu kiedy jeszcze grałem swoim faccowym rookstayerem miałem taki zwyczaj, że przynosiłem do miasta dużo itemków takich jak mace, studded armorki, helmety, mace (o ile lootbaga udało się donieść), a potem z zaskoczki wszystko wyrzucałem naraz na rynek. Fajnie było przyglądać się tym bitwom między naabkami
Zawsze to jakaś pomoc...