Narkotyki ? Tylko ziolo... , ale to kiedys, na wakacjach ten klimat z kumplami dali mi bucha, wzialem wiecej i zaczalem to jarac. Do pewnego czasu kiedy mialem problemy z sadem, nie przez ziolo inne sprawy ;] wiec skonczylem i nie pale juz ponad pol roku. Co do ziola, mi najlepiej wchodzilo z bongosa
jeden kumpel juz nawet amfetamine zaczal brac, proponowal mi, ale nie wzialem, zasady mam, jak sobie powiem ze czegos nie wezme to nie wezme.
A jesli chce zabic smutek czy cos, ide sie napic browara, ewentualnie wodki