test server. bawie sie w thais gdzies na polnoc od temple
jakis gosc: DEMON!
ja: Where's demon?!
e wave, You are dead

(gralem wtedy 32 pallkiem bylem na yellow hp

)
i na normalnym serverze:
heh... no jakby to opisac. hero hunt. ekipa: ja 36 royal, bloker 35 elite i sorc summonowal dski (32 lvl)
no i lejemy se spokojnie jednego hero nagle sorc dostaje kicka. pozniej sie okazalo ze dostal bana i dlatego go kicklo xD. no to zlalismy tego jednego hero no i myslimy co by tu zrobic, zdecydowalismy ze wychodzimy bo we 2 to za duzo uhow pojdzie zeby to oplacalne bylo zaczelismy sie zbierac i bloker przez przypadek wpadl pietro nizej (dziura zaraz kolo spawna) a tam jak ktos byl to wie m.in 3 priestes pare dsow itp.. ja go prubuje ropowac a ten idiota sie przesunol i zamiast niego ropnolem jakiegos dsa sekunda potem bloker padl ja zaczalem biec w strone wyjscia (z dsem na plecach) odkrylem ze hero zalizcyl wlasnie respa wiec praktycznie caly czas sie vitujac przebieglem koo neigo wyropowalem sie na gore, dragow cale szczescie juz nie bylo i udalo mi sie wyjsc w miare bez wiekszych szkod ;p