Jak widzę te podpisy: "Nie czepiać się ortografi, bo jestem dyslektykiem" to mie się płakać chcę. Dysleksja to dokładnie to samo co lenistwo! Nie lepiej posiedzieć przy książkach i powkuwać zasady pisowni? Tłumaczyć komuś, że jest się chorym na dysleksję, to tak jakby mówić : "Jestem leniem i mam na to papierek".
|