Prawie za każdym razem r00kstayerzy których spotykam to n00by... Sami mnie trapują, kradną potwory, wyzywają i to dośc pokaźne levele (30, 24 itd..)
Ale raz jeden r00skatyer mi pomógł, sam go o to zapytałem, choć w sumie może miał po drodze... Był to Sunrise... (grałem na antice może z tydzien potem uciekłem). Surise zrobił dla mnie bear room (drzwi tez otworzył) i carlin sword questa, walił z łuku to dałem mu strzały z obu tych questów, potem on (nie wiem po co nawet, polubił mnie bo nie n00b?) zaprosił mnie na swojego priv chata <LOL!?> ale, aż głupio było sie odzywać.
To było z jakieś 1.5 roku temu...
__________________
"Non mortem timemus, sed cogitationem mortis" - Nie śmierci się boimy, lecz myśli o śmierci. Seneka
Ostatnio edytowany przez Venderer - 13-04-2007 o 21:39.
|