Napiszę tak. Ja nie przeszkadzam na lekcjach, słucham nauczyciela i ogólnie uważam. Dzięki temu jestem najlepszym uczniem w klasie i wszyscy mają mnie za kujona. W domu nie uczę się, jak jest jakiś sprawdzian czy coś to przed lekcjami. Jeśli się chce, to zawsze można się nauczyć, a Tibia nie ma nic do tego. Chyba, że siedzi się prze nią 24 na dobę i nie chodzi do szkoły. Ci, którzy nie zdają do następnych klas osobiście uważam za tumanów, którym wszystko dynda i powiewa. Więc jeśli ktoś jest zagrożony z jakiegoś przedmiotu i zwala to na Tibię po prostu szuka usprawiedliwienia dla swojego lenistwa. Pozdrawiam wszystkich, którzy mają zdanie podobne do mojego oraz mamę

.